Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | ? - ? | Roma | ||
| Atalanta | ? - ? | Bologna | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Filippo Rinaldi - bramkarz Parmy, który aktualnie bardzo dobrze radzi sobie na wypożyczeniu w Olbii, udzielił wywiadu, dla serwisu ParmaLive.com, w którym odniósł się do swojej aktualnej sytuacji, przyszłości oraz obecnej drużyny Crociatich.
Co czułeś gdy otrzymałeś powołani do reprezentacji Włoch U-21?
Mimo, iż nie było to moje pierwsze powołanie do reprezentacji narodowej, to czułem nieopisane emocje. W kadrze przeszedłem ścieżkę od U-17 do U-20, jednak mimo to przez ostatni rok nie otrzymywałem żadnych powołań, tak więc wiadomość z drużyny U-21, była dla mnie tym bardziej ważna. Można powiedzieć, że byłem tym trochę zaskoczony, nawet jeśli rozgrywam w Olbii niezły sezon.
Czy odnalezienie ciągłości w Olbii, miało wpływ na to powołanie?
Prawdopodobnie tak. W każdym razie dobrze zdawałem sobie sprawę z tego, że aby prawidłowo się rozwijać potrzebuje większej ciągłości niż w poprzednich latach, w których byłem mocno hamowany przez kontuzje. Dlatego mocno naciskałem, na wypożyczenie. Głównym czynnikiem rozwoju, zwłaszcza gdy jesteś bramkarze, jest regularna gra, która gwarantuje ci pewność.
Jak odnajdujesz się obecnie na Sardynii?
Bardzo dobrze. Tego lata miałem kilka innych propozycji, ale gdy otrzymałem telefon z Olbii, od razu wiedziałem, że to tam chcę się udać. To klub, który bardzo dobrze pracuje z młodzieżą i uznałem go za najlepsze miejsce do rozwoju. Rozmowa z dyrektorem sportowym Olbii, tylko mnie w tym utwierdziła. To spokojne miejsce, bez zbędnej presji, gdzie mam wszystko, aby stawać się lepszym bramkarzem.
Aktualnie jednym z Twoich kolegów z drużyny, jest były piłkarz Parmy - Daniele Dessena. Co możesz o nim powiedzieć?
Daniele to jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy, w drużynie. Widać, że grał on na znacznie wyższym poziomie. Pod względem technicznym, jak i mentalnym jest on fundamentem dla Olbii.
Jakie są Twoje cele na ten sezon?
Pod kątem drużynowym, celem jest jak najszybsze zapewnienie sobie utrzymania w Serie C. Póki co radzimy sobie całkiem nieźle, nawet jeśli nasz dorobek punktowy, mógłby być nieco lepszy. Na poziomie osobistym, celem jest rozegranie jak największej liczby spotkań, na moim najwyższym poziomie.
Czy Twoim celem długoterminowym jest powrót do Parmy?
Moim marzeniem jako małego chłopca były występy w Premier League, jednak niewątpliwie powrót do Parmy i reprezentowanie jej barw, jest jednym z moich celów, na na przyszłość. Już tego lata istniała możliwość pozostania w zespole, w roli trzeciego bramkarza, jednak osobiście nie byłem do tego przekonany. Wolałem znaleźć miejsce, gdzie będę mógł jakkolwiek liczyć na regularną grę. Uważam, że udanie się na wypożyczenie, było najlepszym wyborem, w kontekście mojego rozwoju. Niemniej Parma to mój domy. Dorastałem tu zarówno pod względem ludzkim, jak i piłkarskim i bardzo chciałbym, wrócić by móc bronić jej bramki. Być może nastąpi to już w przyszłym sezonie, jednak aby tak się mogło stać muszę stać się znacznie lepszym piłkarzem.
Sporą część letnich przygotowań spędziłeś w Parmie. Jakie są Twoje przemyślenia na temat zespołu?
Byłem pod olbrzymim wrażeniem, jakości tej ekipy. Moim zdaniem, tę drużynę stać na wielkie rzeczy. Gdy tylko jest taka możliwość, oglądam mecze Parmy i niezwyklę cieszę się z jej obecnychy wyników. W pełni zasłużenie przewodzą oni obecnie lidze.
