Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Roma3910 - 1
2.Inter398 - 3
3.Lazio394 - 1
4.Como377 - 3
5.Milan375 - 2
6.Juventus374 - 1
16.Parma 311 - 4

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki
Simone Lontani 1

Wyniki Serie A

3 kolejka
Genoa 1 - 4 Como
Fiorentina 1 - 2 Torino
Inter 3 - 2 Napoli
Roma 2 - 1 Atalanta
Frosinone 3 - 2 Venezia
Parma 1 - 1 Monza
Bologna 2 - 2 Sassuolo
Juventus 1 - 1 Milan
Cagliari 1 - 0 Lecce
Udinese 1 - 2 Lazio

Zawodnik meczu

7.0

Edoardo Corvi

vs Monza

90

rozegrane
minuty

0

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Han Nicolussi Caviglia

Uraz mięśnia dwugłowego

Powrót: 8 kolejka



Partnerzy

Aktualności

Parma wykonała zwrot o...360 stopni

news image
© parmacalcio1913.com

Niedzielny mecz z Monzą miał symboliczny wymiar. Nie chodzi tu nawet o zdobycie przez Parmę pierwszego punktu w obecnym sezonie ligowym, ale o swoiste odarcie ze złudzeń dotyczących ewolucji zespołu.

Co to dokładnie oznacza? Od początku lata my, kibice, byliśmy karmieni zarówno przez trenera Carlosa Cuestę, jak i cały pion sportowy na czele z Federico Cherubinim frazesami i hucznie brzmiącymi stwierdzeniami o nowej drodze oraz większym nacisku na ofensywę. Przede wszystkim miało się to przejawiać zmianą głównego rysu taktycznego i przejściem z formacji 5-3-2 do 4-3-3.

To właśnie temu procesowi poświęcone było całe lato. Wszystkie sparingi, co do jednego, Crociati grali w ustawieniu 4-3-3 lub jego wariacji, zaś mercato podporządkowane i ukierunkowane było na jak najlepsze dostosowanie drużyny do nowych realiów taktycznych. Wprawdzie to, jak to dostosowanie wyszło, a raczej nie wyszło, w praktyce jest już inną sprawą, ale nad tym tematem szerzej pochyliłem się w podsumowaniu letniego okienka, z którym możecie zapoznać się TUTAJ.

Minęły trzy miesiące. Parma, prócz sparingów, rozegrała też cztery oficjalne spotkania, które, mówiąc oględnie, optymizmem nie napawały. Przyszedł mecz z Monzą i co? I nic. Carlos Cuesta nagle uznał, że zmiany są złe, de facto przyznał się do błędu, wyrzucając dorobek ostatnich miesięcy do kosza, i zrobił swoiste ad fontes, wracając do ustawień fabrycznych czyli do 5-3-2.

Przeciwko Monzy zobaczyliśmy więc drużynę usposobioną dokładnie tak samo, jak w poprzednim sezonie - z nisko ustawionym, pięcioosobowym blokiem obronnym i pełnym ukierunkowaniem na defensywę, bez prób finezyjnego rozgrywania akcji. W ataku również wszystko pozostało po staremu, a głównym pomysłem na prowadzenie akcji była długa piłka do Pellegrino. A nie, czekajcie - przecież sprzedaliśmy go właśnie z myślą o innym graniu i innym systemie... Tu dochodzimy do kolejnego absurdu i tego, jak bezsensowne było i jest podejście do gry Parmy.

Jak się rzekło, w starciu z Monzą głównym pomysłem Parmy była długa piłka do przodu. Trudno się nawet temu dziwić, jeżeli twoją pomoc tworzą zawodnicy tacy jak Keita, Fabbian czy Ordonez, którzy nie słyną z kreatywności, finezji czy umiejętności krótkiej, szybkiej gry. Podobnie zresztą jest ze środkowymi obrońcami (no, może poza Del Prato), którzy preferują grę długim podaniem.

