Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 2 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 4. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 5. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 6. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 17. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Szóstego stycznia, po zasłużonym świątecznym odpoczynku, Parma w pierwszym spotkaniu nowego roku zmierzy się, na wyjeździe z Atalantą. Dla Crociatich będzie to jedno z trudniejszych wyzwań w sezonie, jednak patrząc na statystyki, można mieć pewne powody do optymizmu.
Jak się okazuję w ciągu czterech ostatnich lat, czyli od czasu występów na poziomie Serie D, Parma w meczach inaugurujących rok kalendarzowy zaliczyła trzy zwycięstwa oraz jedną porażkę. 6 stycznia 2016 roku Crociati, w Serie D, pokonali na Tardini, Arzignanochiampo 3:0, za sprawą trafieni Lucarelliego, Baraye oraz Melandriego. Równie dobrze wypadła inauguracja roku w kolejnym sezonie, na poziomie Lega Pro, kiedy to ekipa D'Aversy, skromnie 1:0 ograli Santarcangelo, dzięki trafieniu Evacuo. Jedyna porażka, z omawianego okresu przyszła w Serie B, i miała miejsce w Cremonie, gdzie Parma uległa tamtejszemu Cremonese 1:0, tracąc gola w ostatnich sekundach konfrontacji. Z kolei rok temu, już w Serie A, Parma na początku 2019, Crociati w bardzo dobrym stylu zdobyli Dacia Arena, pokonując Udinese 2:1, przy udziale goli Inglese i Gervinho.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)