Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Cztery operacje transferowe - jedna wchodząca, trzy wychodzące, to bilans zimowego mercato 2023, w wykonaniu pierwszego zespołu Parmy.
W normalnych okolicznościach analiza, czy szersze podsumowywanie, tego typu działań, nie miałyby żadnego większego sensu, niestety sytuacja Crociatich normalna nie jest dlatego też warto jest się przyjrzeć tej sprawie nieco bliżej, bowiem sporo ona mówi o obecnie panującym "klimacie", na Stadio Tardini.
Tytułem uzupełnienia, wszystko co pojawi się poniżej to moje, w pełni subiektywne odczucia oraz wnioski, nie muszą one stanowić odzwierciedlenia rzeczywistości i tym bardziej nie musicie się z nimi zgadzać.
Skoro wstęp mamy za sobą, to analizę mercato rozpocznijmy od słów dyrektora sportowego - Mauro Pederzoliego, który na początku stycznia, w rozmowie z Gazzetta di Parma, wypowiedział się w następujacy sposób:
"W lecie udało nam się zbudować kompletny skład i nie mamy potrzeby dokonywać w nim wielu zmian."
Mając na uwadze te słowa, można było spodziewać się, że Parma na mercato będzie raczej pasywna iw sumie nie stanowiłoby to, aż tak dużego problemu, gdyby nie szerszy kontekst, który jeszcze w styczniu uległ drastycznej zmianie. Mowa tu przede wszystkim o dwóch, kompromitujących porażkach z Bari oraz Cosenzą, które boleśnie obnażyły wszelkie braki zespołu i jeszcze bardziej uwydatniły problemy, z jakimi ekipa Pecchii boryka się od samego startu rozgrywek. Dla kibiców, a także ekspertów i opinionistów jasne było to, że ten zespół potrzebuje wzmocnień i interwencji z rynku na nieco szerszą skalę, i do końca była nadzieja, że tego typu działania faktycznie się pojawią. Niestety kierownictwo widziało to w zupełnie inny sposób, niż wszyscy wokół.
Pederzoli, bo nie ukrywajmy że to on jest tu osobą decyzyjną i podejmującą atonomiczne działania w obrębie rynku transferowego, pozostał w pełni wierny swoim przekonaniom i przeprowadził mercato, w myśl cytowanych wcześniej słów. W mojej opinii wykazując, tym samym niekompetencję, nieumiejętność interpretacji potrzeb zespołu oraz brak jakiejkolwiek autokrytyki... ale do tego jeszcze dojdziemy.
Zajmijmy się teraz konkretnymi piłkarzami. Jedynym zawodnikiem jaki trafił do Parmy, był Luca Zanimacchia, który na zasadzie wypożyczenia przybył z Cremonese. Z drugiej strony klub opuścili: Gennaro Tutino, który został wypożyczony do Palermo oraz Jayden Oosterwolde i Simone Romagnoli, który na mocy transferu definitywnego trafili kolejno do Fenerbahce i Lecce.
Jeżeli transfery Tutino i Zanimacchii potraktujemy jako jeden pakiekt, uczciwie trzeba przyznać, że Parma wychodzi tu na plus. Zamiast piłkarza, który wyraźnie męczył się na Tardini i był bardzo niezadowolony z pozycji na jakiej grał (o czym sam zainteresowany otwarcie mówił), klub ściągnął zawodnika, w 100% pasującego do stylu gry trenera Pecchii, który dodatkowo, z sukcesami współpracował z nim już kilkukrotnie. Zanimacchia wypełnia lukę w składzie iw końcu daję jakąś alternatywę na skrzydle, inną niż łopatologiczna próba adaptacji do tej roli Benedyczaka czy Bonny'ego, w oczekiwaniu aż Man i Mihaila opuszczą gabinety lekarski.
Tym samym w obrębie linii ataku Crociatim udało się rozwiązać jeden problem, ale czy faktycznie są powody do świętowania? Niekoniecznie, bowiem sytuacja ze skrzydłowymi (która wciąż nie jest idealna, bowiem 3 skrzydłowych w składzie zespołu, mającego bazować na ataku skrzydłami, to wciąż liczba daleka od optymalnej), to tylko jeden z długiej listy problemów. Co ze wspominanymi już Bednedyczakiem i Bonnym, którzy zdają się kompletnie nie pasować do koncepcji Pecchii? Co z brakiem skuteczności? Co z brakiem "9" mogącej dawać jakiekolwiek gwarancje (ciężko jest o coś takiego posądzać Inglese i Charpentiera)? W końcu co z alternatywą dla Vazqueza, który choć wciąż daje jakość, to na przestrzeni sezonu, nie zawsze "dojeżdżał"? Jeden Zanimacchia, tych wszystkich kłopotów nie rozwiąże, iw praktyce wszystko znowu spoczywa na barkach Pecchii, który musi kombinować i eksperymentować, w nadziei, że coś wypali...
Jeśli chodzi o transfery Oosterwolde i Romagnoliego, to można na nie spojrzeć z dwóch stron. Rozpatrując je od strony finansowo-rynkowej, można by uznać te operacja za udane. Oosterwolde, który praktycznie dopiero w tym półroczu zaczął cokolwiek grać, przyniósł do klubowej kasy 7,5 mln euro, co oznacza, iż w rok Crociati zarobili na nim około 4,5 mln euro (za jego kartę zapłacono Twente około 3 mln). Tak więc czysty zysk. Podobnie sprawa wygląda z Romagnolim, który w czerwcu przybył do klubu, bez kwoty odstępnego, a teraz odszedł za około 0,5 mln euro. Nieźle jak na kogoś kto, na Tardini rozegrał ledwie 7 oficjalnych spotkań.
Tyle kwestie rynkowe, bowiem z goła inaczej wygląda rozpatrywanie tych transferów, w odniesieniu do samego zespołu. Na temat Oosterwolde, jego przydatności i poziomu występów można mieć różne zdanie, jednak nie ulega wątpliwości, że przez ostatnie pół roku, praktycznie zmonopolizował on lewą stronę obrony, a co za tym idzie jego odejście burzy pewną hierarchię i pozostawia wyrwę. Wprawdzie Valenti, z konieczności przestawiony na rolę lewego obrońcy, pokazał w kilku meczach (Brescia, Inter, Perugia), że jest w stanie dać podobną jakość, to jednak niesprowadzenie żadnego zastępstwa, za młodego Holendra, zakrawa o kpinę. Na ten moment obsada lewej strony obrony, w Parmie to: wspomniany Valenti, który jest de facto środkowym obrońcą, Zagaritis, który w trakcie 3 lat nie rozegrał w Parmie nawet 300 minut oraz Ansaldi, który od ponad 4 lat nie grał jako lewy obrońca w czwórce. Na papierze wygląda to więc biednie i niegodnie zespołu, rzekomo mającego ambicje sięgające awansu do Serie A...
Równie kuriozalna jest sytuacja z Romagnolim. Defensor ten był centralną postacią Parmy na starcie sezonu i z nim, w składzie, gra obronna ekipy Pecchii, wyglądała bardzo solidnie. Następnie przytrafiła mu się kontuzja, po której de facto na boisko już nie wrócił. Ktoś mógłby powiedzieć, że Parma radziła sobie bez niego przez kilka miesięcy i poradzi sobie i teraz, niby prawda, jednak patrząc na to, co w ostatnich tygodniach/miesiącach wyczyniała defensywa Crociatich nie da się oprzeć wrażeniu, że przede wszystkim brakuje jej doświadczenia. Tymczasem klub, na dosłownie kilkadziesiąt minut przed końcem mercato, oddaje najbardziej doświadczonego defensora, zostawiając tym samym środek obrony Pecchii, z Circatim (rocznik 2003), Baloghiem (rocznik 2002), Valentim (rocznik 1998) oraz Osorio (rocznik 1994). W odwodzie jest jeszcze Cobbaut (rocznik 1997), jednak liczenie na to, że piłkarz po kilku miesiącach leczenia ciężkiej kontuzji, z miejsca będzie w stanie zapewnić jakość i stabilizację, jest istną głupotą. Mówiąc krótko i prosto, transfer Romagnoliego był tak absurdalny i surrealistyczny jak całe zimowe mercato Parmy.
Poza omawianymi wyżej transferami, Parma jak zwykle była bardzo aktywna na rynku piłkarzy młodych, sprowadzając całą gamę perspektywicznych graczy do swojego sektora młodzieżowego, co spotkało się z bardzo ironicznym przyjęciem ze strony kibiców, jednak nie ma co dłużej się nad tym pochylać. Zostańmy przy tym, że pierwszy zespół dokonał czterech transferów - jednego wzmocnienia i trzech sprzedaży.
Patrząc na bilans zimowego okienka, naprawdę ciężko jest uwierzyć, że jeden z najbogatszych zespołów Serie B, mający ambicje sięgające awansu, któremu dodatkowo grozi wykluczenie z walki o absolutne minimum tego sezonu - strefę play-off, w obliczu tylu palących potrzeb i problemów, mógł dokonać tak surrealistycznego, nielogicznego i niespójnego wewnętrznie mercato. Jako kibic, mocno zaangażowany w klub, jestem zdruzgotany poczynaniami ostatniego miesiąca i traktuje je, jako postawienie krzyżyka na tym sezonie i wywieszenie białej flagi... Obym się mylił, jednak powodów do optymizmu jest niewiele.
Ocena końcowa: 2/10
Łukasz Baron
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze
krz; 1 lutego 2023; 17:29