Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Rozpoczynamy na naszej stronie nowy cykl - opisujący piłkarzy którzy 'przewinęli się' przez nasz klub, ale pozostali niezauważeni przez szersze grono kibiców. Wielu z nich odegrało marginalną rolę, bądź nie grali wcale - a kibice Parmy muszą sięgnąć do najdalszych zakątków swojej pamięci, by pokojarzyć te nazwiska ze stadionem Ennio Tardini.
Cykl będzie alfabetyczny, więc zaczynamy od pierwszej literki alfabetu. Piłkarzem który idzie na 'pierwszy ogień' jest środkowy pomocnik rodem z Brazylii - Amaral.
Amaral urodzony w Capivari w 1973 roku. Pochodzący z bardzo biednej rodziny, w młodości pracował jako pomocnik przy organizowaniu pogrzebów. Stąd też pseudonim, który przylgnął do Amarala już na zawsze - Grabarz. W wielu wywiadach wspominał ten czas, mówiąc że nie zastanawiał się wcale nad tą pracą, po prostu potrzebował pieniędzy by pomóc w utrzymaniu swojej rodziny. Jednocześnie miał niewątpliwy dryg do futbolu. Na jego talencie poznali się ludzie z Palemiras. To w tym niezwykle zasłużonym, jednym z większych klubów w Brazylii stawiał swoje pierwsze kroki w profesjonalnej karierze. W wieku 20 lat zdobył mistrzostwo tego kraju. W Brazylii uchodził za niezwykle utalentowanego i ciekawego piłkarza - jednak z powracającymi problemami zdrowotnymi. Był elementem uważanego przez wielu za najlepsze Palmeiras w historii (zdobył tam łącznie 3 mistrzostwa). Palmeiras w tamtym czasie było sponsorowane przez Parmalat, firmę właściciela Parmy, i ta współpraca bardzo wpłynęła na możliwości finansowe biało-zielonych. Amaral był bardzo skromny i lubiany. Jak sam wielokrotnie wspominał - nie szastał pieniędzmi a dzielił się nimi z rodziną, przez długi czas nie miał nawet swojego samochodu. Jeden z cytatów który opisuję Jego położenie w tamtym czasie, to stwierdzenie ''Futbol to jedzenie dla mojej rodziny''
W latach 1995/1996 zaliczył 10 występów w kadrze Canarinhos, występując min. na na Olimpiadzie w 1996 roku. W koszulce Palmeiras wychodził na boisko łącznie 244 razy. Niejako odskocznią i szansą na pchnięcie kariery do przodu miał być transfer do Europy.
Amaralem interesowało się wiele klubów, jednak najbardziej zdeterminowana do sprowadzenia pomocnika okazała się Parma. Dodatkowo Tanzi miał pole position, w negocjacjach z działaczami Palmeiras, ponieważ Jego Parmalat był głównym sponsorem tego klubu. Do ekipy Gialloblu przybył przed rozpoczęciem sezonu 96/97 za ok milion euro. Witany był ze wszystkimi honorami, doczekał się nawet osobistej prezentacji na stadionie (foto). Niestety w klubie z Ennio Tardini przerosła go konkurencja. W zespole bardzo silnie i pragmatycznie, w tamtym czasie, obstawiona była szczególnie pomoc. Dino Baggio, Massimo Crippa, Pietro Strada - na tamten moment byli to środkowi pomocnicy, doskonale wkomponowani w taktykę Carlo Ancelottiego. Ich pozycja de facto była niepodważalna. Trener Ancelotti próbował Amarala na skrzydle, ale Jego głowne atuty - czyli żelazne płuca i nieustępliwość nie do końca sprawdzały się akurat w bocznych sektorach boiska. Zresztą tam również mógł ustawiać się co najwyżej w kolejkę do wejścia z ławki...
Pierwszą (i jak się okazało jedyną) rundę zakończył z czterema meczami na koncie. Zagrał łącznie niecałe 100 minut... W klubie podjęto decyzję o wypożyczeniu go w do Benfiki Lizbona. Parmie zależało również na zwolnieniu listy dla obcokrajowców, ponieważ na Jego miejsce przyszedł Mario Stanić. Sam Amaral wspomina tamtą przygodę bardzo pozytywnie i z ogromnym szacunkiem odnosi się do umiejętności grupy którą spotkał w Parmie. Z kolei jako jeden z głównych czynników dla których jednak ta przygoda nie wypaliła - wymienia problemy z aklimatyzacją i brak znajomości włoskiego języka.
