Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
W formie pewnego rodzaju podsumowania sezonie, a także przygotowania przed zbliżającym się mercato, postanowiłem zabawić się w dyrektora sportowego i podjąć decyzje o przyszłości, piłkarzy z obecnej kadry Parmy.
Zasadniczo podjęte decyzje, można by podzielić na trzy kategorię - pozostawienie w drużynie, sprzedaż i odesłanie na wypożyczenie. Nie muszę chyba wspominać, że zawarte niżej opisy, są na wskroś subiektywne. Tak więc nie przedłużając zapraszam do lektury.
Gianluigi Buffon - Wartość marketingowa, jaką satnowi on dla klubu oraz jego rola w szatni, są niepodważalne, jednak jeśli idzie o aspekty czysto sportowe, to słabo ty wyglądało. Buffon nie dawał żadnych gwarancji, sytuacje w których ratowałby dla Crociatich mecza nie występowały, a do tego przytrafiła mu się cała masa błędów, które po prostu nie przystają takiej legendzie światowego futbolu. Niestety wieku oszukać się nie da i to, że Buffon ma 45 lat jest bardzo wyraźnie widoczne. Doceniam, cały wkład, serce i profesjonalizm, ale najwyższy czas na emeryturę.
Leandro Chichizola - Przychodzi do Parmy jako najlepszy bramkarz Serie B, sezonu 21/22 i wzorem wielu piłkarzy o podobnych osiągnieciach i kwalifikacjach, niewytłumaczalnie zanikł. O ile jeszcze początek sezonu, w wykonaniu Leandro, był bardzo dobry i obiecujący, to mniej więcej od momentu powrotu po kontuzji, (mniej więcej w grudniu) drastycznie obniżył loty. Wprawdzie w mojej opinii, był bramkarze pewniejszym niż Buffon, jednak ciężko jest tu mówić o jakieś ostoi jakości. Jak dla mnie, przynajmniej obecnie, nie jest to materiał na numer 1, jednak z uwagi, że klub, tak czy owak, potrzebuje doświadczonego golkiper zostawiłbym go w kadrze.
Antonio Saturro - Przyszedł jako bramkarz treningowy, kilka razy załapał się do kadry meczowej i w sumie tyle. Absolutnie nikt nie będzie płakał (o ile w ogóle ktoś to zauważy), gdy jego kontrakt dobiegnie końca 30 czerwca.
Edoardo Corvi - Jedno z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu. Edoardo wskoczył miedzy słupki przez przypadek i w awaryjnej sytuacji, dał się poznać jako pewny i solidny bramkarz. W mojej opinii, patrząc tylko i wyłącznie od strony sportowej, na ogół występów, był on najlepszym golkiperem Crociatich w tym sezonie. W jego przypadku mam jednak dwa scenariusze. Albo zdecydowane postawienie na niego, jako numer 1, albo odesłanie na wypożyczenie, by zapewnić mu regularną grę i harmonijny rozwój. Jako, że w tej zabawie to ja decyduje, zatmem Corvi zostaje na Tardini i otrzymuje tytuł podstawowego bramkarza.
Yordan Osorio - Dla Wenezuelczyka był to najlepszy sezon, spędzony na Tardini. Osorio dał się poznać jako solidny defensor i w sumie nic więcej. Oczywiście przytrafiały mu się błędy i słabsze występy, jednak patrząc na ilość minut jakie zagrał oraz ogólny standard prezentowany przez kolegów z defensywy, można powiedzieć, że było ich relatywnie mało. Osorio w składzie bym zostawił, aczkolwiek traktowałbym go raczej jako wartościowe uzupełnienie kadry, zawodnika do rotacji, a niekoniecznie pierwszy wybór na środek obrony.
Botond Balogh - Chyba jeden z najbardziej sinusoidalnych piłkarzy Parmy, zakończonego sezonu. Gracz, który przynajmniej kilkukrotnie w sezonie wykazywał następujący patent - bezbłędny, ocierający się o perfekcje występ, w jednej kolejce, po to by w kolejnej serii gier zaprezentować się poniżej wszelkiej krytyki i popełniać szkolne błędy. To piłkarz, który za wszelką cenę potrzebuje regularności, a te może odnaleźć tylko na wypożyczeniu, na które bym go wysłał.
Cristian Ansaldi - Sporą część sezonu stracił z powodu kontuzji i dochodzenia do formy po nich, ale gdy tylko był w odpowiedniej formie fizycznej, na boisku wychodziła jego jakość i doświadczenie. Zdrowy Ansaldi, bez problemu miałby miejsce w wyjściowej "11", jednak przy tak zaawansowanym wiekowo piłkarzu, jest o to dość trudno. Tym niemniej, opcja przedłużenia jego kontraktu, o jeszcze jeden rok wydaje się dobrym rozwiązaniem.
Enrico Del Prato - Wojownik, cichy lider, wszechstronnie uzdolniony zawodnik, zdolny zagrać na wielu pozycjach i na każdej, jest w stanie gwarantować jakość. Zdecydowanie jeden z najrówniejszych, o ile nie najrówniejszy piłkarz Parmy. Gwarant solidności i niezawodności. Wprawdzie nie jest to gracz spektakularny, ale za to jego przydatność i pożyteczność są niepodważalne. Dla mnie to jeden z fundamentów, na których musi opierać się zespół.
Elias Cobbaut - Stracił sporą część sezonu z powodu kontuzji, a gdy wrócił, w kilku meczach z rzędu, wyglądał olśniewająco. Okazało się to jednak dość złudne, gdyż w decydującym momencie sezonu, zaczął on przypominać Cobbaut z poprzednich rozgrywek - defensora rozchwianego emocjonalnie, nieskoncentrowanego i zdolnego popełniać spektakularne błędy. To w sumie, w dużej mierze, za sprawą katastrofalnego występu, jaki zaserwował na Sardynii, Parma finalnie odpadła z play-offów. Jeśli o mnie chodzi to, za wszelką cenę dążyłbym do jego sprzedaży i spieniężenia, nawet jeśli na papierze mógłby być ciekawą opcją rezerwową, na lewą obronę.
Woyo Coulibaly - Ocena tego zawodnika nie jest kwestią prostą. Przez długi czas Woyo, zdawał się potwierdzać to co wiedzieliśmy o nim po poprzednim sezonie - wielkie możliwości fizyczne, połączone z gorącą głową i irytującym brakiem taktycznej ogłady. Tak wyglądało to przez 2/3 sezonu, jednak w finale rozgrywek, coś jakby w jego głowie przeskoczyło. Coulibaly, stał się nagle i niespodziewanie, kompetentnym, bocznym obrońcą - bardzo pewny i mądrze korzystającym z warunków fizycznych w defensywie oraz dającym ciekawe opcje w ofensywie. W jego przypadku wiele zależy od kształtu kadry. Na prawej obronie, szans z Del Prato nie ma żadnych, z kolei na lewej, przy sprzyjających (dla siebie) wiatrach mógłby regularnie występować. Jeśli jednak ponownie, miałby być tylko rezerwowym, to chyba lepiej byłoby go odesłać na wypożyczenie, tak aby w przekroju całej kampanii pokazał na co naprawdę go stać. Tak też uczyniłbym w jego przypadku.
Lautaro Valenti - W mojej opinii Lautaro jeśli tylko jest zdrowy i w dobrej formie fizycznej, to najlepszy środkowy obrońca w szeregach Parmy, a w razie potrzeby stać go też na to, aby być kompetentnym lewym defensorem. Potencjał Argentyńczyka jest naprawdę olbrzymi, problem jest jednak taki, że rzadko kiedy jest on zdrowy i w optymalnej formie... Do tego można mieć olbrzymie wątpliwości, w temacie tego jak będzie on wyglądał po powrocie z rehabilitacji, po zerwaniu więzadeł krzyżowych. W jego sprawie, Parma ma mocno ograniczone pole manewru, ale jeśli tylko pojawiłaby się jakaś opcja sprzedaży, to ja z bólem serca, bym ją zaakceptował, gdyż wydaję się, że z Valentiego klub nie będzie już miał dużo pożytku.
Alessandro Circati - W zakończony sezonie, Circati właściwie potwierdził to, co było wiadomo od poprzedniej kampanii. Mamy tu do czynienia z niezwykle utalentowanym, środkowym defensorem. Oczywiście zdarzały mu się błędy i wpadki, jednak ogólne wrażenie zostawione przez Alessandro było jak najbardziej pozytywne (o wiele lepsze niż w przypadku, o rok starszego Balogha). Dla mnie to materiał na kapitalnego, środkowego obrońcę, na lata. Według mnie Circati powinien być wyborem do pierwszego składu, jednak klub musi zapewnić mu partnerstwo innego, bardzo doświadczonego stopera, od którego mógłby się uczyć (coś na wzór współpracy Bastoni-Bruno Alves).
Vasilios Zagaritis - Piłkarz widmo, grał rzadko i raczej nie wybijał się ponad przeciętność. Niczego nie zawalił, nie miał też żadnych wielkich momentów. Ot zwykły średniak, który pewnego poziomu już raczej nie przeskoczy. Dość wymowny jest tu fakt, iż w pewnym momencie sezonu, będąc jednym, nominalnym lewym obrońcą w klubie, czasami Zagaritis nie łapał się nawet do kadry meczowej. Nie wydaje mi się, aby był on jeszcze jakkolwiek Parmie potrzebny, jednak dla świętego spokoju wysłałbym go na wypożyczenie, do słabszego klubu Serie B (np. takiej Cosenzy czy Cittadelli), bo a nuż odpali (choć szczerzę w to wątpię).
Nahuel Estevez - Podobny kazus co w przypadku Del Prato. Estevez nie jest piłkarzem spektakularnym, ale za to jego obecność na boisku jest gwarantem prawidłowego funkcjonowania zespołu. Jak już miałem okazję mówić wielokrotnie, dla mnie Argentyńczyk jest typem piłkarza, którego zaczyna się zauważać, dopiero w momencie gdy go brakuje. Absolutnie jedna z kluczowych postaci Crociatich, która musi pozostać na Tardini.
Franco Vazquez - Tu będzie kontrowersyjnie. Vazquez to bez dwóch zdań, najlepszy piłkarz Parmy, przerastający zarówno kolegów z drużyny, jak i całą ligę. Oczywistą sprawą jest to, że jego odejście byłoby olbrzymim, jakościowym ciosem dla Parmy, jednak w mojej opinii niekoniecznie musiałaby to być, aż tak wielka tragedia. Uzależnianie się zespołu od jednego piłkarza, nigdy nie jest dobre, a Crociati na tyle uzależnili się od El Mudo, że często ich występy były bardzo mocno skorelowane z formą tego gracza. Nawet grając bardzo słabe mecze (co zdarzało się raczej rzadko) Vazquez był postacią niezastępowalną. Bez niego Parma będzie zmuszona poszukać nowych rozwiązań, bardziej postawić na innych piłkarzy jak chociażby Camara, a to z kolei może prowadzić do większego rozwoju zespołu. Tak więc ja zaryzykowałbym i nie forsował przedłużenia kontraktu Vazqueza.
Adrian Bernabe - Od strony czysto technicznej, to zaraz po Vazquezie, najbardziej utalentowany piłkarz, w szeregach Parmy. Pomimo tego, iż pod względem wykręconych liczb (1 gol, 1 asysta), w kontekście sezonu Bernabe, możemy mówić o sporym rozczarowaniu, to wciąż był on piłkarzem ważnym dla zespołu, który raczej nie schodził poniżej pewnego, wysokiego poziomu. Bywały spotkaniach, w których jego obecność na boisku, była jedyną rzeczą, dla której warto było śledzić daną konfrontację. Dla mnie to prawdziwa perełka, piłkarz z papierami na duże granie i generalnie zrobiłbym wszystko, aby przedłużyć, jego kontrakt, wygasający w czerwcu 2024 roku. Jeśli jednak to by się nie udało, niestety koniecznością byłaby jego sprzedaż, bowiem wówczas, nadchodzące mercato, byłoby literalnie ostatnią możliwością, aby cokolwiek na Hiszpanie zarobić.
Simon Sohm - Chyba najbardziej wyszydzany i hejtowany piłkarza w szeregach Parmy. Praktycznie przez całą swoją przygodę z Tardini, ten chłopak, również z uwagi na trenerów, którzy rzucali go po różnych abstrakcyjnych pozycjach, miał pod górkę. Zanosiło się na to, że ten sezon będzie kolejną klapą, w wykonaniu Szwajcara, jednak Pecchia, po kilku próbach, znalazł na niego pomysł i przydzielił mu idealnie pasującą, rolę na boisku. Finalnie, Simon mimo pewnych drobnych perturbacji, ma za sobą solidny sezon, w którym wykręcił niezłe liczby, a do tego w ostatnich miesiącach, stał się dla zespołu, pierwszoplanową postacią. Dla mnie jest to piłkarz ze sporym marginesem na rozwój, który ma Parmie jeszcze bardzo wiele do zaoferowania.
Antonine Hainaut - Kilka występów, parę przebłysków i to by było na tyle. Jego rola w zespole była marginalna, jednak mimo to zebrał pewne, bezcenne doświadczenie, które może zaprocentować w przyszłości. Coś z tego chłopaka może być, jednak na pewno jeszcze nie teraz. Wypadałoby odesłać go na wypożyczenie, tak by ostatecznie zweryfikować jego potencjał.
