Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Luca Siligardi - jeden z niewątpliwych bohaterów Parmy ostatnich tygodni, był gościem programu Bar Sport, na antenie którego wypowiedział się na temat aktualnej sytuacji klubu, swojego renesansu formy oraz nieudanego transferu do Japonii.
Wydaję się, że w końcu odnalazłeś się w zespole Parmy.
Miałem bardzo ciężko start, który dodatkowo utrudniła kontuzja nabyta latem. Przez długi czas nie potrafiłem znaleźć swojego miejsca, jednak teraz wszystko jest w porządku. Doszedłem do optymalnej dyspozycji, znalazłem ciągłość oraz pewność, której brakowało mi wcześniej, i mogę teraz w pełni wspomagać zespół. Nie powiedziałem jednak jeszcze ostatniego słowa, stać mnie na więcej.
Jesteś byłym piłkarzem Verony, z którą sięgnąłeś po awans.
W zeszłym sezonie mistrzostwa również były skomplikowane. Wraz z Veroną od samego początku trzymaliśmy się czołówki tabeli, w okolicach lutego-marca udało nam się trochę odskoczyć, jednak rywale wciąż naciskali i o swoje musieliśmy walczyć praktycznie do samego końca. Teraz sytuacja jest bardzo podobna. Chcąc awansować musimy pozostać zjednoczeni oraz twardo stąpać po ziemi. Trzeba skupiać się na pojedynczych meczach i nie kalkulować.
W styczniu byłeś ponoć blisko transferu do Japonii. Czemu ostatecznie transakcja nie wypaliła?
To prawda zaproponowano mi możliwość gry w Japonii, postanowiłem jednak wziąć kilka dni do namysłu, by na spokojnie przemyśleć całą sprawę, ponieważ zarówno dla mnie, jak i mojej rodziny wiązałoby się to z olbrzymimi zmianami. Ostatecznie ofertę postanowiłem odrzucić, ale nie potrafię nawet podać głównej przyczyny. Z pewnością byłoby to wielkie i ciekawe doświadczenie, jednak perspektywa drastycznej zmiany kulturowej, nauki nowego języka trochę mnie przeraziła. Nie mniej jednak prędzej czy później chciałbym zagrać za granicą.
Zdajesz się być bardzo spokojną i stonowaną osobą, co nie jest zbyt częste w świecie futbolu.
W młodości byłem bardziej porywczy, reagowałem impulsywnie, udzielałem masy głupich wywiadów. W pewnym momencie zdałem sobie jednak sprawę, że pora dorosnąć i być prawdziwym profesjonalistą niezależnie od sytuacji. Dlatego teraz bardziej niż medialny szum interesuje mnie ciężka praca nad sobą, gdyż wiem że tylko w taki sposób można coś osiągnąć.
W ostatnich tygodniach, wraz z Tobą w składzie, gra Parmy odmieniła się na lepsze.
Z mojej perspektywy nasz sposób i styl gry nie uległ zbyt dużym zmianom. Ostatnio rotuje w składzie z Insigne, który jest piłkarzem bardzo do mnie podobnym, obaj mamy na boisku podobne zadania, być może więc wrażenie lepszej gry to kwestia tego, iż każdy z nas jest po prostu w lepszej formie niż kilka tygodni temu.
Drugie miejsce wciąż jest realne?
Tak jak już powiedziałem wcześniej, nie chcemy kalkulować, skupiamy się na grze z meczu na mecz. Na koniec sezonu zobaczymy co z tego wyjdzie.
Czy Twoim zdaniem Parma była "zmiażdżona" przez presję oczekiwań?
Mamy doświadczony i silny zespół, który dodatkowo jest świadomy własnej wartości. Problemy, które napotkaliśmy w trakcie rozgrywek miały raczej podłoże fizyczne. To już jednak przeszłość, w tej chwili liczy się tylko ciężka praca i dążenie do bycia lepszym.
Co zmieniło się w zespole w ostatnich tygodniach?
W meczu z Empoli osiągnęliśmy dno, musieliśmy w jakiś sposób zareagować, ponieść się z kolan, dać sygnał społeczeństwu, pokazać, że jesteśmy Parmą i stać nas na godne reprezentowanie barw tego klubu. Naszym celem od samego początku były play-offy, zaś po porażce z Empoli znacznie się one od nas oddaliły. Konieczne było więc rozpoczęcie wszystkiego od nowa.
To dziwne jakiś czas temu wszyscy drżeli o udział w play-off, teraz pojawiają się głosy o walce o bezpośrednią promocję.
To cały urok piłki nożnej, która jest nieprzewidywalnym sportem, a już zwłaszcza jeśli mówimy o Serie B. Tutaj poziom jest niesłychanie wyrównany, wystarczą dwa słabsze mecze i nagle spadasz kilka pozycji. Dlatego też powtarzam robienie jakichkolwiek kalkulacji nie ma większego sensu.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)