Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Po meczu z Forli, na konferencji prasowej pojawili się trener Luigi Apolloni oraz zawodnicy Matteo Guazzo i Yves Baraye, którzy opowiedzieli o tym jak z ich perspektywy wyglądało spotkanie.
Guazzo: "Jeśli chodzi o mój występ to jestem zadowolony z tego co pokazałem. W ostatnim czasie grałem troszeczkę mniej i było do dla mnie bardzo ważne spotkanie. Udało się zdobyć gola, który pomógł podnieść się drużynie, tak wiec odczucia są pozytywne. Coś zaś tyczy się całego zespołu, to można powiedzieć, że jesteśmy umiarkowanie zadowoleni z tego meczu. Fakt udało się zdobyć 3 punkty co było naszym priorytetem, jednak z pewnością nie powinniśmy stracić tylu bramek. To spotkanie pokazuje, że jest w nas spory potencjał, jednak wciąż mnóstwo pracy przed nami. Współpraca z Baraye i Calaio? Grało mi się z nimi bardzo dobrze, niestety nie mogliśmy tego w pełni wykorzystać, gdyż cały czas goniliśmy wynik, a to wymagało podjęcia specyficznych środków. Apolloni? Jesteśmy z trenerem i między nami nie ma żadnych problemów."
Baraye: "W poprzedni sezonie był na meczu w Forli, tylko w roli widza, dziś udało mi się wystąpić. Wtedy z całych sił wspólnie z kibicami dopingowałem moich kolegów, zaś dziś krzyczałem z radości po zdobyciu gola, który dał nam prowadzenie. Nie był to idealny mecz w moim wykonaniu, ale jestem szczęśliwy, że wydatnie wspomogłem zespół. Wciąż uczę się swojej nowej pozycji, przede mną jeszcze sporo pracy, muszę poprawić wiele rzeczy, zwłaszcza grę w obronie. Dzisiejszy mecz nauczył nas tego, że musimy szanować każdego przeciwnika. Podeszliśmy do tego spotkania chyba ze zbyt dużym luzem, pewni zwycięstwa, jednak Forli pokazało charakter i musieliśmy ciężko walczyć o swoje. Niepokojące jest to, że ponownie zaczęliśmy grać po tym, jak straciliśmy gola, musimy coś z tym zrobić. W ogóle przed nami jeszcze ogrom pracy, jednak dzisiejsza wygrana daje nam entuzjazm by ruszyć dalej. Moje zejście z boiska? To nic poważnego, po prostu zaczęły mnie już łapać skurcze."
Apolloni: "W pierwszej połowie było w nas dużo złości i determinacji, jednak nie potrafiliśmy tego wykorzystać w żaden racjonalny sposób, a w naszych poczynaniach królował chaos. Po zmianie stron udało się pogodzić te dwa aspekty co przełożyło się od razu na wynik i jakość naszej gry. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz, dlatego też jesteśmy bardzo zadowoleni z 3 punktów. Dziś moi podopieczni pokazali, że potrafią właściwie reagować na trudną sytuację, przynajmniej po części udało się nam również zmyć plamę po poniedziałkowym występie z FeralpiSalo. Nasza gra wciąż jednak jest daleka od ideału, a przed nami mnóstwo pracy. Musimy przede wszystkim wzmocnić defensywę. Strata 3 goli w ciągu jednej połowy, jest rzeczą niedopuszczalną."
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).
Komentarze (0)