Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Roma134 - 0
2.Inter134 - 1
3.Napoli132 - 0
4.Lecce132 - 0
5.Atalanta132 - 1
6.Cagliari131 - 0
13.Parma 100 - 1

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki

Wyniki Serie A

2 kolejka
Milan 2 - 0 Venezia
Sassuolo 2 - 1 Torino
Fiorentina 0 - 3 Frosinone
Juventus 2 - 0 Parma
Napoli 1 - 2 Como
Cagliari 0 - 1 Inter
Monza 2 - 3 Udinese
Lazio 1 - 0 Genoa
Lecce ? - ? Roma
Atalanta ? - ? Bologna

Zawodnik meczu

6.5

Edoardo Corvi

vs Juventus

90

rozegrane
minuty

0

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Han Nicolussi Caviglia

Uraz mięśnia dwugłowego

Powrót: 8 kolejka



Partnerzy

Letters in Space - Edukacyjna Kolorowanka

Aktualności

Regres Colaka, renesans Charpentiera

news image
© parmacalcio1913.com

(ParmaLive.com - Tommaso Rocca) - W meczu, w La Spezii, trener Pecchia zdecycował się na postawienie, na typowego, statycznego środkowego napastnika, w osobie Colaka.

Co więcej w przeciwieństwie do większości wcześniejszych spotkań, w przypadku których rotacja na pozycji "9" odbywała się między Colakiem, a Bonnym, tym razem, o miejsce na środku ataku, z Chorwatem rywalizował Charpentier. Zarówno Colak, jak i reprezentant Kongo, otrzymali od Pechii po 45 minut, zaś ich występy były diametralnie różne, niczym światło i mrok. O ile Colak, w pierwszej połowie meczu, był jednym z najgorszych zawodników Crociatich, o tyle Charpentier, wprowadzony w przerwie, zaliczał się do grona najbardziej komplementowanych, którym udało się odmienić oblicze Parmy.

Oczywiście ocenianie występu obu zawodników, w oderwaniu od kontekstu tego co zaprezentował cały zespół, jest nieco krzywdzące. Faktem jest, że w pierwszej połowie, Crociati mieli olbrzymie problemy z kreowaniem sytuacji, w ofensywie, czego powodem była duża statyczność i apatia w boiskowych poczynaniach. Z kolei w drugiej odsłonie, ten trend uległ zmianie, zwłaszcza w ostatnich 15-20 minutach, kiedy to Parma hurtowo tworzyła sobie sytuacje. Tym samym Charpentier, w przeciwieństwie do Colak, mógł być beneficjentem, ofensywnej Parmy, która za wszelką cenę dążyła do wygranej, jednak z drugiej strony sam Kongijczyk miał w tym też spory udział. Skupmy się teraz na analizie występu obu napastników.

Jakkolwiek byśmy na to nie spojrzeli, to mecze ze Spezią, unaocznił, trwający od kilku tygodni, kryzys formy Colaka. Gdy Pecchia desygnował go do gry, od pierwszej minuty, z pewnością liczył na to, że zawodnik ten będzie w stanie zagwarantować coś więcej. Taki ruch miał też z pewnością, na celu podbudowanie morale Chorwata oraz jego wiary we własne umiejętności. Niestety można stwierdzić, że finalnie, wybór ten przyniósł przeciwny skutek. Colak w trakcie, swojego występu, sprawiał wrażenie piłkarza owładniętego licznymi problemami. Dało się odnieść wrażenie, że z uwagi na swoje cechy oraz charakterystykę, w obecnej sytuacji, jest on za bardzo statycznym graczem, dla ataku Crociatich. Parma potrzebuje piłkarza, który ma zmysł do gry kombinacyjnej i potrafi poruszać się między liniami, siejąc w ten sposób zamęt w szeregach rywali. Tymczasem Colak, był jak "przyspawany" do swojej pozycji, za bardzo wikłał się w pojedynki fizyczne z defensorami (które z reguły przegrywał), a do tego, jego wyraźne problemy z komunikacją, z resztą kolegów, skutecznie krzyżowały Crociatim szyki. Bez wątpienia najlepszą cechą Chorwata, jest umiejętność finalizacji akcji bramkowych i znalezienia się w polu karnym, co potrafi robić jak mało kto w Serie B. Jakkolwiek to jednak głupio nie zabrzmi, wydaje się, że problem leży w tym, iż w tej chwili nie jest to coś czego Parma, by potrzebowała. Statyczna, przywiązana do pozycji na środku ataku "9", nie pasuje do misternie skonstruowanego manewru ofensywnego, ekipy Pecchii, i w wielu przypadkach, stanowi po prostu pomoc dla rywali. Gra zawodnikiem, o charakterystyce Colaka, po prostu eliminuje nieprzewidywalność, która w dotychczasowym sezonie, okazywała się największą bronią Parmy. W momencie gdy piłka znajduje się w polu karnym, w szeregach Parmy, próżno jest szukać lepszego zawodnika do wykończenia, niż Chorwat, jednak jak na złość, gdy to on jest najbardziej wysuniętym piłkarzem, o takie sytuacje bywa trudno.

Gdy Colak przybywał do Parmy, wielu upatrywało w nim najważniejszego transferu, który miał być prawdziwym "gamechangerem". Tymczasem w tej chwili, chorwackiemu snajperowi, grozi spadek w hierarchii napastników, nie tylko za plecy Bonny'ego, ale także Charpentiera. Na pewnym etapie, Kongijczyk wydawał się piłkarze nie do odzyskania, który dla Parmy, jest już po drugiej stronie rzeki, jednak Pecchia, do spółki z personelem technicznym i medycznym, dokonał małego cudu. Obecnie Charpentier jest w pełni gotowy do gry, a do tego jest też w formie. Co więcej potrafi odwdzięczyć się za zaufanie, przekonywującymi występami. W meczu ze Spezią widzieliśmy jego bardzo dobre oblicze. Dał się poznać jako napastnik, szukający gry, często schodzący do boku i pomagający kolegom w fazie rozegrania. Od strony czysto taktycznej, jego wejście na boisko, było dla Parmy równie ważne co pojawienie się na nim Bernabe. Zresztą to właśnie duet Charpentier-Bernabe, przeprowadził najładniejszą akcję tego spotkania, kiedy to po szybkiej, dwójkowej, wymianie podań, przed polem karnym, Kongijczyk wybiegł na czystą pozycję, jednak jego uderzenie w niesamowity sposób zatrzymał Zoet. Nawet jeśli na tym etapie, można mieć sporo zastrzeżeń do wykończenia Charpentiera, co było widać także przy okazji meczu z Modeną, to jego pozytywny wpływ na grę jest czymś, zdecydowanie godnym uwagi. W La Spezii, to Charpentier był najgroźniejszym zawodnikiem Crociatich, co podkreślają też liczby, bowiem mimo tego, że na boisku przebywał ledwie 45 minut, to zaliczył największą liczbę strzałów (5) oraz strzałów celnych (2). Do tego tylko Man, wrzucił więcej piłek w pole karne, niż Kongijczyk. Mówiąc krótko, mecz ze Spezią był dowodem na renesans formy Charpentiera, na który Pecchia (i Colak) muszą mieć baczenie.

 







Komentarze (0)






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze








Czy wiesz, że...

Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.

Zdjęcie tygodnia

Zero punktów po dwóch kolejkach. Parma w bardzo słabym stylu rozpoczyna nowy sezon Serie A.

Video tygodnia

Juventus 2:0 Parma: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox