Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Christian Longobardi, który niedawno rozwiązał kontrakt z Parmą, za pośrednictwem oficjalnej strony Gialloblu, opublikował pożegnalny list, w którym to opisał jak niezwykłym przeżyciem, była dla niego gra na Tardini.
Zawodnicy, trenerzy, dyrektorzy, prezydenci odchodzą, barwy klubowe pozostają jednak na zawsze. To jedyna prawda, która ma znaczenie. Nie ma w tym nic romantycznego, jednak w futbolu, ogarniętym rządzą pieniądza i pogonią za sukcesami, istnieje jeszcze miejsce na miłość do klubowych barw. W takcie gry, na boisku, nic innego się nie liczy.
W swojej karierze zwiedziłem wiele klubów i ich barwy zawsze reprezentowałem z dumą. Czułem się odpowiedzialny za to co prezentowałem sobą na boisku. Zawsze grałem nie dla siebie lecz dla zespołu.
Nie miało dla mnie żadnego znaczenia to czy występowałem w półfinale baraży o Serie B przy ponad 20 tysiącach kibiców, czy też w zwykłym meczu Eccellenza, gdzie na trybunach znajdowali się tylko rodzina i znajomi. Zawsze czułem to samo w środku - pasję i chęć godnego reprezentowania swojego klubu.
Każdy piłkarz chce przejść do historii i być pamiętanym. Ja jednak w tej chwili, po raz pierwszy w swojej zawodowej karierze, nie pragnę być zapamiętanym, nie zależy mi na pochwałach ekspertów czy miejscu w klubowych annałach. Po raz pierwszy, to ja chcę pamiętać. Chcę by została ze mną każda chwila, której doświadczyłem będąc piłkarzem Parmy.
Więź, która wytworzyła się pomiędzy nami piłkarzami, a kibicami i miastem była czymś niezwykłym, zdecydowanie wykraczającym poza granice futbolu. Uważam się za szczęściarza, że mogłem być częścią tego zespołu. Było to doświadczenie iście unikalne i niepowtarzalne, o którym wielu moich kolegów po fachu nawet nie może marzyć.
W Parmie nie było mowy o autopromocji, każdy z piłkarzy poświęcił siebie dla dobra zespołu. Od pierwszego, do ostatniego dnia sezonu, czuliśmy nieustające wsparcie kibiców, które niosło nas ku ostatecznemu tryumfowi w rozgrywkach.
To w jaki sposób kibice Parmy, zareagowali na upadek klubu, który miał miejsce ledwie kilka miesięcy wcześniej, jest czymś niezwykłym. To ludzi z pasją i miłością do futbolu, którzy ponad wszystko kochają swój klub. Dlatego też przywdziewanie co niedzielę "bianco crociaty" było zaszczytem samym w sobie.
Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że Parma zbudowała bardzo solidną podstawę, by myśleć o powrocie do Serie A, którego z całego serca jej życzę.
Klub dysponuje niesamowitym potencjałem ludzkim. Ze swojej strony, korzystając z okazji chciałbym po raz kolejny bardzo podziękować, zwłaszcza sztabowi medycznemu, który dołożył wszelkich starań, bym mógł jak najszybciej powrócić do zdrowia po poważnej kontuzji. Paolo, Matteo, Accursio, Alessio mógłbym tak długo wymieniać. Są to ludzi pracujący na co dzień w cieniu, jednak wykonujący kawał znakomitej pracy.
Do wszystkich razem i każdego z osobna, chciałbym skierować swoje podziękowania o pozdrowienia. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu, krok po kroku, cegiełka po cegiełce, klub będzie odbudowywać swoją potęgę!
Christian Longobardi
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).
Komentarze (0)