Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Na konferencji prasowej, po meczu z Monzą, pojawili się trener Giuseppe Iachini oraz Franco Vazquez i Enrico Del Prato, którzy opowiedzieli, jak z ich perspektywy wyglądało spotkanie.
Iachini: "Przyjechaliśmy do Monzy zdziesiątkowani i z wieloma nieobecnymi zawodnikami, a w ostatecznym rozrachunku, tylko minuty dzieliły nas od wywiezienia stąd 3 punktów. To jednak te braki odegrały w tym spotkaniu kluczową rolę. Gdy grasz z zespołem takiej klasy jak Monza, nie da się w żaden sposób ukryć brakuj 10 ważnych piłkarzy. Nie mieliśmy też wielkiego pola manewru, a ustawianie z Manem, Correią i Bernabe, dawało spore możliwości ofensywne, jednak ostatecznie nie wszystko funkcjonowało tak jak można było zkaładać. Dziś przegrywaliśmy zbyt dużo fizycznych pojedynków, nie potrafiliśmy dłużej utrzymać się przy piłce w wyniku czego naszym akcjom brakowało rytmu. Niewiele dawał też nasz pressing, co prowadziło do częstego zagrożenie pod naszą bramką. Trzeba jednak tu zaznaczyć, że zmuszeni byliśmy grać głównie młodymi chłopakami z roczników 2000-2004. Brakowało nam doświadczenia i mięśni, chociażby w postaci takich graczy jak Pandev czy Inglese. Nie ma żadnych zastrzeżeń do moich chłopaków pod względem zaangażowania i podejścia, bowiem walczyli oni jak mogli. Niestety od strony czysto technicznej, nie funkcjonowało coś co w ostatnich meczach wyglądało bardzo dobrze - drybling. Dziś podejmowaliśmy złe decyzje, nie potrafiliśmy związać rywali, stworzyć przewagi i często sami prowokowaliśmy groźne sytuacje. Mimo to, byliśmy też dobrze zorganizowani i czujni w obronie. Szkoda, że nie udało się dowieźć zwycięstwa do końca, gdyż mogłoby ono być dla nas niczym kamień węgielny. Vazquez? Musiałem ściągnąć go z boiska, bowiem prosił mnie o tę zmianę. Gorycz czy entuzjazm? Rozegraliśmy niezły mecz na bardzo trudnym terenie z silnym rywalem, będąc w skomplikowanej sytuacji i do domu wracamy z puntem. Takie są fakty. Słabe zmiany? Sohm zagrał dobry mecz na środku boiska i skutecznie porządkował grę. Poza nim i Simym, reszta zmian została wymuszona, zaś piłkarze tacy jak Rispoli w ogóle nie mieli dzisiaj wystąpić. Niestety tak już wygląda nasza sytuacja."
Vazquez: "Cieszę się z mojego gola, gdyż przyniósł mi on wiele radości. Niestety nie udało się dowieźć zwycięstwa do końca i nie mogę być w pełni zadowolony. Prawda jest też taka, że pomimo tego, iż to Monza prowadziła grę, to my straciliśmy dziś 2 punkty, które do tego byłyby bezcenne w toczonej przez nas walce. Na boisku wyglądamy coraz lepiej, ale w tabeli ciągle jesteśmy słabi. Jeśli nie uda się nam wygrać kilku spotkań pod rząd, nie damy rady dotrzeć tam gdzie chcemy. Wiedzieliśmy, że dziś zagramy na bardzo trudnym terenie, z świetnym rywalem, ale ale byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania i mogliśmy je wygrać. Do tego gdy tracisz bramkę na remis na dwie minuty przed końcem meczu musisz traktować to jako porażkę. Teraz przed nami dwa mecze u siebie musimy zrobić wszystko by zdobyć 6 punktów. Przyszłość? Nie wiem, zobaczymy po sezonie. Na poziomie osobistym jestem zadowolony, gdyż po trudnym ostatnim sezonie, odnalazłem to czego szukałem. Chciałem przede wszystkim grać i zyskać więcej pewności siebie, a Parma mi to zapewniła."
Del Prato: "Przykro mi, ponieważ byliśmy blisko zagarnięcia kompletu punktów, w starciu z bardzo silnym rywalem i to na jego terenie. Obiektywnie rzecz biorąc remis jest dobrym wynikiem, jednak gdy tracisz zwycięstwo na dwie minuty przed końcem spotkania, zawsze mocno cię to boli. Mimo wszystko musimy wykorzystać ten remis i przekuć go w coś pozytywnego. Można też w pewien sposób powiedzieć, że utrzymaliśmy ciągłość bowiem po okazałym zwycięstwie, nie przegraliśmy z faworyzowanym rywalem, nawet jeśli po końcowym gwizdku było trochę goryczy. Przebieg gry? Moim zdaniem pierwsza połowa była dość wyrównana. Monza miała posiadanie piłki, jednak my broniliśmy się daleko od własnego pola karnego, a do tego byliśmy w stanie odgryzać się kontrami. Druga część była już jednak inna, rywale zaczęli na nas mocno naciskać, a my broniliśmy się bardzo głęboko. Przez długi czas robiliśmy to bardzo skutecznie, jednak jeden błąd w ustawieniu, kosztował nas stratę punktu. Play-offy? Mamy dwa mecze u siebie, które będą ważyć bardzo wiele. Jeśli udałoby się nam zdobyć 6 punktów, wszystko wciąż byłoby możliwe. Pozycja na boisku? Mam to szczęście, że jestem uniwersalnym zawodnikiem, który może grać na wielu pozycjach. Jestem w tym zakresie do pełnej dyspozycji trenera. Obrona moja czy Buffon? Przyjąłem to uderzenie na klatkę piersiową."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)