Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Roma3910 - 1
2.Inter398 - 3
3.Como377 - 3
4.Milan375 - 2
5.Juventus374 - 1
6.Frosinone366 - 3
16.Parma 311 - 4

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki
Simone Lontani 1

Wyniki Serie A

3 kolejka
Genoa 1 - 4 Como
Fiorentina 1 - 2 Torino
Inter 3 - 2 Napoli
Roma 2 - 1 Atalanta
Frosinone 3 - 2 Venezia
Parma 1 - 1 Monza
Bologna 2 - 2 Sassuolo
Juventus 1 - 1 Milan
Cagliari ? - ? Lecce
Udinese ? - ? Lazio

Zawodnik meczu

7.0

Edoardo Corvi

vs Monza

90

rozegrane
minuty

0

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Han Nicolussi Caviglia

Uraz mięśnia dwugłowego

Powrót: 8 kolejka



Partnerzy

Aktualności

Parma 1:1 Monza: Wynik lepszy niż gra

news image
© parmacalcio1913.com

Parma dopisuje do swojego dorobku pierwszy w tym sezonie punkt. Po słabym meczu, w którym między słupkami dwoił się i troił Edoardo Corvi, a z przodu przytomnością umysłu wykazał się Simone Lontani, Crociati ostatecznie zremisowali z Monzą 1:1 na Stadio Tardini.

Parma stosunkowo dobrze rozpoczęła mecz, jednak im dalej zagłębialiśmy się w pierwszą połowę, tym wyraźniej inicjatywę przejmowała Monza, zaś w grze Crociatich absurd gonił absurd. Ekipa Cuesty grała praktycznie tak samo jak w zeszłym sezonie – skupiona na skomasowanej obronie i czekająca na okazję, aby zagrać długą piłkę do przodu. Problem polegał jednak na tym, że teraz z przodu nie było Pellegrino, który mógłby powalczyć o górną piłkę, a duet Romero-Touré preferuje krótką grę i wyjście na wolne pole. Tak więc fakt, że Parma praktycznie niczego nie kreowała, nie powinien nikogo dziwić.

Niemniej to Crociati oddali pierwszy strzał na bramkę, a właściwie w trybuny. Po zagraniu w pole karne Monzy zapanował chaos, piłka trafiła pod nogi Fabbiana, a ten uderzył bez przyjęcia. O efekcie tej próby pewnie wolałby jednak szybko zapomnieć.

Kilka minut później, po drugiej stronie boiska, było o wiele groźniej. Birindelli dośrodkował w szesnastkę z prawej strony boiska, zaś Mota z łatwością uprzedził Diego Carlosa i doszedł do uderzenia głową z pięciu metrów. Na szczęście dla Parmy, z czystej pozycji uderzył nad bramką.

W 13. minucie Mota miał kolejną szansę. Portugalczyk na pełnej szybkości wpadł w pole karne i, korzystając z bierności obrony, zdołał oddać strzał na bramkę, jednak futbolówka w bezpiecznej odległości minęła bramkę Corviego.

W 20. minucie po raz kolejny zrobiło się groźnie w polu karnym Parmy. Tym razem po dobrej centrze Folorunsho uderzenie głową oddał Carboni, nieznacznie się myląc.

Minutę później tylko dzięki Corviemu Parma nie przegrywała. Mota otrzymał zagranie z głębi pola, wygrał biegowy pojedynek z Diego Carlosem, wpadł w pole karne, jednak w sytuacji sam na sam lepszy okazał się Corvi, który kapitalną paradą uratował Crociatich przed stratą bramki.

Czas uciekał, goście napierali, zaś Parma była kompletnie poza grą. Crociati nic nie robili sobie z ostrzeżeń, jakie otrzymywali, a w 38. minucie zostali boleśnie skarceni. Robinson, będąc przed polem karnym Parmy, skorzystał z biernej postawy defensywy i nieatakowany przez nikogo uderzył mocno i technicznie, posyłając piłkę do bramki obok Corviego, który tym razem nie miał nic do powiedzenia.

Monza prowadziła więc 1:0 i było to prowadzenie całkowicie zasłużone. Takim wynikiem zakończyła się też pierwsza odsłona gry.

Po zmianie stron w Parmie zaszły aż trzy roszady. Z boiska natychmiast zeszli Diego Carlos, Ordonez i Fabbian, zaś ich miejsce zajęli Valenti, Frigan oraz Sierro. Trzeba przyznać, że w pewien sposób wpłynęło to na zmianę i poprawę oblicza gry ekipy Cuesty, niemniej i tak był to poziom bardzo niski.

