Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Poniżej prezentujemy komplet wyników zakończonej we wtorek wieczorem dwudziestej trzeciej kolejki Serie A.
Największą niespodzianką tej serii gier była zdecydowanie porażka Romy w starciu z Udinese. Poza rzymską ekipą swoje mecze zgodnie z planem wygrały wszystkie drużyny z czołówki - Inter, Milan, Juventus oraz Napoli. Z kolei w zapowiadającym się na hit kolejki starciu Atalanty z Como padł bezbramkowy remis.
Jeśli chodzi o Parmę i jej sytuację, ta kolejka dość jasno pokazała Crociatim ich miejsce w szeregu. Walkę o lokatę w środku tabeli można już traktować jako mrzonkę, natomiast szczytem marzeń - a przede wszystkim realnych możliwości - dla ekipy Cuesty wydaje się 14. miejsce. Aktualnie Parma zajmuje 16. pozycję i tylko dzięki słabej postawie rywali, takich jak Lecce, Fiorentina, Hellas czy Pisa, które solidarnie przegrały swoje spotkania, Crociati utrzymują sześciopunktową przewagę nad strefą spadkową.
Lazio 3:2 Genoa
Pisa 1:3 Sassuolo
Napoli 2:1 Fiorentina
Cagliari 4:0 Hellas
Torino 1:0 Lecce
Como 0:0 Atalanta
Cremonese 0:2 Inter
Parma 1:4 Juventus
Udinese 1:0 Roma
Bologna 0:3 Milan
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)