Drissa Camara - To jeden z tych piłkarzy, na których Parma może i powinna opierać swoją przyszłość. Wychowanek Crociatich, ma za sobą bardzo udany sezon, w którym potwierdził swój olbrzymi talent i możliwości. Mimo, iż w przekroju całego sezonu, ciężko było mówić o Drissie, jako o graczu pierwszej "11", to jego wpływ na drużynę, był naprawdę duży. Praktycznie zawsze, gdy tylko pojawiał się na boisku, był w stanie zaproponować coś ciekawego. W jego poczynaniach widać jakość i znamiona klasy. W zasadzie jedynym znakiem zapytania, w jego kontekście, są często występujące kontuzje, tym niemniej jest to zawodnik, na którego warto stawiać i który ma przed sobą wielką przyszłość.
Stanko Jurić - Chorwat był najsłabszym pomocnikiem w kadrze Parmy. Miewał przebłyski formy, jak chociażby mecz Coppa Italia z Interem, jednak jego, naprawdę dobre występy, można policzyć na palcach jednej dłoni. Jak dla mnie Juric, jest w tym zespole absolutnie zbędny. Nie daje nic, zarówno pod względem rozegrania akcji, jak i gry w destrukcji, która miała przecież być jego największym atutem. W momencie jego przyjścia wielu (w tym również ja), widziało w nim naturalnego następcę Juraja Kucki, jednak teraz można śmiało stwierdzić, że tego typu porównanie jest wręcz obraźliwe dla słowackiego pomocnika. Wracając jednak do meritum, Juric powinien być jednym z pierwszych graczy do "odstrzału".
Adrian Benedyczak - Polak zaliczył niesamowity progres jakościowy i prezentował poziom, o którym inni koledzy z linii ataku mogli tylko pomarzyć. Początkowo miał on pewne problemy, z dostosowaniem się do gry na skrzydle, gdzie z uporem maniaka wystawiał go Pecchia, jednak gdy już je przezwyciężył, jego gwiazda rozbłysnęła. Na przestrzeni tej kampanii, Benek stał się bardziej kompletnym zawodnikiem, dającym sporo rozwiązań z przodu, a do tego niestroniącym od pracy, na rzecz drużyny. Jest to zdecydowanie, jeden z najlepiej rokujących piłkarzy, w kadrze Parmy, na którym klub powinien się skupić.
Gabriel Charpentier - To, że ktoś taki zakłada koszulkę Parmy, to swoisty policzek. Charpentier, który przypominał bardziej gracza ligi amatorskiej, albo kibica który akurat wygrał możliwość pojawienia się na boisku, nie miał sobą absolutnie nic do zaoferowania. Fakt, iż środkowy napastnik, przez cały sezon nie zdobył żadnego gola, ani nawet nie oddał celnego strzału na bramkę, jest kompromitujący. Osobiście uważam, że bidon z wodą, leżący w polu karnym, ma większe szanse na zdobycie bramki, niż Charpentier w pełni formy. Trzymanie go w kadrze to marnowanie miejsca i pieniędzy, a także wystawianie się na pośmiewisko. Za wszelką cenę dążyłbym do pozbycia się go z klubu, nawet kosztem pewnej straty finansowej (która w tym przypadku i tak jest nieunikniona).
Ange-Yoan Bonny - Miał swoje momenty, znamionujące naprawdę wielki talent, jednak finalnie brakowało regularności. Aby uwolnić pełnie swojego, jak się wydaje, olbrzymiego, potencjału, Francuz musi grać regularnie. Osobiście odesłałbym go na wypożyczenie do innego klubu Serie B. Jestem przekonany, że w większości zespołów drugiej ligi, mógłby być wiodącą postacią, a co za tym idzie znacąco się rozwinąć.
Luca Zanimacchia - Pod pewnymi względami, przykład podobny do Bernabe. Zanimacchia zdecydowanie zawiódł pod względem liczb, gdyż po jego styczniowym transferze, w tym zakresie, kibice oczekiwali znacznie więcej. Patrząc jednak od strony samej gry, był to gracz niezwykle pożyteczny, potrafiący dobrze zbalansować grę ofensywną i defensywną. Finalnie, przynajmniej dla mnie, zostawił po sobie o wiele lepsze wrażenie, niż dwójka Rumunów razem wzięta. Dla kogoś takiego jak Zanimacchia, jest miejsce w składzie i warto byłoby tego gracza, wykupić, z Cremony.
