Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | ? - ? | Como | ||
| Cagliari | ? - ? | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | ? - ? | Genoa | ||
| Lecce | ? - ? | Roma | ||
| Atalanta | ? - ? | Bologna | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Poniżej prezentujemy zapis z pomeczowej konferencji prasowej, trenera Fabio Pecchii, który tak wypowiedział się na temat konfrontacji z Palermo:
Niesamowity mecz i wyszarpany remis. Ta drużyna nigdy się nie poddaje.
Jestem dumny z moich podopiecznych. Dziś wyszarpaliśmy sobie to co straciliśmy we Florencji. Wówczas prowadziliśmy dwoma golami i w końcówce daliśmy się dogonić, co wynikało ze spadku wydajności oraz intensywności. Dziś z kolei wszystko było na swoim miejscu. Nawet w momencie, gdy Palermo po raz drugi wyszło na dwubramkowe prowadzenie, nie straciliśmy wiary. Pokazaliśmy świadomość oraz determinację, dominowaliśmy nad rywalem i w końcówce zrobiliśmy z tego użytek. Wspaniałe Tardini poniosło nas do czegoś niezwykłego, nawet jeśli w ostatecznym rozrachunku to tylko remis.
Brunori był klasą samą w sobie, jednak Parma dobrze zareagowała.
Zdobył dwa wspaniałe gole. To niezwykle jakościowy graczy, który dziś dał temu wyraz. Poprawcie trzeci gol dla Palermo, powinien zakończyć mecz, jednak my zawsze gramy do końca. Nie mogliśmy się podać z uwagi na kibiców, którzy przez cały czas nas wspierali. Fakt, faktem przy wszystkich straconych golach, mogliśmy się zachować lepiej, jednak w tej chwili nie pora na takie wyrzuty czy głębsze analizy.
Najszczęśliwszym człowiekiem dziś wydawał się Mihaila, któremu wyraźnie ulżyło po zdobyciu gola.
Ja również jestem bardzo szczęśliwy z jego powodu, zasłużył na to jak mało kto. Valentin bardzo dobrze wprowadził się do gry i już chwilę po wejściu miał dobrą okazję. Od kilku tygodni gol był blisko niego, a ja byłem przekonany co do tego, że w końcu uda mu się przełamać. Można powiedzieć, że wrócił z bardzo dalekiej podróży i mam nadzieję, że teraz w jego grze będzie więcej spokoju, który z kolei zagwarantuje występy na jeszcze wyższym poziomie, na który na pewno go stać.
Co daje ten punkt?
Poprawia nasze morale, wprowadza jeszcze większy entuzjazm oraz wiarę we własne umiejętności. To oczywiste, że zależało nam na zwycięstwie i mogliśmy się spisać lepiej, jednak biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności ten remis smakuje bardzo dobrze. Dla chłopaków to nagroda za charakter i niezłomność.
Duszą tego zespołu jest Bernabe, niezależnie od tego gdzie gra.
Dziś zagrał na swoim wysokim, dobrym poziomie i jestem z niego zadowolony. To prawda, że Adrian był dzisiaj naszą centralną postacią, ale gdyby nie wysiłek całego zespołu nie byłoby naszego powrotu do gry.
Czy z psychologicznego punktu widzenia można to potraktować jako zwycięstwo?
Myślę, że tak, mimo iż tabela mówi co innego (śmiech).
Ostatni fragment meczu staje się powoli zoną Parmy.
Tak jak powiedziałem już wcześniej, zawsze gramy do końca i niezależnie od okoliczności nie tracimy wiary. Nie można też pominąć czynnika szczęścia, które przy okazji ostatnich meczów ligowych nieco nam sprzyjało.
Spodziewałeś się, że Palermo będzie tak zamknięte?
Ocena tego spotkania jest dość zwodnicza. Gdy wychodzisz na prowadzenie w drugiej minucie, zmienia to dynamikę spotkania i sposób w jaki nim zarządzasz. Ciężko jest stwierdzić, jak wyglądałby gra Palermo gdyby ten gol nie padł. Z punktu widzenia taktycznego, to co zrobili po objęciu prowadzenia było najrozsądniejszym wyborem, zaś to, że w krótkim czasie byli w stanie dołożyć też drugie trafienie tylko to potwierdza.
Czego zabrakło, żeby odnieść zwycięstwo?
W kluczowych momentach nie zachowaliśmy odpowiedniej koncentracji i zapłaciliśmy za to wysoką cenę. Musimy mieć to na uwadze i ciężko nad sobą pracować. Z kolei pod bramką rywali, w wielu sytuacjach też byliśmy mocno rozkojarzeni. Fakt jest taki, ze przy takiej liczbie dośrodkowań i zagrań w "16", powinniśmy znacznie szybciej zdobyć drugiego gola.
Czy jest coś co Ci się szczególnie nie podobało?
Poza momentami dekoncentracji, myślę, że po raz kolejny powinniśmy zrobić nieco lepszy użytek, ze stałych fragmentów gry, których mieliśmy naprawdę sporo. Bardzo dużo nad tym zagadnieniem pracujemy, na treningach, jednak póki co efekty nie są współmierne do wysiłku.
Dlaczego tak długo zwlekałeś z wprowadzeniem napastnika?
Spośród wszystkich rad z trybun, ta była najbardziej natarczywa (śmiech). Wstrzymywałem się z wprowadzeniem napastnika, ponieważ zaraz po przerwie wyglądaliśmy obiecująco, szybko zdobyliśmy kontaktowego gola i liczyłem na podtrzymanie tego trendu, w oparciu o szybkośc Bonny'ego i naszych skrzydłowych. Później sytuacja nieco się zmieniła i trzeba było poszukać innych rozwiązań.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)