Jak dogadywałeś się z kolegami z zespołu. Czy jest ktoś z kim nawiązałeś szczególną relację?
Na zgrupowaniu, byłem w jednym pokoju z Begicem, którego znałem jeszcze z poprzedniego sezonu w Serie C. Dobrze znałem też Edo (red. Corvi), z którym wspólni grałem w młodzieżowych drużynach Parmy. Dobrze dogadywałem się jednak z całą grupą, która stanowi bardzo zgraną i zrzytą ekipę.
Który z piłkarzy Parmy robił na Tobie największe wrażenie?
Chichizola ma wielką charyzmę oraz jakość. Nie znałem go wcześniej, ale w trakcie wspólnych treningów, jego postawa naprawdę mi zaimponowała. Na poziomie osobistym też dobrze się z nim dogadywałem i często korzystałem z jego rad. Jeśli chodzi o piłkarzy z pola to powiedziałbym, że Dennis (red. Man). To niesamowity piłkarz, który nie ma nic wspólnego z Serie B. Każdy kto widział go w akcji, może to potwierdzić.
Czy istniała duża rywalizacja między Tobą, Corvi, a Turkiem?
Rywalizacja była tylko na boisku. Poza nim jesteśmy dobrymi kolegami, gdyż znamy się od 4-5 lat. Spędziliśmy razem sporo czasu w sektorze młodzieżowym. Zarówno o Edo, jak i o Martinie mogę mówić tylko w samych superlatywach. To świetni bramkarze, zaś rywalizacja z nimi, była motywacją do tego, aby stawać się coraz lepszym.
Co możesz powiedzieć, na temat sektora młodzieżowego Parmy?
Miałem wielkie szczęście, że mogłem piłkarsko dorastać w takim miejscu, jak Parma. To była prawdziwa przyjemność, spotkałem na swojej drodze znakomitych trenerów, dzięki którym stałem się lepszym piłkarzem i lepszym człowiekiem. Zawsze czułem też zaufanie ze strony klubu oraz różnych dyrektorów, którzy przez lata mnie wspierali. Mówiąc krótko, w Parmie panuje klimat, który sprzyja rozwojowi młodych piłkarzy. Zawszę będę wdzięczny Parmie, za ścieżkę, którą mnie poprowadziła i zawsze będę miał ten klub w sercu.
Czy sądzisz, że Parma, w tym sezonie awansuje do Serie A?
Jestem przesądnym człowiekiem, tak więc wolę nie odpowiadać na to pytanie. Powiem jedynie, że w klubie są wszelkie warunki, aby to zrobić.
Masz jakiegoś piłkarza, który szczególnie Cię inspiruje?
Powiedziałbym, że Guglielmo Vicario. Jestem pod olbrzymim wrażeniem, drogi jaką przeszedł i za to go podziwiam.
Czego aktualnie brakuje Ci z Parmy?
Jedzenia (śmiech). A na polu sportowym Collecchio. Trenując w tym ośrodku, czujesz się jak piłkarz Serie A.
Gdybyś nie był piłkarze, to co chciałbyś, w życiu robić?
Nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiałem, bowiem zawsze miałem nadzieję na zostanie profesjonalnym zawodnikiem. Być może myśląc o tym teraz, chciałbym się zająć działalnością rekreacyjną, otworzyłbym boiska do padla, piłki nożnej, tenisa itp.
Masz może jakąś anegdotę zwężaną z Gigim Buffonem?
Miałem szczęście/nieszczęście, trenować z nim tylko przez 10 dni, ponieważ później udałem się na wypożyczenie. Po części chciałbym spędzić u jego boku cały sezon. Oprócz imponujących możliwości technicznych, które każdy zna, byłem pod szczególnym wrażeniem jego etyki pracy. Mimo, iż grał z najlepszymi zawodnikami na świecie, to nie miał problemów z poświęcaniem czasu dla innych. Dużo ze mną rozmawiał i udzielił mi wielu ważnych rad, i to samo w sobie było dla mnie ekscytujące. Myślę, że właśnie to jakim jest on człowiekiem, miało fundamentalne znaczenie dla jego niezwykłej kariery.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)