Pierwszą dobrą okazję po zmianie stron stworzyła Parma. W 53. minucie po dośrodkowaniu Sierro z rzutu rożnego do uderzenia głową doszedł Valenti, jednak Thiam pewnie wyłapał piłkę. Warto dodać, iż był to pierwszy celny strzał Parmy w tym spotkaniu.

Monza odpowiedziała kilka chwil później i była o włos od podwyższenia prowadzenia. Po błyskawicznym kontrataku Colpani wszedł w pole karne, zszedł z piłką do środka i oddał strzał na bramkę. Futbolówka po rykoszecie od jednego z obrońców Parmy nabrała dziwnej trajektorii, jednak Corvi do końca zachował czujność i znakomitą interwencją zdołał sparować ją na poprzeczkę.

Stare piłkarskie porzekadło głosi: nie dasz, dostaniesz. Ta właśnie zasada zadziałała w tym przypadku, bowiem w 59. minucie Crociati doprowadzili do wyrównania.

Wprowadzony kilka minut wcześniej na boisko Lontani dobrze zachował się w polu karnym, dochodząc do strzału z ostrego kąta. Thiam zdołał skutecznie interweniować, piłka pozostała jednak w posiadaniu Parmy i wróciła pod nogi Lontaniego, którego dobitka była już skuteczna i precyzyjna. Tym samym młody skrzydłowy zdobył pierwszego w tym sezonie gola dla Parmy w Serie A.

Mało brakowało, a Parma cieszyłaby się z remisu ledwie dwie minuty, bowiem podrażniona Monza ruszyła do przodu. W 61. minucie kolejny mały cud w bramce zaserwował Corvi, który tym razem w niesamowity sposób zatrzymał uderzenie głową Colpaniego z pięciu metrów.

W 64. minucie ciekawie wyglądającą akcję przeprowadzili podopieczni Cuesty. Frigan dostał prostopadłe zagranie w pole karne, pod linię końcową, i przytomnie wycofał piłkę do Keity. Ten jednak uderzył lekko i wprost w bramkarza.

Sama końcówka meczu była już nudna i niewiele się w niej działo, a oba zespoły sprawiały wrażenie usatysfakcjonowanych wynikiem. Goście mieli jeszcze okazję na zdobycie trzech punktów, jednak Lucchesi po dośrodkowaniu Colpaniego z dobrej pozycji źle uderzył głową, tak że Corvi nawet nie musiał interweniować.

Po upływie pięciu doliczonych minut sędzia zagwizdał po raz ostatni i remis, a tym samym pierwszy punkt zarówno dla Parmy, jak i Monzy, stał się faktem.

Nie ma co ukrywać, że ten wynik jest o wiele bardziej korzystny dla Parmy, bowiem z przebiegu gry to Monza była drużyną lepszą i bardziej konkretną. Na szczęście w szeregach Crociatich był ktoś taki jak Corvi, któremu zespół zawdzięcza to, że starcie to nie skończyło się kolejną kompromitacją. Niemniej poza wynikiem i zgarniętym punktem pozytywów w grze Parmy jest jak na lekarstwo, a kibice z trwogą i niepokojem mogą patrzeć na kolejne spotkania.

 

 


Bramki: Lontani 61 min.; Robinson 38 min.

 


Żółte kartki: Folorunsho (M), Keita (P), Colombo (M), Almqvist (P)

 

Składy:

PARMA (4-3-3): Corvi; Delprato, Troilo, Carlos (46' Valenti), Valeri; Fabbian (46' Frigan), Keita, Ordonez (46' Sierro); Britschgi (77' Almqvist), Romero (54' Lontani), Toure.

MONZA (3-4-2-1): Thiam; Kouadio (81' Bakoune), Lucchesi, Carboni (81' Maye); Birindelli, Akinsanmiro, Folorunsho, Mangas; Forson (54' Colpani), Robinson (81' Mout); Mota (62' Colombo).

 







Komentarze (0)






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze








Czy wiesz, że...

Riccardo Poli jest autorem najszybszego hattricka w historii Parmy. Podczas meczu z Raveną, który był rozgrywany 20 listopada 1932, w ramach Prima Divisione, zajęło mu to dokładnie 13 minut. Crociati wygrali tę konfrontacje 4:1.

Zdjęcie tygodnia

Kibicom Parmy wyraźnie nie spodobał się ogłoszony niedawno czarno-różowy komplet strojów, zaś swoje niezadowolenie głośno zamanifestowali podczas meczu z Monzą.

Video tygodnia

Parma 1:1 Monza: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox