Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Zachwycająca swoją postawą oraz determinacją Parma, w najbliższą niedzielę spotka się z zespołem, który w ostatnim czasie tylko i wyłącznie rozczarowuje. Na Stadio Grande Torino, Crociati zmierzą się z Torino.
Torino to drużyna, która względem zeszłego sezonu zaliczyła chyba największy regres formy w całej Serie A. Na starcie sezonu, ekipa z Turynu głośnio i otwarcie mówiła o swoich europejskich aspiracjach i zamiarach walki o ponowny start w Lidze Europy. Rzeczywistość okazała się jednak dla "Byków" brutalna i po całkiem udanym starcie rozgrywek, w zasadzie z tygodnia na tydzień gaśli oni w oczach. Ostatnie tygodnie to zaś istny obraz nędzy i rozpaczy, czego skutkiem było zwolnienie Waltera Mazzarriego, którego miejsce zajął Moreno Longo.
Torino przegrało pięć ostatnich ligowych spotkań z rzędu, zbierając w nich tak kompromitujące wyniki jak 0:7 z Atalantą, 4:0 z Lecce czy też 1:3 z Sampdorią. Ponad to w między czasie "Byki" zdążyły także odpaść z Coppa Italia, gdzie pomimo tego iż do 90 minuty prowadziły z Milenem 2:1, ostatecznie dali dali oni doprowadzić do rozgrywki, gdzie przegrali 4:2. Porażające są również statystyki bramkowe ostatnich spotkań ligowych Torino. W ciągu 5 ligowych kolejek ekipa z Turynu dała sobie strzelić 17 goli, zdobywając przy tym ledwie 2 trafienia.
By oddać jednak sprawiedliwość, należy podkreślić iż Torino wciąż jest drużyn ą posiadającą w swoich szeregach znakomitych piłkarzy jak Belotti, Rincon, Ansaldi, Sirigu czy Berenguer, i prędzej czy później ta ekipa powinna wrócić na właściwe tory. Promyczki nadziei, w grze Torino, było widać już w miniony poniedziałek w ligowym meczu z Milanem, gdzie po słabszej pierwszej połowie, podopieczni Longo byli w stanie narzucić silniejszemu rywalowi swoje warunki gry i o mały słos nie urwali oni Rossonerim punktu.
Jeżeli chodzi zaś o Parmę, to chyba można zaryzykować stwierdzenie, że Crociati w obecnych rozgrywkach weszli w buty i rolę zarezerwowaną na stacie dla Torino. Wprawdzie na Tardini, nikt głośnio nie rozmawia o walce o europejskie puchary, to wyniki osiągane przez zespół D'Aversy i to w obliczu ciągłych problemów z urazami mówią same za siebie. Crociati, którzy w trwającym sezonie, nie byli jeszcze w stanie w dwóch kolejnych meczach, wystawić do gry optymalnego składu, stale zachwycają i na ten moment realnie liczą się w walce o Europę. Co tyczy się zaś głównego celu, jakim jest utrzymanie, to patrząc realnie na terminarz podopieczni D'Aversy są w stanie zapewnić go sobie w ciągu najbliższych 2-3 kolejek.
W minioną niedzielę Parma mierzyła się z Sassuolo, i był to dobry pokaz tego z czego słynie drużyna D'Aversy. Wprawwdzie Crociati na pewno nie bybli w tym spotkaniu spektakularni, jednak nie to było najważniejsze. Pokazali oni przede wszystkim charakter, determinację, żelazną konsekwencję taktyczną oraz zabójczą skuteczność i doskonałą organizację przy wyprowadzaniu kontrataków.
Niestety Parma i Roberto D'Aversa wciąż nie mogą w pełni rozwinąć skrzydeł, bowiem sytuacja kadrowa w zespole z Tardini, wciąż jest katastrofalna. Wprawdzie wiele wskazuje na to, iż na mecz do Turynu do składu wróci Kulusevski, jednak przy braku takich graczy jak Kucka, Sepe, Inglese, Barilla, Scozzarella, Darmian czy Adorante, jest to dość marne pocieszenie. Do tego wszystkiego w trakcie meczu Parma, będzie zmuszona radzić sobie bez swojego trenera, który z uwagi na zawieszenie obejrzy konfrontacje z trybun. Brak wsparcia oraz niezwykłej charyzmy bijącej z postaci D'Aversy, może być tego dnia bardzo znaczący.
W kontekście zestawienia wyjściowego składu Parmy można mieć sporo wątpliwości. Po pierwsze obrona i sprawa zastąpienia kontuzjowanego Darmiana. Naruralnym wyborem wydawałby się tu Larunini (który swoją drogą dał bardzo dobrą zmianę przeciwko Sassuolo), jednak z uwagi na siłowy styl gry preferowany przez Torino nie można wykluczyć przesunięcia na prawy bok Iacoponiego oraz wejścia na środek kogoś z dwójki Regini-Dermaku. Po drugie atak, gdzie o jedno miejsce na skrzydle walczyć mają Caprari, Kulusevski oraz Siligardi. Pewni swego wydają się tu być Gervinho oraz Cornelius. W zasadzie najmniej niejasności jest w przypadku pomocy, która paradoksalnie ma najmniejsze pole manewru. Personalnie w drugiej linii powinniśmy zobaczyć to samo zestawienie co w starciu z Sassuolo.
Na koniec rzućmy jeszcze okiem na statystykę spotkań obu zespołów, która przedstawia się na korzyść Parmy. W dotychczas rozegranych 36 spotkaniach, Crociati odnieśli 15 zwycięstw, przy 13 remisach i 8 tryumfach Torino. Jeśli weźmiemy zaś pod uwagę spotkania rozgrywane tylko i wyłącznie w Turynie to mamy tu do czynienia z równowagą. Bilans wyjazdowych gier to bowiem 5 wygrane Parmy, 8 remisów i 5 zwycięstw Torino.
Podsumowując, patrząc na obecną dyspozycje oraz wyniki osiągane przez oba zespoły, faworytem tego spotkania zdaje się być Parma. Papier i statystyki to jedno, jednak rzeczywistość może okazać się o wiele bardziej skomplikowana. Po pierwsze Torino będzie bardzo mocno zdeterminowane do tego by w końcu się przełamać. Po drugie "Byki dysponować będą wsparciem swoich kibiców, którzy być może są rozczarowani ostatnimi wynikami, jednak w takim momencie na pewno nie porzucą zespołu Longo. Po trzecie Crociati pod względem kadrowym wciąż są w bardzo trudnym położeniu i siłą rzeczy będą musieli posłać do gry, mniej lub bardziej eksperymentalny skład, dodatkowo pozbawiony wsparcia głównego generała - D'Aversy. Te wszystkie czynniki sprawiają iż niedzielne spotkanie może przybrać bardzo nieoczywisty obrót. Posługując się tu pewną metaforą można powiedzieć, że Byk jest wprawdzie ranny, jednak do póki się go nie dobije może poważnie pokiereszować torreadora...
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)