Valentin Mihaila - Spośród wszystkich młodych graczy Parmy, pod względem czystego potencjału piłkarskiego, w mojej opinii, Mihaila ustępuje jedynie Bernabe. Tym większym rozczarowaniem i bólem, jest oglądanie tego, jak taki talent się marnuje. W odniesieniu do Valentina, już teraz można mówić o niespełnionych nadziejach i karierze naznaczonej przez urazy. Początek sezonu, dawał nadzieje, że to w końcu będzie jego kampania. Niestety po pierwszych zachwytach, przyszła seria urazów, po których Mihaila już na taki poziom nie wrócił, a w końcówce sezonu stał się wręcz graczem, do granic możliwości irytującym. Z tego piłkarza, przynajmniej w Parmie (bo nie wykluczam opcji, że gdzieindziej odżyje) już nic nie będzie i trzeba szukać opcji jego spieniężenia.
Roberto Inglese - A propos piłkarzy, z których już nic nie będzie, mamy kolejny taki przykład. Od momentu definitywnego transferu, na Tardini, kariera Inglese to pasmo niepowodzenie. Ten sezon miał być odkupieniem i faktycznie wydawało się, że ma to rację bytu. Na starcie rozgrywek, popularny "Bobby English" oszukał bowiem wszystkich, prezentując znakomitą formę strzelecką, zdobywając 4 gole w 4 kolejnych spotkaniach. Jak się później okazało, było to wszystko, co miał sobą do zaoferowania ten napastnik. Z meczu na mecz Inglese gasł, dawał coraz mniej zespołowi, zaś w końcówce sezonu, można było nawet zapomnieć, że ktoś taki, w ogóle, jest w kadrze. Jest mi niezwykle przykro z powodu tego, jak potoczyła się przygoda, z Parmą, tego zawodnika, jednak tu nie powinno być miejsca na sentymenty. Prawda jest tak, że Inglese nic już Parmie nie da i dla obu stron, najlepszą opcją, będzie podążenie w innych kierunkach.
Dario Sits - Dostał symboliczne minuty, po których ciężko jest cokolwiek powiedzieć, no może poza tym, że nieźle wypadł w pucharowym spotkaniu z Bari. Ponadto jego sezon naznaczony był też licznymi urazami, z powodu których nie mógł regularnie występować nawet w Primaverze. Tym niemniej jest to ciekawy graczy, którego trzeba sprawdzić na wypożyczeniu.
Dennis Man - To miał być jego sezon. Końcówka kampanii 21/22, pod wodzą Beppe Iachiniego, zwiastowała że Man dojrzał zarówno pod kątem piłkarskim, jak i mentalnym, w następstwie czego, docelowo miał być jednym z najważniejszych ogniw, ekipy Pecchii. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, choć były pewne momenty i błyski geniuszu, to brakowało regularności i powtarzalności. Nie ma chyba co, dłużej trzymać Rumuna na Tardini, trzeba spróbować sprzedać go, tego lata, tak by odzyskać, chociaż część zainwestowanych w niego pieniędzy.
Na koniec zostają nam jeszcze gracze wypożyczeni. Nie chcę tu jednak rozwodzić się nad każdym wracającym, do Parmy, piłkarzem, więc powiem krótko o tych, których wcielenie do składu, na sezon 23/24, warto rozważyć. Są nimi:
Martin Turk - Zadebiutował w Serie A w barwach Sampdorii i w każdym z 4 spotkaniach, w których miał okazję wystąpić, był w stanie pokazać coś ciekawego. Oczywiście wpuszczał seryjnie bramki (bo przy takiej defensywie, każdy bramkarz by je wpuszczał), jednak mimo to był pewny, solidny oraz zdołał popisać się też 2-3 interwencje klasy światowej. W mojej opinii jest gotowy do rywalizacji o miano numeru 1 w Serie B.
Hernani - Ma za sobą znakomity sezon w Regginie i bez dwóch zdań, znacząco podniósłby jakość drugiej linii Crociatich. Dość powiedzieć, że w zakończonej kampanii, Brazylijczyk strzelił więcej bramek, niż wszyscy pomocnicy Parmy razem wzięci. Mówiąc najprościej, niezwykle jakościowa opcja "low cost". Nie skorzystać z tego, to byłoby frajerstwo.
Giovanni Vaglica - W Serie C, w nadspodziewanie silnym Pro Sesto, dał się poznać jako solidny lewy defensor z wielkim ciągiem na bramkę. Być może jeszcze nie jest to opcja na już, ale na pewno, ten gracz z rocznika 2004, jest warty, chociaż przetestowania podczas letniego ritiro.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)