Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Roma2368 - 0
2.Inter265 - 1
3.Milan264 - 1
4.Juventus263 - 0
5.Atalanta263 - 1
6.Lazio262 - 0
16.Parma 200 - 3

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki

Wyniki Serie A

2 kolejka
Milan 2 - 0 Venezia
Sassuolo 2 - 1 Torino
Fiorentina 0 - 3 Frosinone
Juventus 2 - 0 Parma
Napoli 1 - 2 Como
Cagliari 0 - 1 Inter
Monza 2 - 3 Udinese
Lazio 1 - 0 Genoa
Lecce 0 - 4 Roma
Atalanta 1 - 0 Bologna

Zawodnik meczu

6.0

Giovanni Daffara

vs Cremonese

90

rozegrane
minuty

0

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Han Nicolussi Caviglia

Uraz mięśnia dwugłowego

Powrót: 8 kolejka



Partnerzy

Letters in Space - Edukacyjna Kolorowanka

Aktualności

Relacja z wyjazdu na sparing z Burnley

news image
© parmacalcio1913.com

W dniach od 2 do 4 sierpnia odbyłem podróż do Anglii, której głównym celem była wizyta na sparingowym spotkaniu pomiędzy Burnley i Parmą. Jako, że przyszło mi tam również reprezentować polski fan club - Crociati dalla Polania, wypadałoby ten wyjazd w pewien sposób podsumować.

Do Anglii dotarłem, a konkretnie do Manchesteru, który na dwa dni stał się moją bazą wypadową, dotarłem w piątkowe popołudnie. Na miejscu spotkałem się z organizatorem całej wyprawy - szefem Parma Fans Worldwide, którego głównym zadaniem jest ułatwianie kontaktu na linii zagraniczni kibice-klub. Po którkim zwiedzaniu miasta i jednym (ewentualnie kilku) przysłowiowym piwku, spacerując wokół centrum miasta udało się spotkać członków sztabu szkoleniowego Parmy, na czele z drugim trenerem Andrea Tarozzim. Jak się okazało, Parma również obrała sobie Manchester jako bazę wypadową, jednakże z uwagi na późne przybycie zespołu do miasta jakiekolwiek spotkanie z piłkarzami nie wchodziło w grę. Z Tarozzim udało się zamienić kilka ciekawych zdań na temat obecnego zespołu, jednakże z uwagi na fakt, iż drugi trener dzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami czysto prywatnie, nie zamierzam ich w żaden sposób upubliczniać. Jak się okazało spotkanie z członkami sztabu szkoleniowego nie było najciekawszym elementem tego dnia, bowiem kilkanaście minut później, otrzymaliśmy zaproszenie na kolacje, w której udział brali przedstawiciele kibiców przybyłych z Włoch oraz dyrektor generalny klubu - Luca Carra. Spotkanie było barwne i ciekawe i przeciągnęło się do późnych godzin nocnych jednakże szczegółami również nie zamierzam się dzielić. Mogę się ograniczyć jedynie do tego, iż Carra przyznał, że zdarza się mu obserwować niniejszą stronę, pozdrowił kibiców z Polski i wyraził nadzieje na szybkie spotkanie na Tardini.

Następnego dnia, po śniadaniu, mając odrobinę wolnego czasu postanowiłem udać się do największego w Europie sklepu Classic Football Shirt, by ocenić możliwość nabycia ewentualnych nowych nabytków do swojej kolekcji. Po drodze do celu spotkała mnie kolejna miła niespodzianka, bowiem natknąłem się na spacerujących po mieście trenera Roberto D'Aversę oraz szefa sfery medialnej Parmy - Nicolo Fabrisa, który prywatnie jest moim dobrym znajomym. Po krótkiej sesji zdjęciowej oraz wymianie uprzejmości, podjąłem nieudaną próbę spotkania któregokolwiek z piłkarzy, a następnie udałem się we własnym kierunku. W końcu przyszła pora na transfer do Burnley, gdzie dostać udało się dzięki uprzejmości jednego z kibiców przybyłych z Londynu - Dave'a, który zaoferował transport. Na miejscu udaliśmy się pod sam stadion do pobliskiego pubu Cricket Club, gdzie nastąpiło spotkanie z kibicami przybyłymi z różnych miejsc w Anglii, a także Szkocji i oczywiście Italii. W trakcie sezonu, wejście do owego przybytku zarezerwowane jest wyłącznie dla kibiców gospodarze, jednakże w tym przypadku nie było żadnego problemu z wejściem, zaś sami kibice Burnley przyjęli nas bardzo dobrze. Po jednym, ewentualnie dwóch piwkach, przyszła pora by wkroczyć na trybunę. Tuż po przejściu bramek, natknąłem się na prezydenta Parmy - Pietro Pizzarottiego. z którym zdążyłem wymienić uściski dłoni. Po wejściu na samą trybunę czekała mnie kolejna miła niespodzianka, bowiem na spotkanie z kibicami zdecydował się sam Alessandro Lucarelli, z czego oczywiście skrzętnie skorzystałem. Następnie flaga polskiego fan clubu zawisła w widocznym miejscu na trybunie Turf Moor. Jeśli chodzi o samą atmosferę w trakcie spotkania, to z wysokości trybun oglądało jej kilka, być może kilka, a być może nawet około 10 tysięcy kibiców. Mimo znaczącej przewagi fanów gospodarzy, nasza licząca około 40 osób grupa była zdecydowanie najgłośniejsza na stadionie i to bez udziału Boys Parma 1977, którzy z uwagi na problemy komunikacyjne dotarli dopiero na drugą połowę, podnosząc tym samym doping na wyższy poziom. O samym meczu od strony sportowej pisałem już wcześniej, tak więc nie ma sensu się powtarzać. Niestety nie udało mi się zrealizować jednego z celów, jaki sobie założyłem czyli zdobycia koszulki od któregoś z piłkarzy, wprawdzie trzykrotnie byłem tego bliski, raz nawet trzymając ową koszulkę w rękach, ale ostatecznie wróciłem do domu z niczym i mogłem się zadowolić jedynie zbiciem "piątki" z Kucką. Po meczu zespół od razu udał się na lotnisko i w drogę powrotną do Włoch, zaś ja w towarzystwie reszty kibiców do przy stadionowego pubu. Następnie czekał mnie powrót do Manchesteru i krótkie obcowanie z nocnym życiem miasta.

