Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Na przedmeczowej konferencji prasowej, Fabio Pecchia zapewniał, że pomimo zapewnienia sobie awansu, jego drużyna jest w pełni zmotywowana i przeciwko Cremonese, będzie chciała wygrać.
Z jakimi emocjami podchodzicie to jutrzejszego meczu?
Wydaje się, że od meczu z Bari minęła cała wieczność. Radość, jaka pojawiła się w środę pozostaje w nas, ale mistrzostwa się nie skończyły, trzeba jeszcze rozegrać dwa mecze. Jutro zmierzymy się z silnym przeciwnikiem, co powinno być stymulujące. Chcemy wygrać, dla naszych kibiców.
Jakie są sekrety pracy Twoje i Twoich współpracowników?
W piłce istnieje jeden rodzaj pracy - praca zespołowa. Wchodzenie w szczegóły i rozdrabnianie tego na wkład poszczególnych osób, jest czymś zbędnym. Każdy dołożył swoją, ważną cegiełkę do naszego awansu. Był to efekt pracy wszystkich, magazynierów, kucharzy, ogrodników oraz innych pracowników klubu, odgrywających zasadniczą rolę w naszym sukcesie. Dla mnie to tak zwany "niewidzialny zespół", którego wkład jest równie istotny co sztabu technicznego. Osoby bliskie drużyniue, odgrywają ważną rolę, ale należy pamiętać, że mój personel składa się nie tylko z osób, które przybyły tu ze mną, ale również tych, które były już w klubie.
Czy w ciągu ostatnich trzech dni, udało się oderwać zespół od świętowania?
Post i przerwa w celebracji, były trudne dla wszystkich, ale to naturalna kolej rzeczy. Jest czas na świętowanie i jest czas na ciężką pracę. Wytworzyliśmy w sobie odpowiednią mentalność, która pozwala nam zachować poczucie celu, do końca mistrzostw. Mam inteligentną grupę, która jest zmotywowana, aby wygrać dwa pozostałe, do końca rozgrywek, mecze.
Czy możemy spodziewać się większej niż zwykle rotacji? Na przykład w bramce?
Są to oceny, których wciąż musimy dokonać. Jako trener, lubię utrzymywać w bramce hierarchię. Corvi dał nam ogromne wsparcie w zeszłym sezonie, w tym spisał się bardzo dobrze w Coppa Italia. Mógłby spokojnie zająć miejsce między słupkami.
Jutro Tardini będzie całkowicie wypełnione, co nie zdarzyło się od dłuższego czasu.
To wspaniałe uczucie wiedzieć, że nasza gra dostarczyła kibicom tylu pozytywnych emocji. Chcemy dalej dzielić się tą radością, z naszymi fanami. Wpierw musimy rozegrać nasz mecz. Miło będzie tego dokonać, przy pełnym Tardini.
Ostatnio wyraziłeś chęć pozostania w klubie, w Serie A.
Moim celem było pozostanie w tym klubie. Czuję się tu bardzo dobrze i chcę zobaczyć jak moi chłopcy będą prezentowali się w elicie.
Co rodzina powiedziała Ci po powrocie do domu?
Powiedziała mi wiele rzeczy. Z pewnością przyjemnie jest osiągnąć taki cel. To miłe uczucie wracać do domu, jako zwycięzca.
Musiałeś jakoś specjalnie zmotywować zespół, przed jutrem?
Nie, bowiem tak jak mówiłem, to grupa profesjonalistów. Wczoraj mieliśmy nieco luźniejszy dzień zajęć, dziś z kolei wróciliśmy do pracy, na naszych zwyczajowych, wysokich obrotach.
Jutro Parma oficjalnie będzie świętowała awans. Ostatnio, przy okazji fety Interu, pojawiły się kontrowersje dotyczące zawodników, którzy odebrali od kibiców nizbyt eleganckie transparenty. Jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie?
Jako trener i były zawodnik, wierzę w to, że istotną rzeczą jest wiedzieć jak przegrywać, ale także jak wygrywać. Niezależnie od okoliczności, musisz mieć szacunek do swoich rywali. Trzeba trzymać się pewnych, wyznaczonych granic, których nie należy przekraczać.
Czy gdybyś przypieczętował pierwsze miejsce, w meczu z Cremonese, można byłoby mówić o zamknięciu kręgu?
Nie wiem, czy wówczas krąg by się zamknął. Dla mnie, w Cremonese, krąg zamknął się w momencie świętowania awansu do Serie A.
Czy Twoim zdaniem Cremonese nieco zawiodło oczekiwania, w tym sezonie?
Nie mnie to oceniać. Z mojego punktu widzenia, ważne jest to, że jutro, na przeciwko nas, stanie zespół dobrze zbalansowany, dysponujący świetną defensywą, olbrzymią jakością oraz fizycznością. Cremonese, ma w składzie wielu doświadczonych graczy, być może w ostatnich tygodniach spuścili nieco z tonu, przez co stracili swoją pozycję w lidze, jednak to wciąż bardzo silna ekipa, zdolna pokonać każdego, w tej lidze. Jutro będziemy musieli dotrzymać im kroku i być dobrzy, w zarządzaniu piłką.
Czy Ansaldi pozostanie w Parmie?
To są osobiste oceny, których musi on dokonać. W ostatnim okresie Cristian czuł się dobrze, nie miał żadnych problemów fizycznych i był w stanie wspomóc drużynę. Być może, w tym sezonie nie odgrywał tak znaczącej roli na boisku, jak można byłoby oczekiwać, jednak jego rola w szatni była fundamentalna i zawsze to podkreślałem. Pod koniec meczu, w Bari wyściskałem go i powiedziałem mu to. Czasami ktoś może zapomnieć lub nie przywiązywać większej uwagi, do jego roli, jednak to duży błąd. Ansaldi był ważną personą i punktem odniesienia w szatni.
W lecie powierzyłeś opaskę kapitana, w ręce Del Prato. Jakie cechy w nim dostrzegłeś?
Enrico, podobnie jak inni młodzi zawodnicy, zanotował olbrzymi progres. W jego kontekście rozwój nastąpił nie tylko na polu technicznym, ale również mentalnym. Del Prato udowodnił, że jest gotowy pełnić rolę przywódcy. To skromny chłopak, który być może wiele nie mówi, za to bardzo wiele robi.
Szkoda byłoby nie wygrać tej ligi.
Ścieżka jest jasna, cel również. Musimy kontynuować naszą drogę, z uwagi na to co do tej pory wykonaliśmy, ale także w ramach rozwijania naszej zwycięskiej mentalności. Do końca sezonu, musimy grać na maksimum naszego potencjału, tak aby wygrać. Cele są logiczną konsekwencją tej filozofii. Moi podopieczni dobrze zdają sobie, z tego wszystkiego sprawę, co osobiście bardzo mnie cieszy. Teraz musimy wykrzesać z siebie resztki energii, bowiem przed nami dwa ważne mecze.
Pierwszą rzeczą, jaką Del Prato i Estevez powiedzieli, po meczu z Bari, było to, że chcą zająć pierwsze miejsce oraz, że pomimo radości, trzeba od razu do treningów.
I tak naprawdę następnego dnia nie trenowali, bo nie byli w odpowiedniej formie (śmiech), ale w sumie ja też nie byłem w odpowiedniej kondycji, żeby pracować.
Ile z Twojej pracy, dotyczyło sfery mentalnej?
Aby osiągnąć wyznaczone cele, każdy musi dać z siebie wszystko, w ramach swojego obszaru kompetencji. Ja dałem z siebie wszystko, pracując na boisku oraz rozmawiając z grupą. We wszystkich obszarach, wszystko dobrze zafunkcjonowało, czego efektem są osiągnięte wyniki.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)