Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Miniony weekend był w miarę udany dla sektora młodzieżowego Parmy, którego większość grup odnotowała zwycięstwa.
Przykład poszedł z góry, najstarsza młodzieżowa ekipa Gialloblu - Juniores, pewnie ograła w Collecchio Ballarie 4:2. Dzięki temu tryumfowi podopieczni Simone Barone umocnili się na prowadzeniu w tabeli. Na słowa uznania zasługuje również występ Giovanissimi Professionisti, którzy wręcz zmietli Lemignano, wygrywając 9:1. Nie poszczęściło się za to drużyną Allievi i Giovanissimi Regionali. Ci pierwsi ulegli na wyjeździe Alessandri 2:0, zaś drudzy przegrali z SPAL 1:2.
Oto komplet weekendowych wyników sektora młodzieżowego Parmy.
JUNIORES (1997, 1998, 1999)
Parma 4:2 Bellaria
Bramki: Contu (2), Fanti, Metitiero
ALLIEVI (2000, 2001)
Alessandria 2:0 Parma
GIOVANISSIMI REGIONALI (2002)
Parma 1:2 SPAL
Bramki: Tosi
GIOVANISSIMI PROFESSIONISTI (2003)
Parma 9:1 Lemignano
Bramki: Boselli (2), Toma (2), Velaj (2), Ferrari, Lasagni, De Rinaldis
ESORDIENTI (2004)
Juventus Club 2:3 Parma
Bramki: Bertolino, Mazzoni, Vona
PULCINI (2005)
CUS 1:5 Parma
Bramki: Poerio (2), Araldi, Straiescu, Selloum.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)