Następnego dnia nie wydarzyło się już w zasadzie nic godnego uwagi. Po śniadaniu dotarłem na lotnisko, skąd po kilku godzinach (z uwagi na opóźnienie samolotu) wróciłem do kraju, kończąc tym samym tę krótką wycieczkę.

Ogólnie rzecz ujmując było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie i na pewno nie żałuje, że zdecydowałem się na ten, bądź co bądź szalony pomysł wyjazdu. Spotkanie kibiców z zagranicy, ludzi związanych z klubem oraz zobaczenie letniego sparingu Crociatich, było warte wycieczki do Angli. Nic jednak nie zastąpi Parmy i Stadio Tardini, zatem już wkrótce trzeba będzie właśnie tam się udać...

 







Komentarze


Czytałem to i się fascynowałem jak małe dziecko. Wszystko takie piękne i nie prawdopodobne jak ze snu, a Ty to przeżyłeś na żywo. Tak na prawdę pewnie żadne słowa nie są w stanie opisać tego co się tam działo i co przeżyłeś. I jeszcze ta piąta z Kucką oraz spotkanie trenera na ulicy... No wspaniale.

grasiak; 5 sierpnia 2019; 15:27

no można tak powiedzieć, aczkolwiek ";piątka" z Kucką to dla mnie troche mieszane uczucia, bo schodząc z boiska przeszedł mi przed twarzą, poprosiłem go o koszulkę on się uśmiechnął przybił mi piątkę i poszedł jak gdyby nigdy nic, tak więc w pewien sposób poczułem się olany.

odys; 5 sierpnia 2019; 15:37

Ale mówiłeś do niego po Włosku jak rozumiem bo Polskiego raczej nie zna :D Stając w jego obronie muszę napisać, że być może nie słyszał albo obiecał koszulkę komu innemu a może po prostu klub nie kazał piłkarzom rozdawać koszulek bo wydali już tyle na transfery, że muszą zaoszczędzić na trykotach :D Jest wiele wyjaśnień i uważam, że na pewno wielu go o to prosiło więc nie ma co się urażać tylko cieszyć choćby z tej piątki bo to dla mnie byłoby już na przykład bardzo dużo.

grasiak; 5 sierpnia 2019; 16:17

oczywiście zawodnicy nie mają obowiązku rozdawania koszulek kibicom ale w wypadku sparingu, na który przyjeżdża ich garstka byłoby to wskazane, bo w sumie też po co zawodnikowi koszulka ze sparingu na której nawet nie ma jego nazwiska, zresztą na przykład taki Inglese rozdał dwie koszulki, w przerwie meczu i w drugiej połowie schodząc z murawy. a co do Kucki to mówiłem do niego po włosku, zaś mój cały przekaz był dość jasny i klarowny bo dołożyłem też gesty który nie dało się nie zrozumieć, tak więc był to jego wybór, żeby mi tej koszulki nie dawać. nie mam pretensji aczkolwiek trochę mnie to zabolało.

odys; 5 sierpnia 2019; 16:26

Faktycznie jakby nie patrzeć nie fajnie postąpił aczkolwiek nadal go broniąc jak sam pisałeś po prostu się uśmiechnął przybił piątke i poszedł może dlatego, że myślał jeszcze o meczu. Sam kiedyś pisałeś, że nie jest zbyt rozmowny więc może miał po prostu zły dzień albo myślami był jeszcze na boisku. Również żałuję, że nie dostałeś tej koszulki ale co poradzić. Piątka z Kucką to też dużo i na pewno zostanie w pamięci. Tak jak kiedyś pamiętam miałeś i pewnie nadal masz dużo fotek z byłymi piłkarzami. nie wiem dlaczego ale Rafaelle Palladino mi utkwił, wiem że masz z nim fotke i pamiętam jak to zobaczyłem to byłem zdumiony. Opisałeś go jako fajnego gościa, a był to dawo temu gdy mi pokazywałeś to zdjęcie i kilka innych. Mimo upływu tych kilku lat nadal pamiętam, że miałeś spotkania z różnymi piłkarzami i działaczami, a tylko mi o tym pisałeś i zrobiło to na mnie mega duże wrażenie do tego stopnia, że pamiętam to do dziś. Także ja byłby m szczęśliwy z tej piątki.

grasiak; 5 sierpnia 2019; 16:41






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze








Czy wiesz, że...

Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.

Zdjęcie tygodnia

Zero punktów po dwóch kolejkach. Parma w bardzo słabym stylu rozpoczyna nowy sezon Serie A.

Video tygodnia

Juventus 2:0 Parma: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox