Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Cóż to były za emocje! Cóż to był za mecz! Parma na przekór wszystkich i wszystkiemu, pokonuje na wyjeździe Pordenone 2:4, mimo iż przegrywała już 2:0. Bohaterem Gialloblu został zdobywca hattricka - Manuel Nocciolini!
Mecz rozpoczął się w absolutnie fatalny sposób dla podopiecznych Apolloniego. W 50 sekundzie, Lucarelli zagrał ręką w polu karnym, a sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Arma i umieścił ją w siatce. Gialloblu rzucili się do odrabiania strat, jednak ich atakom brakowało wiary i polotu. W 7 minucie po dośrodkowaniu Garufo, strzał głową oddał Calaio, jednak nie sprawił on większych trudności bramkarzowi gospodarzy. Kilka chwil później ten sam zawodnik, ponownie spróbował swych sił uderzając z powietrze, tym razem piłka przeleciała nad bramkom. W 20 minucie kapitan Lucarelli, widząc iż akcje Parmy nie do końca się kleją, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, przedryblował dwóch zawodników i z 25 metrów uderzył na bramkę, a futbolówka w niewielkiej odległości minęła poprzeczkę. Ogólnie rzecz ujmując, na boisku optyczna przewaga należała do Parmy, jednak to Pordenone stwarzało sobie groźniejsze ataki i było bardziej konkretne. W 23 minucie mogło być już 2:0. Berrettoni otrzymawszy idealne prostopadłe podanie, znalazł się oko w oko z Zommersem, który na szczęście dla Parmy, popisał się kapitalną interwencją. Kilka minut później Łotysz ponownie musiał wykazywać się refleksem, tym razem przy strzale Burraiego, który dopadł do bezpańskiej pił i błyskawicznie strzelił na bramkę. Zommers z największym trudem sparował uderzenie na rzut rożny. Te nieudane próby mogły się zemścić na gospodarzach w 38 minucie, kiedy to Parma stworzyła sobie najlepszą bramkową sytuację w pierwszej części gry. Bardzo aktywny Calaio, idealnie wyskoczył do dośrodkowanej w pole karne piłki, a po jego strzale głową ta trafiła w słupek. Na dobitkę miał jeszcze szansę Evacuo, jednak w decydującym momencie, napastnik poślizgnął się i ostatecznie Pordenone udało się zażegnać niebezpieczeństwo. Pierwszą połowę zakończył niecelny strzał z dystansu Corapiego, który w dość znacznej odległości minął bramkę.
Druga część gry rozpoczęła się dla Parmy, podobnie jak pierwsza, czyli tragicznie. Ledwo 9 minut po wznowieniu gry, Pordenone podwyższyło swoje prowadzenie. Ponownie na listę strzelców wpisał się Arma, który otrzymawszy miękkie dośrodkowanie na 5 metr, przeskoczył Colyego i głową posłał piłkę obok rozpaczliwie interweniującego Zommersa. Wszystko wskazywało na to, ze jest już po meczu, a Parmę czeka kolejna dotkliwa porażka. NA szczęście w tej chwili Apolloni wyciągnął prawdziwego asa z rękawa. W 57 minucie na boisku pojawił się Melandri i już w swoim pierwszym kontakcie z piłką wykreował bramkową sytuację, posyłając precyzyjne zagranie w okolice 5 metra wprost na nogę Noccioliniego, który z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do bramki. Nie mineły diw minuty, a na tablicy świetlnej widniał już remis. W pole karne gospodarzy dośrodkował Garufo, a Nocciolini głową uderzył nie do obrony, dla bramkarza. Po tych dwóch mocnych uderzeniach Pordenone próbowało się otrząsnąć i jakoś odpowiedzieć, jednak przez najbliższych kilka minut na boisku panował impas. W 79 minucie Berrettoni, mają dużo miejsca przed polem karnym zdecydował się na uderzenie z dystansu, które dosłownie o centymetry minęło słupek bramki Zommersa. Stare piłkarskie porzekadło głosi - nie dasz, dostaniesz, i tak też stąło się w tym przypadku. Cztery minuty później Parma wyszła na prowadzenie. Ricci odważnie podprowadził piłkę pod pole karne, podał do Calaio, ten minął obrońcę i uderzył na bramkę, piłka trafiła w słupek i wróciła wprost pod nogi Noccioliniego, który skierował ją do pustej bramki, kompletując hattricka. Kompletnie zaskoczone i chyba nie do końca zdające sobie sprawę, z tego co się stało, Pordenone ruszyło do rozpaczliwych ataków. Parma nie zamierzała jednak powtórzyć błędów z meczu z Venezią i bardzo umiejętnie się broniła. Gospodarzy stać było tylko na jeden strzał, który pewnie wyłapał Zommers. Gdy już wydawało się, że nic w tym spotkaniu nie ulegnie już zmianie, podopieczni Apolloniego ostatecznie dobili gości i zdobyli 4 gola, którego autorem był Calaio. Kilka chwil po tym wydarzeniu sędzia zagwizdał po raz ostatni i wygrana Gialloblu 2:4 stała się faktem!
Nie ma co dłużej rozwodzić się na stylem gry Parmy, gdyż z tym w trakcie meczu było różnie. Najważniejsze są 3 punkty oraz to w jaki sposób zostały on zdobyte, ba wywalczone, wręcz wydarte rywalom z ręki. Podopieczni Apolloniego, mimo ciężkich chwil ani przez chwilę nie zwątpili w końcowy sukces, pokazali kawał charakteru i zostawali na boisku sporo zdrowia. Za to czego dziś dokonali należą im najwyższe słowa uznania!
Bramki: Arma 1 min.(k), 55 min.; Nocciolini 58 min., 60 min. i 82 min., Calaio 93 min.
Żółte kartki: Martignago, Burrai (Po); Scavone, Nocciolini, Zommers (Pa)
Składy:
PORDENONE (4-3-3): Tomei; Semenzato, Stefani, Parodi (86' Pietribiasi), De Agostini; Suciu (63' Buratto), Burrai, Misuraca; Martignano (63' Azzi), Arma, Berrettoni.
PARMA (3-4-3): Zommers; Coly (57' Melandri), Canini, Lucarelli; Nunzella, Corapi, Scavone, Garufo; Nocciolini (88' Benassi), Evacuo (80' Ricci), Calaiò.
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).
Komentarze
Michal; 18 września 2016; 05:44