Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 3 | 9 | 10 - 1 | |
| 2. | Inter | 3 | 9 | 8 - 3 | |
| 3. | Lazio | 3 | 9 | 4 - 1 | |
| 4. | Como | 3 | 7 | 7 - 3 | |
| 5. | Milan | 3 | 7 | 5 - 2 | |
| 6. | Juventus | 3 | 7 | 4 - 1 | |
| 16. | Parma | 3 | 1 | 1 - 4 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Simone Lontani | 1 |
| 3 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Genoa | 1 - 4 | Como | ||
| Fiorentina | 1 - 2 | Torino | ||
| Inter | 3 - 2 | Napoli | ||
| Roma | 2 - 1 | Atalanta | ||
| Frosinone | 3 - 2 | Venezia | ||
| Parma | 1 - 1 | Monza | ||
| Bologna | 2 - 2 | Sassuolo | ||
| Juventus | 1 - 1 | Milan | ||
| Cagliari | 1 - 0 | Lecce | ||
| Udinese | 1 - 2 | Lazio | ||
vs Monza
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Niedzielny mecz z Monzą miał symboliczny wymiar. Nie chodzi tu nawet o zdobycie przez Parmę pierwszego punktu w obecnym sezonie ligowym, ale o swoiste odarcie ze złudzeń dotyczących ewolucji zespołu.
Co to dokładnie oznacza? Od początku lata my, kibice, byliśmy karmieni zarówno przez trenera Carlosa Cuestę, jak i cały pion sportowy na czele z Federico Cherubinim frazesami i hucznie brzmiącymi stwierdzeniami o nowej drodze oraz większym nacisku na ofensywę. Przede wszystkim miało się to przejawiać zmianą głównego rysu taktycznego i przejściem z formacji 5-3-2 do 4-3-3.
To właśnie temu procesowi poświęcone było całe lato. Wszystkie sparingi, co do jednego, Crociati grali w ustawieniu 4-3-3 lub jego wariacji, zaś mercato podporządkowane i ukierunkowane było na jak najlepsze dostosowanie drużyny do nowych realiów taktycznych. Wprawdzie to, jak to dostosowanie wyszło, a raczej nie wyszło, w praktyce jest już inną sprawą, ale nad tym tematem szerzej pochyliłem się w podsumowaniu letniego okienka, z którym możecie zapoznać się TUTAJ.
Minęły trzy miesiące. Parma, prócz sparingów, rozegrała też cztery oficjalne spotkania, które, mówiąc oględnie, optymizmem nie napawały. Przyszedł mecz z Monzą i co? I nic. Carlos Cuesta nagle uznał, że zmiany są złe, de facto przyznał się do błędu, wyrzucając dorobek ostatnich miesięcy do kosza, i zrobił swoiste ad fontes, wracając do ustawień fabrycznych czyli do 5-3-2.
Przeciwko Monzy zobaczyliśmy więc drużynę usposobioną dokładnie tak samo, jak w poprzednim sezonie - z nisko ustawionym, pięcioosobowym blokiem obronnym i pełnym ukierunkowaniem na defensywę, bez prób finezyjnego rozgrywania akcji. W ataku również wszystko pozostało po staremu, a głównym pomysłem na prowadzenie akcji była długa piłka do Pellegrino. A nie, czekajcie - przecież sprzedaliśmy go właśnie z myślą o innym graniu i innym systemie... Tu dochodzimy do kolejnego absurdu i tego, jak bezsensowne było i jest podejście do gry Parmy.
Jak się rzekło, w starciu z Monzą głównym pomysłem Parmy była długa piłka do przodu. Trudno się nawet temu dziwić, jeżeli twoją pomoc tworzą zawodnicy tacy jak Keita, Fabbian czy Ordonez, którzy nie słyną z kreatywności, finezji czy umiejętności krótkiej, szybkiej gry. Podobnie zresztą jest ze środkowymi obrońcami (no, może poza Del Prato), którzy preferują grę długim podaniem.
Problem jest jednak taki, że z przodu nie ma już wysokiego, rosłego napastnika, który wygra pojedynek główkowy lub zastawi się tyłem do bramki, przytrzyma piłkę i poczeka na kolegów. Jest za to duet Romero-Touré, stworzony do zupełnie innego grania - szukania wolnych przestrzeni, bazowania na szybkości i pokazywania się do prostopadłych zagrań. Mówiąc krótko: dwóch zawodników kompletnie niekompatybilnych z zestawem instrukcji i odruchów warunkowych wpojonych w linie obrony i pomocy Parmy.
Nie jest więc żadnym przypadkiem, że gra ofensywna Parmy dosłownie leżała i kwiczała. Granie długą piłką na Touré czy Romero było równoznaczne z natychmiastową stratą, bowiem dla defensorów klubu z Lombardii wygranie siłowego lub główkowego pojedynku w takiej konfiguracji nie stanowiło żadnego problemu. Nie jest też żadnym przypadkiem to, że Parma przez blisko 60 minut, poza stałymi fragmentami gry, nie była w stanie stworzyć żadnego, nawet najmniejszego zagrożenia pod bramką rywali.
Sytuację nieco odmieniło wejście na boisko Sierro, czyli piłkarza potrafiącego operować piłką na wyższym poziomie niż wyżej wymienione zestawienie pomocników. I choć sama poprawa była widoczna, to o jakimś diametralnym skoku jakości mowy być nie może.
Mówiąc najprościej, na tym etapie sezonu Parma jest zespołem pełnym sprzeczności i absurdów, w którym praktycznie nic nie funkcjonuje. A jeśli już coś działa, jest to jedynie zasługa indywidualnego błysku tego czy innego zawodnika, a nie systemowych, ćwiczonych rozwiązań.
Problemy Crociatich sięgają naprawdę głęboko i nie jest to coś, co mogłoby zostać naprawione w tydzień czy dwa. To z kolei niespecjalnie dobrze rokuje przed nadchodzącymi kolejkami, do których trudno będzie podchodzić z optymizmem.
Łukasz Baron
Riccardo Poli jest autorem najszybszego hattricka w historii Parmy. Podczas meczu z Raveną, który był rozgrywany 20 listopada 1932, w ramach Prima Divisione, zajęło mu to dokładnie 13 minut. Crociati wygrali tę konfrontacje 4:1.
Komentarze
krz; 7 września 2026; 18:31
odys; 7 września 2026; 18:37
czaaja; 8 września 2026; 08:28
odys; 8 września 2026; 11:18