Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Przed kilkoma dniami, końca dobiegło letnie mercato 2022, można więc na spokojnie i krótko podsumować sobie, minione dwa miesiące pracy na rynku, w wykonaniu Crociatich.
Na wstępie należałoby jasno zaznaczyć, iż w wykonaniu Parmy było to zupełnie inne mercato, niż te które oglądaliśmy w ostatnich latach i jest to absolutnie zaleta. Praktycznie po raz pierwszy od czterech sesji transferowych, w działaniach Crociatich było widać pomysł, zaś dokonywane wzmocnienia zdawały się być rozsądne oraz rozważne.
W przeciwieństwie do dwóch poprzednich, letnich okienek transferowych, tym razem na Tardini nie oglądaliśmy żadnej rewolucji. Zamiast tego kierownictwo klubu, na czele z dyrektorem sportowym Mauro Pderzolim, zdecydowało się na utrzymaniu trzonu zespołu z zeszłego sezonu i wzmocnieniu, ściśle określonych, newralgicznych pozycji. Co więcej, diametralnie różne było też podejście do selekcji piłkarzy, bowiem pod skrzydła Parmy, zamiast młodych perspektywicznych graczy z całej Europy, trafiali przede wszystkim doświadczenie piłkarze z Włoch (nie chodzi tu bynajmniej o narodowość, ale o ich obecność i doświadczenie w Calcio), w zasadzie jedyny wyjątek od tej reguły stanowi Nathan Buayi-Kiala - pomocnik z rocznika 2004, pozyskany na drodze wolnego transferu z Lille.
Skoro już poruszyliśmy temat nazwisk to przejdźmy do zawodników, po których sięgnęła Parma. Na pierwszy ogień poszyły wykupy wypożyczonych. O ile w temacie Gennaro Tutino i Jaydena Oosterwolde, nie ma bardzo co dyskutować, bowiem klub miał obowiązek ich wykupu kolejno z Napoli i Twente, ale już o decyzji o skorzystaniu z opcji wykupu Eliasa Cobbauta i Enrico Del Prato, warto jest coś powiedzieć. Obaj ci piłkarze, mimo skrajnie różnych recenzji jakie otrzymywali, stanowili ważny element defensywy w poprzednim sezonie, zatem ich odkupienie (a w szczególności te związane z Del Prato, które wcale nie było łatwe zrealizowania), wydaje się naturalnym i dobrym posunięciem. Później gdy okienko wystartowało już na dobre, było równie dobrze, bowiem klub zasilili Simone Romagnoli - uznana marka na poziomie Serie B, który był już wybierany najlepszym stoperem rozgrywek; Nahuel Estevez - pomocnik i najlepszy piłkarz spadkowicza z Crotone; Leando Chichizola - drugi najlepszy, pod względem ilości czysty kont bramkarz w zeszłym sezonie Serie B; Cristian Ansaldi - doświadczony boczny obrońca, który przez lata uchodził za ostoję solidności na poziomie Serie A; Gabriel Charpentier - najlepszy strzelec Frosinone z zeszłego sezonu. Mówimy więc tu o pięciu naprawdę jakościowych wzmocnieniach i piłkarzach gotowych do gry w Serie B praktycznie od zaraz. Do tego na ich pozyskanie przeznaczył niewiele ponad 3 mln euro (według nieoficjalnych danych: 1 mln za Esteveza, 1,5 mln za Charpentiera i 800 tys. za Chichizole, z kolei Ansaldi i Romagnoli przyszli bez kwoty odstępnego).
Na Charpentierze, który został potwierdzony parę dni przed deadline day, skończyło się wejściowe mercato Parmy i wszystko byłoby idealnie, gdyby nie jeden mały szkopuł, który stanowi również największą wadę całego rynku w wykonaniu Crociatich. Patrząc na całościowy obraz kadry i mając na uwadze fakt, iż Pecchia preferuje grę w systemie 4-2-3-1, gdzie niezwykle istotną rolę odgrywają skrzydłowi, aż w oczy kłuje to iż Parma dysponuję tylko dwójką nominalnych skrzydłowych - Manem i Mihailą. Jest to o tyle kuriozalne i absurdalne, że jeszcze w połowie lipca, sam dyrektor sportowy Pederzoli otwarcie mówił o tym, iż głównym celem klubu na mercato jest pozyskanie przynajmniej jednego nowego skrzydłowego. Tymczasem w trakcie całej, dwumiesięcznej sesji transferowej, na Tardini nie zawitał ani jeden skrzydłowy. Ciężko jest tę sytuację wytłumaczyć w jakkolwiek racjonalny i logiczny sposób, jednak jej konsekwencją jest to, iż trener Pecchia znajduje się nie jako w kropce i musi eksperymentować. To prawda, że w roli skrzydłowych można obsadzić Camarę, Tutino, Bonny'ego, Benedyczaka lub też Bernabe, jednak fakt jest taki, że żaden z tych graczy nie jest nominalnym skrzydłowym (no może poza Camarą, którego pozycja jest dość trudna do zdefiniowania, aczkolwiek on sam zdaję się lepiej czuć bliżej środka boiska) i niestety, na starcie sezonu, w samej grze to widać. Tą niezrozumiałą pasywnością, w poszukiwaniu wzmocnienia tej formacji, Parma dość mocno podniosła sobie poziom trudności całych mistrzostw. Umówmy się Man i Mihaila to piłkarze znakomici, jak na poziom Serie B i w formie są w stanie dokonywać wielkich rzeczy, jednak zakładanie, że utrzymają wysoką dyspozycję przez całą rundę i do tego ustrzegą się urazów (co w ostatnich latach raczej im się nie zdarzało) jest tyle naiwne co wręcz głupie. No, ale cóż taki mamy klimat i trzeba to jakoś zaakceptować.
