Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Jedną z ciekawszych rzeczy, w minionych derbach, w kontekście Parmy, były pewne nowe rozwiązania taktyczne, które prawdopodobnie będziemy obserwować też przez cały pozostały sezon.
Nie jest żadną tajemnicą to, że w systemie 4-2-3-1, preferowanym przez Fabio Pecchię, gracze kalibru Bernabe czy Vazqueza odgrywają fundamentalne role, zaś ich ustawienie na boisku może wpływać na obraz gry, zarówno pośrednio, jak i bezpośrednio. Co charakterystyczne, zarówno Bernabe, jak i Vazquez to gracze o niesamowitej jakości technicznej, zaś sama ich obecność w kadrze, na poziomie Serie B, to prawdziwy luksus. Z uwagi na swoje nienaganne wyszkolenie techniczne, Hiszpan i Argentyńczyk, są w stanie z powodzeniem odgrywać rolę środkowego pomocnika lub też trequartisty. Mimo tych niewątpliwych podobieństw, warto jest jednak zaznaczyć, iż są to piłkarze posiadający różne cechy, a co za tym idzie każdy jest w stanie zaoferować zespołowi coś unikatowego.
Na początku sezonu, wyłączając pucharowy mecz z Salernitaną (w którym Vazquez nie wystąpił), Pecchia ustawiał Bernabe, w roli środkowego pomocnika, z kolei Vazquez grywał jako trequartista. Tego typu rozwiązanie, z uwagi na dotychczasowe występy El Mudo, wydawało się logiczne i o wiele bardziej opłacalne, przynajmniej na papierze. Mimo to Pecchia zawsze zdawał się wierzyć w ofensywny potencjał młodego Hiszpana i zawsze niejako widział w nim trequartistę. Objawiało się to różnego typu oryginalnymi roszadami, jak chociażby w meczu z Bari, gdy po przesunięciu Bernabe na "10", Vazquez przez pewien czas pełnił rolę fałszywej 9.
Prawdopodobnie różne próby i eksperymenty znalezienia optymalnej konfiguracji dla wspomnianej dwójki, obserwowalibyśmy znacznie częściej, jednak proces ten został zahamowany przez siłę wyższą, w postaci kontuzji Bernabe. W czasie gdy Hiszpan leczył swój uraz, ewaluować zaczęła jednak pozycja samego Vazqueza, który z każdym kolejnym meczem, zdawał się napotykać coraz większe trudności, w grze jako "10", na co wpływało chociażby podejście rywali, mocno nastawionych na eliminacje i uprzykrzanie mu życia. Efektywność Argentyńczyka i jego wpływ na kreację akcji sukcesywnie spadał, zaś Pecchia stając się reagować na ten trend, wymyślił mu nową pozycję, dość nieoczekiwaną pozycję, przenosząc go do środka pola. W roli środkowego pomocnika, El Mudo dysponuje o wiele większą swobodą i ma więcej kontaktów z piłką, zaś za sprawą swojej techniki i dryblingu, w odpowiedni sposób potrafi wypracować przewagę oraz zyskać przestrzeń. Co ciekawe, Argentyńczyk (a przynajmniej w większości spotkań), stał się też przydatny w destrukcji, notując całą masę przechwytów i zbierając dużo drugich piłek. Występy Vazqueza, w drugiej linii okazały się na tyle jakościowe, że posadził on na ławce Stanko Jurica, który na starcie sezonu wydawał się być postacią absolutnie kluczową dla dla równowagi i prawidłowego funkcjonowania w zespole. Tymczasem El Mudo udowodnił, że może robić to w sposób równie dobry, a do tego do spółki, ze swoim rodakiem - Estevezem, zdaję się tworzyć duet w pełni komplementarny.
Przechodząc jeszcze na koniec do Bernabe, to warto odnotować, że w obu spotkaniach, w których Hiszpan wystąpił od czasu zaleczenia kontuzji, był domyślnie ustawiony jako trequartista. Być może jeszcze nie przełożyło się to na żadne konkretne liczby (choć spokojnie mogło), jednak za takim manewrem może stać spory potencjał. Hiszpan z uwagi na swoją dynamikę i umiejętność gry na małej przestrzeni, wydaję się być osobą, wręcz stworzoną do tego, aby otwierać zamknięte spotkania. Paradoksalnie jednak, w meczu z Modeną (w którym ogólnie rzecz biorąc Bernabe był jedną z jaśniejszych postaci Parmy), Bernabe najlepsze rzeczy pokazał, w drugiej połowie, w momencie gdy został cofnięty do środka pola, skąd umiejętnie kierował akcjami zespołu.
Możliwość rotacji pozycji między Vazquezem i Bernabe, wydaje się być wielkim atutem w ręku Pecchii, który będzie można wykorzystać w zależności od rywala i przebiegu meczu. Wprawdzie w derbach nie wyszło to zbyt okazale, jednak nie ulega wątpliwości, iż w tym rozwiązaniu drzemie olbrzymi, taktyczny potencjał. Obecnie można założyć, iż częściej oglądaną konfiguracją, będzie ta z Vazquezem grający w drugiej linii oraz Bernabe w roli trquartisty, jednak Pecchia na pewno nie będzie wahał się aby skorzystać z możliwości ich zamiany. Jeśli ta dwójka znajdzie wspólny język i wskoczy na swój optymalny poziom, możemy oczekiwać, iż stanie się ona nie tylko liderami Parmy, ale i całej ligi.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)