Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Mecz z Cagliari jest już przeszłością. Parma przegrała w kompromitującym stylu. Nie zamierzam jednak rozwodzić się tutaj nad jakością gry, bowiem z grubsza otrzymaliśmy dokładnie to samo, co w zeszłym sezonie, i dokładnie to samo, co w przedsezonowych sparingach. Chciałbym jednak skupić się na wyborach Carlosa Cuesty, które nieustannie budzą moje zaniepokojenie oraz po cichu sugerują desperację.
Chodzi mi tu przede wszystkim o role przydzielone dwóm zawodnikom - Mandeli Keicie oraz Adrianowi Bernabe. Zacznijmy od Belga. Keita jest w tej chwili prawdopodobnie najbardziej wartościowym zawodnikiem Parmy. Czy najlepszym? To zależy od kontekstu. Dla mnie to pomocnik na wskroś defensywny, który błyszczy przede wszystkim w fazie obronnej - potrafi się świetnie ustawić, odebrać piłkę, wygrać fizyczny pojedynek czy błyskawicznie załatać lukę w ustawieniu. Niemniej w grze ofensywnej, z piłką przy nodze, ma spore ograniczenia i nie wygląda w pełni swobodnie.
Tymczasem praktycznie przez cały zeszły sezon Cuesta z uporem maniaka ustawiał go jako registe, mającego inicjować ataki i będącego ciągle pod grą, co bardzo często działo się ze szkodą zarówno dla samego zawodnika, jak i całego zespołu. W meczu przeciwko Cagliari hiszpański szkoleniowiec postanowił pójść o krok dalej i powierzył Keicie rolę trequartisty grającego za plecami napastnika. Od tego typu gracza wymaga się przeglądu pola, kreatywności, swobody i techniki. Niestety żaden z tych aspektów nie jest mocną stroną Keity, tak więc nie ma się co dziwić, że mimo starań, których nie można mu odmówić, był to w jego wykonaniu bezproduktywny mecz.
I tu płynnie przechodzimy do Bernabe, który wszak jest nominalnym... trequartistą. Idealnie odnajduje się w takiej roli, ma zarówno świetne prostopadłe podania, jak i wizję gry. Cuesta w spotkaniu z Cagliari postanowił jednak powierzyć mu funkcję... prawoskrzydłowego.
Pomimo tego, że na konferencji prasowej szkoleniowiec, za sprawą typowych dla siebie logicznych fikołków, starał się bronić swojej decyzji w następujący sposób: "Bernabe lepiej gra w środku pola, potrafi strzelać gole, asystować i stwarzać zagrożenie. Dziś czuliśmy, że wystawienie go na skrzydle może pomóc drużynie i, jak zawsze, bardzo jej pomógł. Na pewnym etapie potrzebowaliśmy jednak coś zmienić", fakt, że Bernabe dotrwał jedynie do przerwy, po czym został zmieniony, dobitnie pokazuje, jak nietrafna była to decyzja.
Wybór Bernabe na skrzydłowego może szokować tym bardziej, że na ławce rezerwowych Cuesta postanowił zostawić co najmniej dwóch nominalnych skrzydłowych - Ousmane'a Diallo oraz Pontusa Almqvista. Co ciekawe, dokładnie ten sam manewr widzieliśmy w meczu Coppa Italia z Catanią, gdzie mimo obecności nominalnych skrzydłowych rolę tę otrzymał nominalny prawy obrońca - Sascha Britschgi.
W spotkaniu z Cagliari Szwajcar nie mógł wystąpić z powodu zawieszenia, jednak coś mi mówi, że gdyby był dostępny, to właśnie on zagrałby na prawym skrzydle. Ta teza prowadzi nas prosto do rozważań na temat jakości kadry oraz tego, jak została ona zbudowana. Jeżeli w klubie, który przez cały okres przygotowawczy sposobił się do gry w ustawieniu 4-3-3 (lub 4-2-3-1), trener, otrzymawszy przecież nowych zawodników, zanim sięgnie po nominalnego skrzydłowego, woli wystawić w tej roli prawego obrońcę i środkowego pomocnika, to coś tu jest naprawdę nie w porządku.
Oczywiście wciąż jesteśmy w sierpniu, za nami dopiero pierwsza kolejka, mercato nadal jest otwarte, a zawodnicy wciąż się zgrywają i uczą nowego ustawienia. Być może więc wkrótce sprawy zaczną funkcjonować tak, jak należy. Póki co tak jednak nie jest, a to, czym do tej pory uraczyli nas Crociati, nie rokuje zbyt dobrze na przyszłość...
Łukasz Baron
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)