Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Po meczu z Sampdorią, na konferencji prasowej pojawili się trener Roberto D'Aversa oraz dyrektor sportowy Daniele Faggiano, którzy zabrali głos na temat meczu oraz obecnej, trudnej sytuacji klubu.
D'Aversa: "Rozegraliśmy chyba najlepszą pierwszą połowę w dotychczasowym sezonie. Kontrolowaliśmy przebieg gry, niwelując wszystkie atuty Sampdorii, sami kreując sporo dogodnych sytuacji. Wynik 2:0 do przerwy dobrze odzwierciedlał to co działo się na boisku. Po przerwie kompletnie zaprzeczyliśmy temu co do tej pory robiliśmy. Wyłączyliśmy myślenie i kompletnie przestaliśmy grać w piłkę. Po stracie pierwszego gola, w nasze poczynania wkradła się nerwowość oraz strach, zaczęliśmy przegrywać wszystkie pojedynki w środku boiska oraz panikować w, zdawałoby się, prostych sytuacjach. Po pierwszej połowie, wydawało się, że będzie to mecz bez historii, teraz zaś jesteśmy tutaj, wstydzić się za siebie i rozmawiać o przegranym meczu, którego praktycznie nie dało się przegrać. Nie jestem w stanie wytłumaczyć tego co się stało, dlaczego nagle przestaliśmy grać w piłkę i zaczęliśmy trząść się ze strachu. Otrzymaliśmy dziś kolejną twardą lekcję. Musimy się obudzić stawić czoła problemom. Oczekuję, że, to co się dzisiaj stało, sprawi, iż na najbliższy mecz moi podopieczni wyjdą z głodem gry i sportową złością. Brak motywacji? Wygrywając dziś, znacząco poprawilibyśmy sytuację w tabeli oraz zagwarantowali sobie matematyczne utrzymanie. Mieliśmy więc o co grać, zaś pierwsza połowa pokazała, ze naprawdę zależy nam na wyniku. Na pewnym etapie coś jednak zawiodło. Każdy z nas musi zrobić rachunek sumienia, bowiem po prostu nie wypada przegrywać w taki sposób. Nie zamierzam jednak publicznie wylewać żalów i czynić wyrzutów poszczególnym graczom. Wszyscy jesteśmy drużyną, razem wygrywamy i razem ponosimy porażkę. Obecna sytuacja jest bardzo trudna i możemy z niej wyjść tylko pozostając zjednoczeni. Brak typowej "9"? W pierwszej połowie graliśmy bez typowego środkowego napastnika i wszystko wyglądało bardzo dobrze. Nie uważam więc, aby w tej chwili to był nasz główny problem. Parma ma problem fizyczny czy mentalny? Jesteśmy zmęczeni to fakt, ale bardziej niż aspekt fizyczny, w obecnym czasie na nasze wyniki rzutuje psychika."
Faggiano: "Zespół zaliczył znakomitą pierwszą część sezonu i w żaden sposób nie można tego podważać. Teraz jest jednak przeżywamy bardzo trudny okres, zaś osiągane wyniki są dla nas powodem do wstydu. Ciężko jest to wytłumaczyć. W pierwszych meczach po wznowieniu wyglądaliśmy nieźle, później zaczęły pojawiać się serie błędów, również tych nie naszych, a my zaczęliśmy gasnąć w oczach. Mieliśmy wielką nadzieję, że dziś uda nam się wynagrodzić kibicom ostatni fatalny okres i osiągnąć zwycięstwo. Przez 45 minut wszystko zdawało się iść wręcz idealnie, po przerwie jednak wszystko zaprzepaściliśmy. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że poza remisem z Bologną w ostatnich minutach, który był pokazem naszego charakteru, nie reprezentowaliśmy sobą nic dobrego. Zostały jeszcze cztery spotkania. Musimy zakasać rękawy i zrobić wszystko, by zmazać to fatalne wrażenie z ostatnich meczów. Problemy zespołu? Wcześniej nie strzelaliśmy bramek pomimo dobrych sytuacji, teraz prezentujemy wręcz znakomitą formę strzelecką, jednak w obronie gramy dużo słabiej i popełniamy mnóstwo prostych błędów. Jest mi szczególnie przykro z powodu Sepe, który jest bramkarzem kapitalnym i zasłużył na to, by mieć o wiele więcej czystych kont w tym sezonie. Co się stało dziś w przerwie? Wbrew pozorom zagranie drugiej połowy na podobnej intensywności, jaką prezentowaliśmy w pierwszej odsłonie, wcale nie było łatwe. Wszystko z uwagi na wysoką temperaturę. Szczerze powiedziawszy spodziewałem się, że w drugiej połowie drużyna może zaliczyć pewnego rodzaju regres intensywności, ale nie zakładałem że skończy się to tak tragicznie. Słowa do kibiców? Bardziej niż za sam występ, przepraszam ich za osiągane rezultaty."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)