Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Przerwa w rozgrywkach spowodowana spotkaniami reprezentacji narodowych, dobrze podziałała na piłkarzy Primavera Parma, który dziś odnieśli swoje trzecie zwycięstwo w trwającym sezonie.
Na własnym boisku podopieczni Veronese, po dość zaciętym spotkaniu, pokonali ekipę Cittadelli 2:1. Crociati wyszli na prowadzenie w 41 minucie za sprawą trafienia Goglino, jednak byli oni w stanie utrzymać korzystny wynik ledwie przez dwie minuty, po których to z rzutu karnego wyrównał Pezzuti. Ostatenie słowo należało jednak do Parmy, która na początku drugiej połowy ponownie wyszła na prowadzenie, którego nie oddała już do samego końca, a na listę strzelców wpisał się Artistico. Dla napastnika było to czwarte trafienie w obecnych rozgrywkach, co czyni go najskuteczniejszym graczem w ekipie Crociatich. Warto również odnotować, iż 80 minut dla Parmy, zaliczył "wypożyczony" z pierwszego zespołu Adorante.
Bramki: Goglino 41 min., Artistico 56 min.; Pezzuti 43 min.(k)
Skład: Corvi, Radu, Jodar, D'Aloia, Bane, Balogh, Ankrah, Kosznosvsky, Artistico (90' Stefancic), Adorante (80' Piazza), Goglino (68' Napoletano).
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)