Problem jest jednak taki, że z przodu nie ma już wysokiego, rosłego napastnika, który wygra pojedynek główkowy lub zastawi się tyłem do bramki, przytrzyma piłkę i poczeka na kolegów. Jest za to duet Romero-Touré, stworzony do zupełnie innego grania - szukania wolnych przestrzeni, bazowania na szybkości i pokazywania się do prostopadłych zagrań. Mówiąc krótko: dwóch zawodników kompletnie niekompatybilnych z zestawem instrukcji i odruchów warunkowych wpojonych w linie obrony i pomocy Parmy.

Nie jest więc żadnym przypadkiem, że gra ofensywna Parmy dosłownie leżała i kwiczała. Granie długą piłką na Touré czy Romero było równoznaczne z natychmiastową stratą, bowiem dla defensorów klubu z Lombardii wygranie siłowego lub główkowego pojedynku w takiej konfiguracji nie stanowiło żadnego problemu. Nie jest też żadnym przypadkiem to, że Parma przez blisko 60 minut, poza stałymi fragmentami gry, nie była w stanie stworzyć żadnego, nawet najmniejszego zagrożenia pod bramką rywali.

Sytuację nieco odmieniło wejście na boisko Sierro, czyli piłkarza potrafiącego operować piłką na wyższym poziomie niż wyżej wymienione zestawienie pomocników. I choć sama poprawa była widoczna, to o jakimś diametralnym skoku jakości mowy być nie może.

Mówiąc najprościej, na tym etapie sezonu Parma jest zespołem pełnym sprzeczności i absurdów, w którym praktycznie nic nie funkcjonuje. A jeśli już coś działa, jest to jedynie zasługa indywidualnego błysku tego czy innego zawodnika, a nie systemowych, ćwiczonych rozwiązań.

Problemy Crociatich sięgają naprawdę głęboko i nie jest to coś, co mogłoby zostać naprawione w tydzień czy dwa. To z kolei niespecjalnie dobrze rokuje przed nadchodzącymi kolejkami, do których trudno będzie podchodzić z optymizmem.

 

Łukasz Baron

 







Komentarze


Dokładnie wracamy do punktu wyjścia, czyli kurczowa obrona i liczenie na 1:0. Nasz rozwój ofensywny został szybko zweryfikowany, tylko dlaczego my to wszystko wiedzieliśmy od razu a nasi "specjaliści" nie. Teraz z Como tylko autobus nas może uratować,choć szanse są nikłe XD

krz; 7 września 2026; 18:31

Może dlatego, że my te mecze oglądamy :D A do tego nie wiążą nas żadne marketingowe umowy, konwenanse czy chęć aby przypadkiem nie stracić uznania w oczach prezesa...

odys; 7 września 2026; 18:37

Słowem w sedno! Meczy już nie oglądałam bo mam ciekawsze zajęcia ale takie artykuły zawsze chętnie czytam… i jestem na bieżąco thx Odys!

czaaja; 8 września 2026; 08:28

Proszę Cię bardzo :) Po to w sumie ta strona też jest. Postanowiłem sobie jakiś czas temu, że będę robił więcej autorskich treści, aczkolwiek nie wiem ile w tym wytrwam, bo raz że też jestem coraz bardziej tym wszystkim zirytowany i czasem się wszystkiego odechciewa, a dwa ta nasza gra/sytuacja jest tak absurdalnie powtrzalna, że pewnie jeden taki tekst będzie aktualny przez pół sezonu :P

odys; 8 września 2026; 11:18






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze








Czy wiesz, że...

Riccardo Poli jest autorem najszybszego hattricka w historii Parmy. Podczas meczu z Raveną, który był rozgrywany 20 listopada 1932, w ramach Prima Divisione, zajęło mu to dokładnie 13 minut. Crociati wygrali tę konfrontacje 4:1.

Zdjęcie tygodnia

Kibicom Parmy wyraźnie nie spodobał się ogłoszony niedawno czarno-różowy komplet strojów, zaś swoje niezadowolenie głośno zamanifestowali podczas meczu z Monzą.

Video tygodnia

Parma 1:1 Monza: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox