Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
W piątek, we Włoszech oficjalnie zakończone zostało letnie mercato 2023. Emocje zdążyły już nieco opaść, tak więc zapraszam na, w pełni subiektywne, podsumowanie rynku transferowego, w wydaniu Parmy.
Na wstępie należałoby zaznaczyć, że w wykonaniu Crociatich było to zupełnie inne, letnie mercato, niż te do jakich przywykliśmy za czasów ery Kyle'a Krause. Mówiąc inne, mam tu na myśli, o wiele bardziej skromne i przynajmniej z pozoru (ale do tego jeszcze dojdziemy) przemyślane i wyważone. Mówiąc oględnie, obyło się bez spektakularnych ruchów, na Tardini, z drugiej strony z klubem pożegnały się, trzy ważne dla niego postaci.
Skupmy się jednak, w pierwszej kolejności na transferach przychodzących, które dosłownie można policzyć na palcach jednej dłoni. Duet Mauro Pederzoli-Roel Vaeyens nie wyślał się w tym temacie szczególnie i w zasadzie kampania zakupowa Parmy mogła zostać zakończona, już w połowie lipca. Jako kibic i obserwator miałem dość jasno sprecyzowane oczekiwania, które tyczyły się zarówno poszczególnych pozycji, wymagających wzmocnienia, jak i profilu piłkarzy, jakiego powinna szukać Parma. Czy klub sprostał moim oczekiwaniom? No nie do końca.
Zacznijmy od kierunku wzmocnień, zasadniczo można by wskazać cztery główne aspekty, z powodu których, w kampanii 2022/2023 zespół finalnie zawiódł:
1) Brak typowego środkowego napastnika mogącego zarówno wspomóc zespół w budowie akcji, jak i zapewnić ciągłość w zdobywaniu bramek.
2) Brak jakiejkolwiek alternatywy dla Nahuela Esteveza, który jest i był postacią absolutnie fundamentalną, dla prawidłowego funkcjonowania drużyn. Mówiąc krótko, gdy nie ma Esteveza lub jest on w słabszej dyspozycji, Parma nie funkcjonuje, czego dobitnie ekipa Pecchii doświadczył w play-offach na Sardynii.
3) Brak doświadczonego środkowego obrońcy, który mógłby być liderem defensywy, potrafiłby w odpowiedni sposób pokierować młodszymi kolegami, zaś w kluczowych momentach nie zawodziłby, ani nie pękał pod presją (jak chociażby Cobbaut we wspomnianym już meczu na Sardynii).
4) Brak alternatyw na skrzydłach, skutkujący koniecznością adaptacji do tej roli innych piłkarzy (co akurat, patrząc na przykład Benedyczak, nie wyszło drużynie źle).
Jeśli chodzi zaś o profil piłkarzy, których chciałem widzieć w Parmie, to zależało mi przede wszystkim na graczach doświadczonych, którzy znają realia Serie B i Calcio, a co za tym idzie z miejsca potrafiliby zapewnić jakość.
Ostatecznie Parma, w osobie swoich dyrektorów sportowych sprowadziła czterech piłkarzy - Anthony'ego Partipilo, Tjasa Begica, Antonio Colaka oraz Gianluce Di Chiarę. Za sprawą Partipilo i Begica, zostały uzupełnione luku na skrzydłach, Colak zasilił atak, zaś Di Chiara...lewą obronę, na której wzmocnienia, patrząc na udany start sezonu Zagaritisa, obecność Ansaldiego i możliwość gry na tej stronie Coulibaly'ego, w ogóle nie były potrzebne. Z tej grupy tylko Partipilo oraz Di Chiara wpisują się, w profil doświadczonego gracza uznanego na poziomie Serie B, bowiem obaj w ostatnich latach zaliczali się do ścisłej ligowej czołówki na swoich pozycjach. Na korzyść Begica, który jest potencjalnie, niezwykle utalentowanym piłkarzem (co zdążył już pokazać na początku sezonu), świadczy pewne obycie Calcio, bowiem ostatni rok spędził w Serie C, w Vicenzie, gdzie zbierał znakomite recenzje, a za sprawą tego doświadczenia proces jego adaptacji mógł być skrócony do minimum. Jeśli chodzi zaś o Colaka, to tu mam największe wątpliwości. Na papierze jest to "9", której Parma potrzebowała - piłkarz silny, dobrze grający tyłem do bramki oraz w powietrzy, a do tego również skuteczny. Problem stanowi jednak jego nieznajomość Calcio, która w niedawnej przeszłości przekreślała kariery, na Tardini, graczy nawet bardziej zdolnych od Chorwata.
Przy odrobinie dobrej woli, za transferowe wzmocnienie uznać możemy też, powrót, po dwóch latach wypożyczeń, Hernaniego, który zwłaszcza w zeszłym sezonie, w Regginie, dał się poznać jako piłkarz topowy, w Serie B. Wprawdzie, gdyby nie powrót Brazylijczyka, linii pomocy Crociatich wyglądałaby wręcz dramatycznie, niemniej to wciąż nie jest zmiennik dla Esteveza, gdyż w tym temacie klub nie zrobił absolutnie nic. Do tego dochodzi też brak pokrycia środka obrony, gdzie tak naprawdę Pecchia może liczyć, na to, że Osorio będzie w stanie pełnić rolę lidera, na dłuższą metę (co do tej pory mu się nie udawało), Circati i Balogh nagle wskoczą na wyższy poziom lub też, pachnący desperacją, manewr z przestawieniem na środek Del Prato okaże się trafiony. W mojej opinii oba te niedopatrzenia, a w zasadzie gigantyczne zaniedbania, będą miały poważne konsekwencje, w trakcie sezonu, a Parma zostanie nie raz boleśnie skarcona, za niekompetencję i krótkowzroczność swoich dyrektorów.
Mówiąc jeszcze o kształcie zespołu, na pewno na plus należy odnotować przedłużenia kontraktów z piłkarzami takimi jak Bernabe, Bonny, Estevez, Ansaldi, Circati, Chichizola, Corvi oraz zachowanie w zespole, mimo licznych ofert z mercato ważnych graczy jak Benedyczak, Man czy Sohm.
Przejdźmy teraz do działań sprzedażowych Parmy, aczkolwiek użycie słowa sprzedaż w kontekście Crociatich, jest mocno na wyrost. Patrząc od strony pierwszego składu, klub opuściło trzech ważnych graczy - Franco Vazuez, czyli najlepszy zawodnik Parmy ostatnich dwóch lat, któremu nie zaoferowano nowego kontraktu, Gigi Buffon, który zdecydował się zakończyć piłkarską karierę oraz Luca Zanimacchia, które Crociati nie zdecydowali się wykupić z Cremonese za 3 mln euro. Czy są to spore osłabienia? Na papierze na pewno, jednak patrząc szerzej, niekoniecznie musi tak być. Odejście Buffona, prócz utraty lidera szatni i "zasobu marketingowego", nie wiąże się dla mnie z absolutnie żadną stratą sportową. Mówiąc najprościej, druga przygoda Gigiego z Parmą był niczym równia pochyła, a w zeszłym sezonie doświadczony golkiper nie gwarantował żadnej jakości, pewności, ani stabilizacji i częściej zamiast ratować zespół, popełniał proste błędy. Do tego dochodzą też kontuzje, które z uwagi na wiek, wykluczały go z gry na dłuższy okres, niż powinno to mieć miejsce, a co za tym idzie ciężko było mu zachować jakikolwiek rytm. Mówiąc krótko za Buffonem nie będę płakał. Podobnie jak za Zanimacchią, który mimo niezłych występów (od strony czysto piłkarskiej i taktycznej), nie był w stanie gwarantować praktycznie żadnych liczb, w wyniku czego zastąpienie go Begicem czy Partipilo postrzegam na plus. Mieszane odczucia mam jednak w stosunku, co do Vazqueza. Mówimy o piłkarzu, który brał udział w zdobyciu blisko 1/3 wszystkich goli Parmy, w ostatnich dwóch sezonach. Do tego nierzadko był on literalnie jedynym groźnym piłkarzem Crociatich, zdolnym do czarowania oraz kreacji zagrożenie pod bramką rywali. Starta kogoś takiego, za darmo i to do tego na rzecz ligowego rywala, bowiem Argentyńczyk poszedł do Cremonese, brzmi absurdalnie. Z drugiej strony nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że odejście Vazqueza może Parmie pomóc. Do tej pory w wielu przypadkach, drużyna była od niego absolutnie zależna, a co za tym idzie pozbawiona alternatyw i rozwiązań z przodu oraz, zwłaszcza w poprzednim sezonie, do bólu przewidywalna. Bez Vazqueza, Parma jest zmuszona poszukać nowych dróg w ofensywie, która do tego stała się też znacznie bardziej dynamiczna i mobilna, bazując przy tym na większej wymienności pozycji, która z "El Mudo" nie miała racji bytu. Pierwsze mecze sezonu zdają się to, niejako potwierdzać, ale jak będzie dalej czas pokaże.
Po stronie odejść z pierwszego zespołu należy też odnotować wypożyczenie Stanko Jurica, którego kariera w Parmie, była raczej rozczarowaniem, do Valladolid, a także Eliasa Cobbauta, który wkrótce powinien wrócić do Belgii. Mimo, iż obaj uszczuplają kadrę, a co za tym idzie możliwości Pecchii, w zakresie konstrukcji składu, to na Tardini, raczej nikt za nim tęsknił nie będzie. Z drużyną pożegnał się też weteran - Roberto Inglese, który został skreślony ze składu. Klub nie był jednak w stanie nigdzie go wytransferować, a to oznacza, iż jego olbrzymie, jak na warunki Serie B, wynagrodzenie, wciąż będzie obciążało klubowy budżet. Ta sytuacja to kolejna solidna "wtopa" duetu Pederzoli-Vaeyens.