W Benfice, Amaral zagrał dobrą rundę rewanżową, szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, lecz na prośbę zawodnika w kolejnym sezonie Parma wypożyczyła go z powrotem do Palmeiras. Tam pomógł zając drugie miejsce w lidze i znów się odbudował. Prawa do jego karty wciąż należały jednak do Parmy.
W grudniu 1997 roku, Amaral został na stałe wykupiony przez Benfike . Tym razem niestety miał już pod górkę, i nie znalazł uznania w oczach ówczesnego trenera Orłów z Portugalii - Graeme Sounessa. Przez cały sezon zagrał ledwie pięć razy. W latach 1998-2000 był wypożyczany przez Portugalczyków do Corinthians i Vasco Da Gama, gdzię grał regularnie i udowadniał że jest wartościowym piłkarzem. W Corinthians zdobył swoje trzecie i czwarte mistrzostwo Brazylii, w Vasco dorzucił mistrzostwo numer pięć.
W 2000 roku drugi raz zrobił podejście do Serie A. Piłkarza za 4 mln euro kupiła Fiorentina. Jego debiut odsunął się jednak w czasie z powodu urazu, dozanego w trakcie przygotowań do sezonu. Ostatecznie jednak w swoim pierwszym sezonie, dla Violi, zdobył Puchar Włoch i grał dosyć regularnie. Drugi sezon był znacznie gorszy, zarówno dla Amarala, jak i dla całej drużyny która spadła w słabym stylu z ligi. Fiorentina zbankrutowała, musiała więc pozbyć się większości piłkarzy. Amaral odszedł po sezonie za darmo do Turcji, a mówiąc konkretniej Besiktasu. Tam po jednej rundzie popadł w niełaskę i przedwcześnie rozwiązał kontrakt. Jego kolejne przygody w karierze to Gremio, Al Ittihad, Vitoria i Atletico Mineiro - ale nigdzie tam nie zakotwiczył na dłużej i nie zbudował swojej pozycji - głownie przez kontuzje.
W 2006 roku nastąpił jego transfer do Pogoni Szczecin, który wywołał niemałe zamieszanie w polskiej piłce. Amaral zagrał w Szczecinie 19 razy, i zdobył swoją pierwszą bramkę w europejskich pucharach. Co więcej według medialnych doniesień w drużynie Portowców mógł liczyć na rekordowy jak na tamtejsze warunku kontrakt. Z Pogoni wrócił do Brazylii gdzie grał już bardziej rekreacyjnie. W 2008 roku trafił do Australii, do Perth Glory, gdzie stał się liderem i gwiazdą drużyny, jednak dobrze zapowiadający się sezon zakończyła, kolejną już, poważna kontuzja. Szansę, na kontynuowanie tam kariery dostał jeszcze rok później, ale nie dał rady odegrać już większej roli na boisku. W kolejnych latach Amaral błąkał się już po mniej znanych prowincjonalnych klubach brazylijskich, a w sezonie 2011/2012 zaliczył nawet epizod w Indonezji.
Bogatą, i z pewnością ciekawą karierę 'Grabarz' zakończył w wieku czterdziestu lat. Przez większość osób związanych z piłką był określany jako bardzo normalny i skromny człowiek, twardo stąpający po ziemi, lecz z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do siebie, i całego świata piłki. Złośliwi z kolei twierdzą, że bardziej przeszkadzał w grze niż pomagał - więcej walczył z piłką, niż z przeciwnikami ;)
Natomiast Jego epizod w Parmie można skwitować mianem zwykłej pomyłki transferowej. Amaral przyszedł jako wzmocnienie pozycji, która absolutnie, w układance Ancelottiego, wzmocnienia nie wymagała. Tak naprawdę nie dostał u nas prawdziwej szansy. Na swojej nominalnej pozycji, na boisku nie zagrał ani razu, i był traktowany bardziej jak 'zapchajdziura'. Tym bardziej szkoda, bo przychodził na Ennio Tardini z wielkimi nadziejami, jako bardzo ciekawy i perspektywiczny zawodnik i do tego, jak się wówczas wydawało, w idealnym momencie swojej kariery.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze
Z dumą kontynuujemy tą tradycję.
Michal; 25 stycznia 2022; 15:23
1913; 25 stycznia 2022; 15:43
1913; 25 stycznia 2022; 15:55
tak w ramach ciekawostki
1913; 25 stycznia 2022; 17:53