Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejkaW dniach 23-26 września, udałem się na prywatny, wakacyjny, wyjazd na mecz do Parmy, którego głównym celem było spotkanie 6 kolejki Lega Pro z Albinoleffe.
Jako, że swoją osobą reprezentuję cały polski fan club - Crociati dalla Polonia, należałoby krótko podsumować całą wycieczkę.
O pierwszym dniu nie ma w zasadzie co się długo rozpisywać, spóźnił się samolot, spóźnił się pociąg we Włoszech, także cały dzień spędziłem w trasie i po przybyciu do Parmy, stać mnie było tylko na krótkie zerknięcie na Stadio Tardini.

Cała sobota to w zasadzie nerwowe oczekiwanie na otwarcie kas z biletami i samo spotkanie. Czasu upłynął mi na spacerach po mieście i przesiadywaniu pod Stadio Tardini, gdzie wdałem się w interesującą dyskusję (z uwagi na mój włoski odzywałem się raczej przy użyciu onomatopeicznych zaklęć), ze starszym pokoleniem fanów, na temat zawiłości taktycznych i kwestii wyglądu wyjściowego składu na mecz.
Na godzinę przed rozpoczęciem spotkania, przed bramą główną stadionu, spotkałem wiceprezydenta Parmy - Marco Ferrariego, któremu w końcu mogłem podziękować za załatwienie biletów na kwietniowy mecz z Delta Rovigo. W drobnym zamieszaniu zapomniałem jednak podzielić się z nim fan klubowymi vlepkami, jednak w późniejszym terminie otrzymałem szansę naprawienia tego błędu, ale o tym później. Przed stadionem spotkałem jeszcze przedstawicieli grupy PhoenixParma, którzy na spotkanie przybyli aż z Neapolu, w ruch poszły aparaty oraz kurtuazyjna wymiana vlepek.

Na samym Curva Nord, gdzie jak zwykle zasiadłem, panowała świetna atmosfera. Podczas rozgrzewki zawodników, udało mi się złapać jedną zbłąkaną piłkę, jednak i tak nie miałbym co z nią zrobić więc oddałem ją chłopakowi z rzędu poniżej. Brałem również czynny udział w oprawie dzierżąc jedną z flag.

Mecz jak mecz, kto widział ten wie, a jak nie to relację i skrót macie na stronie.
Ciekawe zdarzenia, które mocno zmieniły moje plany na kolejny dzień, miały miejsce bezpośrednio po zakończeniu spotkania. Po meczu umówiłem się przed stadionem z Kristapsem Zommerse, który obiecał ofiarować mi swoją meczową koszulkę. W czasie oczekiwania na golkipera zaczepił mnie jeden z kibiców - Stefano, z którym wdałem sie w konwersacje. Okazało się, ze jest to bliski znajomy Zommersa, który również go oczekuje. Stefano zaproponował mi również możliwość podrzucenia do ośrodka Collecchio, do którego i tak chciałem jechać. W międzyczasie pojawił się Zommers w towarzystwie drugiego bramkarza - Corica, podarował mi koszulkę, strzeliliśmy sobie po fotce, a ja ruszyłem w kierunku Baru Gianni, by świętować zwycięstwo.

Następnego dnia, ustawiłem się na podróż do Collecchio z Stefano, ale z racji tego iż do wyjazdu miałem trochę czasu, udałem się na kolejny długi spacer po mieście. W okolicach parku Cittadella, ku mojemu zdziwieniu spotkałem ponownie wiceprezydenta Ferrariego, który akurat wyszedł z psem na spacer. Miło pogawędziliśmy i tym razem nie omieszkałem uraczyć go vlepkami CdP.
W końcu przyszedł czas na wypad do Collecchio i wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy okazało się, że prócz Stefano jedzie z nami także Zommers, którego wcześniej mieliśmy odebrać z restauracji, gdzie przebywał w towarzystwie Corica.
W trakcie pobytu w Collecchio, otrzymałem okazję zwiedzenia głównej kwatery zawodników, rozegrałem krótki mecz z ping ponga z Zommersem, obejrzałem pierwszą połowę meczu zespołu kobiet z San Paolo oraz spotkałem Baraye i Falla.

Przy okazji z ust Zommersa,. Corica i Stefano usłyszałem kilka zakulisowych historii z szatni, poznałem stosunek Zommersa do niektórych piłkarzy oraz jego sposób bycia. O żadnej z tych rzeczy nie zmierzam się jednak rozpisywać i zachowam je dla siebie.
Na koniec dnia udaliśmy się do centrum Parmy, gdzie wspólnie z Stefano pomogliśmy Zommersowi w zakupie Paly Station 4. Następnie podziękowałem obu panom za wszystkie atrakcje, których doświadczyłem, Zommersowi życzyłem powodzenia na meczu reprezentacji i udałem się w swoim kierunku.
Wieczór upłynął leniwie przy pożegnalnym piwku, a wcześnie rano w poniedziałek trzeba było już ruszać w podróż powrotną do Polski.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)