Wcześniej wspomniałem nieco o "sprzedażach" Parmy, tak więc wspomnijmy krótko o jednej z największych kompromitacji Crociatich, na rynku transferowym. Ujmijmy sprawę tak - Parma decydując się na zachowanie kluczowych piłkarzy, jak Benedyczak, Sohm, Man, Bernabe etc. miała tak naprawdę dwie opcje na wygenerowanie, jakiegokolwiek przychodu, z rynku transferowego. Mówiąc ściślej, szansami na zarobke byli Alberto Grassi oraz Giuseppe Pezzella. Ta dwójka dwa ostatnie sezony spędziła na solidnych wypożyczeniach w Serie A, gdzie cieszyła się niezłą renomą, wśród klubów drugiej połówki tabeli. Łączna rynkowa wycena tych graczy, wynosiła około 5-6 mln euro, a zważywszy na fakt, iż kontrakty obu wygasały w przyszłym sezonie, można było zakładać, że Parmie uda się zarobić na nich okolice 3-4 mln euro. Co jednak zrobili "magicy" Crociatich? Zarówno Grassiego, jak i Pezzelle oddali do Empoli, za okrągłe 0 euro, gwarantując sobie jednak pewien procent od ich przyszłej sprzedaży. Mówiąc najprościej, biorąc pod uwagę wiek obu graczy oraz ich aktualny status kariery, nikt o zdrowych zmysłach, nie powinien nastawiać, się na to, że Parma, w przyszłości, zarobi na nich choćby 500 tys. euro...
Ponadto klub wykonał też kilka pomniejszych operacji transferowych i wypożyczył grupę kilku zdolnych zawodników do Serie C. Po stronie graczy, których rozwój warto jest śledzić należałoby wskazać Sitsa (SPAL), Basiliego (Pro Sesto), Vaglice (Trento), Iacoponiego (Rimini). Tego typu posunięcia należy postrzegać na plus, gdyż ci gracze mają ciekawą perspektywę na rozwój i w przyszłości mogą coś jeszcze klubowi dać.
Na koniec pozostaje jeszcze jedna, mocno absurdalna sprawa, która nie ukrywam bardzo mnie boli - Martin Turk. To jak, z tym niezwykle utalentowanym bramkarze, postąpiła Parma jest karygodne. Turk, który dwa sezony temu znakomicie wyglądał w barwach Crociatich, w Serie B, w zeszłej kampanii, był wypożyczony między innymi do Samdporii, gdzie zadebiutował w Serie A i mimo dość sporej liczby straconych goli, zbierał pochwały i dobre recenzje. A co, po powrocie, ze Słoweńcem zrobiła Parma? Na początku mercato klub stwierdził, iż w tej chwili nie widzi miejsca dla Turka w swoim składzie i wystawił go na listę transferową, z zamiarem wypożyczenia (potwierdził to zresztą agent gracza). Przez całe mercato, Crociati nie kiwnęli jednak w tej sprawie nawet palcem, a w momencie gdy Tardini, nomen omen na wypożyczenie, opuścił Rinaldi, postanowili uczynić Turka bramkarzem numer trzy. Nie ma co ukrywać, że dla rozwoju tego zawodnika, jest to gigantyczny wręcz cios. Jest to także kolejny dowód na olbrzymią niespójność, między założeniami projektu "Amerykańskiej Parmy" mające oscylować wokół rozwóju młodych talentów, a czynami, które często wzajemnie się wykluczają.
Na koniec krótko jeszcze o bilansie mercato. Na transfery przychodzące klub przeznaczył ponad 5 mln euro (2 mln za Colaka, 1,5 za Begica i 1,8 za Partipilo). Z drugiej strony, za sprawą transferów wychodzących udało się zarobić 0 euro, jednak warto tu nadmienić, iż kwota ta zostanie powiększona o procent, wynikający ze sprzedaży Walida Cheddiry z Bari do Napoli. Kwota tej transakcji nie została ujawniona, jednak nieoficjalnie mówi się, że Crociati mogą zainkasować, z jej tytułu nawet 4-5 mln euro.
Podsumowując, mimo pewnych przebłysków i niezłych posunięć, w mojej opinii Parma ma za sobą słabe mercato, a do tego przepełnione absurdami. Klub działał w sposób zbyt powściągliwy ignorując przy tym wiele pilnych potrzeb drużyny i trenera Pecchii. W efekcie końcowym Parma, choć na papierze może wydawać się silniejsza niż w zeszłym sezonie, jest dla mnie zespołem bardzo niekompletnym, pozbawionym jakichkolwiek alternatyw na kluczowych pozycjach, jak środek pomocy czy środek obrony. Do tego patrząc na ruchy konkurencji, jak Palermo, Cremonese, Sampdoria i mając na względzie, to iż czeka nas bardzo intensywny sezon, z dużą liczbą gier w środku tygodnia, trudno jest uwierzyć w to, aby Parma do samego końca mogła być konkurencyjna.
Ocena końcowa: 4.5/10
Łukasz Baron
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)