Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Po meczu z Palermo na konferencji prasowej pojawili się trener Roberto D'Aversa oraz Emanuele Calaio iGianni Munari, którzy opowiedzieli o tym jak z ich perspektywy wyglądało spotkanie.
D'Aversa: "To zwycięstwo to powód do wielkiej satysfakcji oraz dumy, bowiem udało nam się ograć jeden z najlepszych zespołów w lidze i to w pełni zasłużenie. Przez pierwszych 50 minut nasza gra była wręcz perfekcyjna, jednak po uzyskaniu trzy bramkowego prowadzenia za bardzo spuściliśmy z tony, w naszych szeregach pojawiło się rozprężenie co doprowadziło do niepotrzebnych nerwów w końcówce. Pomimo tego, iż Palermo było w stanie odrobić dwie bramki jestem w stanie zaryzykować twierdzenie, że kontrolowaliśmy mecz. Sędziowanie? Słyszałem, że Palermo narzeka na pracę arbitra, ja na ten temat wolę się jednak nie wypowiadać, to także są ludzie i popełniają błędy. Z drugiej strony jest to wyraz pewnego rodzaju hipokryzji ze strony Sycylijczyków, ponieważ w pierwszej rundzie w niewyjaśnionych okolicznościach to my zostaliśmy ograbieni z słusznie zdobytego gola, który dawał nam zwycięstwo. Tak więc nie rozumiem tego typu głosów, zwłaszcza, że tak jak powiedziałem wcześniej, zasłużyliśmy dziś na tę zwycięstwo tym co pokazaliśmy na boisku. Frosinone? Dzisiejszy mecz wprowadza w nasze szeregi nowy entuzjazm i siły, pozwala wierzyć w to, że wciąż liczymy się w walce o bezpośredni awans. W sobotę musimy zrobić wszystko by ponownie wygrać i skrócić dystans do drugiej lokaty."
Munari: "Odnieśliśmy dziś wielkie zwycięstwo i sprawiliśmy wspaniały świąteczny prezent naszym kibicom, którzy ponieśli nas do tego tryumfu i jak zwykle byli fantastyczni. Pokazaliśmy dziś, że jesteśmy dojrzałym zespołem i stać nas na wygrywanie z najlepszymi. Słaba końcówca? Na dwie minuty przed końcem wciąż prowadziliśmy dwoma bramkami, zaś trzeci gol dla Palermo był raczej dziełem przypadku. Nie przeczę jednak, że że po trzy bramkowym prowadzeniu nieco spuściliśmy z tonu, jednak ogólnie rzecz biorąc nasza wydajność była niezła."
Calaio: "To był piękny wieczór uhonorowany naszym wielkim zwycięstwem oraz moim hattrickiem. Zdobyliśmy trzy niesłychanie ważne punkty w starciu z bardzo silnym zespołem, przez co wygrana cieszy podwójnie. Ten sukces na pewno doda nam jeszcze większej pewności siebie i wiary we własne możliwości. To bardzo ważne w kontekście kolejnych dwóch wielkich meczów, które rozegramy na Tardini, z naszymi bezpośrednimi rywalami do awansu. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to przez godzinę graliśmy naprawdę bardzo dobrą piłkę, później jednak nieco odpuściliśmy i pozwoliliśmy rywalom na zdecydowanie zbyt wiele. Szkoda dwóch głupio straconych goli, jednak mimo wszystko pokazaliśmy kawał dobrej, zespołowej gry. Hattrick? Po raz ostatni zdobyłem trzy gole w meczu 14 lat temu, kiedy byłem piłkarzem Pescary. Moje dzisiejsze osiągnięcie ma jednak zupełnie inny smak, gdyż trafiałem do siatki w koszulce Parmy, przeciwko zespołowi, w którym się wychowałem. W Pescarze walczyłem o utrzymanie, zaś tu mam poczucię że walczę o coś naprawdę wielkiego. Dopóki jestem zdrowy i wciąż mam w sobie pasję, zawszę będę dawać z siebie 100%, aby budować wielką Parmę."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)