Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Przy okazji premiery książki “Il Parma di Scala. La cronaca di un Sogno”, o której już co nieco wspominaliśmy, Fausto Pizzi, Alessandro Melli, Luigi Apolloni oraz Lorenzo Minotti, w rozmowie z oficjalną stroną Gialloblu wspominało swoje występy w drużynie pod wodzą Nevio Scali.
Pizzi: "Mój pierwszy rok spędzony w Parmie, prowadzonej przez pana Scalę, był piękny. Otrzymywałem całkiem sporo szans do gry i czułem się ważnym zawodnikiem, mimo tego iż kadra była naprawdę silna. Ogółem spędziłem w Parmie dwa lata, które znakomicie wspominam. Opuściłem Tardini na rzecz Udinese. Zrobiłem to z bólem serca, jednak Parma za wszelką cenę chciała sprowadzić Sensiniego i tak doszło do wymiany między oboma klubami."
Melli: "Nevio znalazł klucz do tego by poprawić nie tylko moją grę, ale również osobowość. Poświęcał mi bardzo dużo czasu, a rozmowy z nim wiele mi dawały. Nasza relacja była dla mnie bardzo niezwykła. Najwspanialszy moment? Jako parmigiano powiedziałbym, że awans do Serie A wywalczony po mecz z Reggianą, z kolei jako profesjonalny piłkarz wskazałbym tryumf w Pucharze Zdobywców Pucharów na Wembley."
Apolloni: "Mimo iż nie wiele osób na nas stawiało ja miałem przekonanie, że zespół pod wodzą Scali może awansować do Serie A. Początek był bardzo trudny, fani nazwyali nas najemnikami i mieli wiele zastrzeżeń co do naszej gry. Wszystko zmieniło się po meczu w Trieście, kiedy wstąpił w nas nowy duch i seryjnie zaczęliśmy wygrywać spotkania. Pan Scala zawsze powtarzał nam, że mamy przede wszystkim bawić się grą i nie przejmować niczym innym. Jego filozofia była bardzo prosta jednak w krótkim czasie udało się stworzyć prawdziwego ducha zespołu. Najlepsze i najgorsze momenty? Najważniejsze zawsze były dla mnie zwycięstwa w derbach. Z kolei najsmutniejszym momentem był przegrany mecz z Arsenalem w Kopenhadze."
Minotti: "Od początku pracy pana Scali w Parmie istniała specjalna, trudna do określenia, więź między nim a całym zespołem. Potrafił on w niesamowity sposób przemawiać do piłkarze i wydobywać z nich to co najlepsze. Nigdy nie zapomnę dnia kiedy podszedł do mnie i powiedział, że będę kapitanem zespołu. Było to dla mnie naprawdę wielkie przeżycie. Czego żałuję najbardziej? Tego, że nigdy nie udało się nam wywalczyć mistrzostwa, choć były ku temu wielkie perspektywy. Najbliżej byliśmy w sezonie 94/95 gdy dysponowaliśmy bardzo silną kadrą, jednak nie wytrzymaliśmy końcówki rozgrywek. W ostatnim sezonie pracy pana Scali ponownie chcieliśmy podjąć próbę ataku na mistrza, jednak chyba podświadomie czuliśmy, że pewna formuła się wyczerpała i nieuchronnie zbliżał się czas zmian."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)