Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Temat Parmy obija się szerokim echem w licznych mediach, także zagranicznych. Dziennikarze Europsort, przy okazji tematu Gialloblu, postanowili przyjrzeć się statystyce punktów karnych we włoskim futbolu.
Pierwszym klubem z Serie A, który został ukarany karnymi punktami w tabeli, za problemy finansowe była Bologna. Miało to miejsce w sezonie 2010/2011, wtedy to Rossoblu otrzymali od władz -3 punkty.
Biorąc jednak pod uwagę ostatnie 10 lat, od sezonu 04/05, w rozgrywkach od Serie A do Lega Pro, sytuacja wygląda już zdecydowanie bardziej ciekawie. W tym okresie na 319 zgłoszonych drużyn, aż 107 otrzymało karne punkty za problemy finansowe. W 22 przypadkach (20%) zespoły ukarane w ten sposób spadały do niższej kategorii, zaś 43 drużyny (40%) po sezonie zmuszone były ogłosić upadłość.
Jak pokazuje doświadczenie wiele zależy od wielkości kary punktowej, dla przykładu 48% klubów, które upadły we Włoszech w ciągu ostatniego dziesięciolecia, otrzymało -2 punkty karne.
Artykuł kończy się konkluzją w postaci pytania jaki sens niesie za sobą karne odejmowanie punktów zespołom za problemy finansowe?
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)