Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Za nami pierwszy ligowy mecz sezonu 21/22 w wykonaniu Parmy, można więc pokusić się o pewne wniosku dotyczące postawy Crociatich, w wyjazdowym starciu z Frosinone.
Każdy to spodziewał się, że Parma natychmiastowo zacznie grać w sposób widowiskowy może czuć się zawiedziony. Nie było posiadania piłki, nie było dominacji, nie było proaktywnej gry, czyli głównych elementów wyróżniających podejście Mareski, albo jak kto woli były, ale tylko w mocno limitowanych przedziałach czasowych. Sam trener zapewnia, iż jest to kwestia czasu, zaś obecna postawa drużyny w dużej mierze definiowana jest przez kondycję fizyczną, która jak nietrudno było zauważąyć, w przypadku przynajmniej części graczy jak Vazquez, Schiattarella, Sohm, Gagliolo, Osorio, daleka jest od optymalnej. Naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy, była zapaść, jakiej Crociati doświadczyli w ostatniej fazie meczu, co doprowadziło również do utraty ciężko wywalczonego prowadzenia.
Mimo iż sam wynik, choć jak warto zauważyć osiągnięty w starciu z wymagającym rywalem na trudnym terenie, jest daleki od oczekiwań, podobnie jak sama gra, to nie ma jeszcze potrzeby bić na alarm. Wciąż jesteśmy przecież dopiero w sierpniu, a to oznacza, iż Mareska miał zaledwie 1,5 miesiąca na pracę z drużyną i dostosowanie jej do swojego pomysłu. Tak więc tego typu trudności są rzeczą naturalną, zaś samemu szkoleniowcowi wypadłoby dać jeszcze czas na dopracowanie szczegółów, nowych schematów i rozwiązań taktycznych.
W odniesieniu do meczu z Frosinone, dość symptomatyczne jest to jak bardzo Parma przypominała zespół z czasów D'Aversy i to zarówno pod dobrym, jak i złym kątem. Naprawdę imponująco wyglądały kontrataki i ogólnie rzecz ujmując organizacja gry do przodu, z drugiej strony w momencie osiągnięcia prowadzenia stał się pasywny i uległy w defensywie, co przyczyniło się do utraty gola w ostatnich minutach. Tego typu postawa była, niestety, dość charakterystyczna dla zespołu u schyłku pracy D'Aversy. Ta drobna obserwacja niech posłuży jako najlepszy dowód na to, jak trudnym i skomplikowanym procesem jest nauczenie zespołu, który przez lata grał w sposób na wskroś defenswny, nowej proaktywnej wizji futbolu.
Jeśli chodzi zaś o same pozytywy, jakie płyną z tego spotkania na pewno należałoby zauważyć, progres jaki drużyna poczyniła względem pucharowego meczu z Lecce, co niewątpliwie świadczy na korzyść Mareski. Oczywiście nie wszystkie błędy, z tamtego meczu udało się wyeliminować, jednak sama organizacja gry stała na zdecydowanie wyższym poziomie, zaś poszczególnym graczom o wiele rzadziej przytrafiały się proste niewymuszone błędy, które tak bardzo irytowały w trackie konfrontacji z Lecce. Co więcej zespół dał też dobry sygnał w sferze mentalnej, bowiem po stracie bramki na 1:0, wytrzymał napór rywali, za następnie był w stanie nie tylko doprowadzić do wyrównania, ale i sam wyjść na prowadzenie. Idąc dalej, Mareska o wiele lepiej (choć na pewno nie idealnie) zbilansował też zespół pod kątem gry w ataku i obronie, duży w tym udział wystawienia do gry Schiattarelli, który szybko przejął rolę lidera środka pola i o wiele lepiej niż Vazquez był w stanie spajać działania defensywne z ofensywnymi.
Krótko mówiąc, po samym spotkaniu szklanka jest raczej do połowy pełna. Parma mimo pewnych oczywistych kłopotów i niedociągnięć, pokazała że drzemie w niej spory potencjał, który wraz z biegiem mistrzostw powinien być stopniowo uwalniani. Nie da się jednak oprzeć wrażeniu, że aby Drużna mogła wskoczyć na jeszcze wyższy poziom konieczne będą jeszcze jakieś działania na mercato. Tyczy się to przede wszystkim prawej strony defensywy, która mówiąc bardzo delikatnie, odstawała poziomem od całej reszty. Równie przydatni byli by też środkowy obrońca i pomocnik, posiadający doświadczenie w Serie B, które jak zaprezentowali chociażby Tutino i Schiattarella naprawdę moze robić różnicę.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)