Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Jutro, formalnie rzecz biorąc, upłynie ostatni dzień kontraktu, z Parmą, Cristiana Ansaldiego, zaś my wciąż nie mamy żadnych, konkretnych informacji w sprawie przyszłości Argentyńczyka.
Jak informuje Tv Parma, na pozostanie Ansaldiego w zespole, na kolejny sezon, mocno naciska Fabio Pecchia, który postrzega go nie tylko jako dobrego piłkarza mogącego dać jakość na boisku, ale przede wszystkim jedno z kluczowych ogniw dla szatni. Trener Crociatich jest świadomy pozycji i charyzmy Argentyńczyka, który w ostatnim roku miał bardzo pozytywny wpływ, na relację wewnątrz zespołu, jak i rozwój młodych zawodników, dla których stanowił wzór oraz punkt odniesienia. Nie są to bynajmniej puste słowa i frazesy, gdyż o roli Ansaldiego w Parmie, wypowiadało się wielu piłkarzy, w tym chociażby Adrian Bernabe (czytaj tutaj).
Pomimo tego, iż 36-latek, z uwagi na częste kontuzje, nie daje gwarancji ciągłości występów, to Pecchia prosi klub o pozostawienie go w zespole na kolejny sezon. Czy tak faktycznie się stanie, przekonamy się pewnie na przestrzeni najbliższych kilkunastu, może kilkudziesięciu godzin.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)