Kończąc jeszcze temat budowania kadry, nie da się nie wspomnieć o wielkiej zasłudze w postaci utrzymania najważniejszych piłkarzy. To, że klub, mimo różnych ofert, utrzymał w swoich szeregach takich graczy jak Franco Vazquez, Valentin Mihaila, Dennis Man czy Adrian Bernabe, może uchodzić za nie lada wzmocnienie i zasługuje na słowa uznania.
Przejdźmy jeszcze na moment do tematu sprzedaży, jednak w tym zakresie nie ma w sumie zbyt wiele do omawiania. W przeciwieństwie do lat poprzednich, klub nie pokpił tej sprawy, nie zostawił wszystkiego na ostatni moment, działał systematycznie oraz sprawnie i ostatecznie wykonał praktycznie wszystkie operacje jakie sobie założył. Mówiąc krótko zawodnicy, którzy klub mieli opuścić go opuścili, robiąc w ten sposób porządek na liście płac, zaś młodzi którzy mieli udać się na wypożyczenie zostali wypożyczeni. Pewne zastrzeżenia można mieć do formuł, na bazie których zawierane były poszczególne operacje, bowiem gracze tacy jak Alberto Grassi, Giuseppe Pezzella, Eric Lanini, Hernani czy Wylan Cyprien pierwotnie mieli zostać wytransferowani definitywnie, jednak rynkowe różnice w popycie i podaży, sprawiły, że odeszli oni na wypożyczenia. No trudno zdarza i w tym momencie, z punktu widzenia drużyny, jest to na tyle nieistotne, że nie ma o co kruszyć kopi. Dobrze chociaż, że udało się rozwiązać kwestie kontraktów piłkarzy zalegających na trybunach jak Mattia Sprocati czy Vincent Laurini.
Jednakże, podobnie jak w przypadku transferów wchodzących, w całej tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a mianowicie chodzi o kwestię sprzedaży Walida Cheddiry do Bari (pisałem o tym osobny artykuł tak więc w razie czego odsyłam TUTAJ). W głowie nie mieści się to, jak Parma, praktycznie bez żadnej refleksji, mogła za bezcen, w postaci 300 tys. euro oddać takiego zawodnika, który na starcie sezonu, między Serie B a Coppa Italia, ma już na swoim koncie 8 goli i 3 asysty. Szokujące jest również to, iż Crociati w zasadzie z drużyny go wypchnęli, bowiem pierwotnie Bari miało zapłacić za jego transfer 800 tys. euro (co i tak wydaje się śmieszną ceną), jednak ostatecznie na drodze negocjacji Parma znacząco zeszła z ceny, żeby tylko się tego piłkarza pozbyć. Ten swoisty "fuckup" pięknie wiąże nam się też z tematem braku zakupu skrzydłowego, gdyż Cheddira, po tym jak prezentuje się na starcie sezonu, zdaję się idealnie wpisywać we wszelkie oczekiwania i wymagania Pecchii. Niestety na Tardini nikt o tym nawet nie pomyślał. Kończąc temat Cheddiry można też napiętnować bardzo lieberalne podejście Parmy do tematu wzmacniania rywali z Serie B. Przez kilka tygodniu, na mercato, dużo mówiło się o możliwym transferze Jasmina Kurtica do Pisy, wszystko miało być już, w zasadzie, załatwione, jednak ostatecznie Crociati postawili weto, twierdząc, że nie zamierzają w żaden sposób wzmacniać ligowego przeciwnika. Tymczasem w wypadku transferowania Cheddiry do Bari czy też Hernaniego do Regginy, takie standardy już nie obwiązywały...
Na zakończenie transferowych rozważań, wypadało by też co nieco wspomnieć o bilansie finansowym, jednak występuję tu problem w postaci tego, iż bazujemy tylko i wyłącznie na nieoficjalnych danych, które do tego są dość mocno rozbieżne. O ile w temacie wydatków, praktycznie wszystkie ważniejsze źródła podają, iż Parma przeznaczyła na zakupy graczy oraz wykupy wypożyczonych między 14, a 16 mln euro (najdroższym transferem było wykupienie Tutino z Napoli za 5,5 mln euro), o tyle już zyski z dokonanych sprzedaży wąchają się od nieco ponad 3 mln do nawet ponad 8,5 mln euro. Tym nie mniej, klub na pewno był zdecydowanie mniej rozrzutny niż w poprzednich dwóch latach, jednak i tak ostatecznie wdał najwięcej z całej Serie B, a i w samej Serie A niewiele było zespołów, które przebiłyby Crociatich.
Podsumowując. Ogólnie rzecz biorąc w wykonaniu Parmy było to dobre, przemyślane i konkretne mercato. Poczynione ruchy, w znakomitej większości naprawdę mogły się podobać, zespół został solidnie wzmocniony, utrzymano najważniejszych graczy, a sama kadra, złożona w 100% z piłkarzy posiadanych na własność, prezentuje się godnie. Ocena działań klubu ocierałaby się o jakiś tam ideał, gdyby nie dwa naprawdę olbrzymie niedopatrzenia, w postaci braku zakupu skrzydłowego oraz sprzedaży Cheddiry. Tym samym pomimo faku, że osobiście jestem zadowolony z tej sesji, a Pederzoli zaskoczył mnie pozytywnie, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że czegoś ważnego zabrakło i co więcej w ostatecznym rozrachunku może to rzutować na wynik zespołu. Tak więc zamiast solidnego 8, albo nawet 8.5, nie jestem w stanie ocenić tego okienka wyżej niż na 6.5, co nie zmienia faktu, że progres względem lat poprzednich jest wyraźnie dostrzegalny.
Ocena końcowa: 6.5/10
Łukasz Baron
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)