Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Luca Siligardi i jego ostatnie poczynania, to idealny dowód na to, iż w sporcie nigdy nie należy się poddawać, a dzięki ciężkiej pracy i determinacji można wyjść z każdego kryzysu.
Doświadczony skrzydłowy, jeszcze dwa miesiące temu, znajdował się na absolutnym skraju projektu sportowego Parmy, nie był powoływany na mecze, zaś na horyzoncie majaczył jego transfer do Japonii, które wówczas chyba żaden kibic by nie żałował. Nagle jednak jak za dotknięciem magicznej różdżki sytuacja obróciła się o 180 stopni, zaś Siligardi stał się zawodnikiem bez którego trudno jest wyobrazić sobie skład Gialloblu.
Przemiana jaka zaszła w tym zawodniku jest dobrze widoczna choćby na przykładzie dwóch pojedynków Parmy z Ascoli. Pierwszy mecz między tymi zespołami, który miał miejsce 18 listopada, zakończył się zwycięstwem Gialloblu 4:0 i był w ich wykonaniu prawie perfekcyjny. Jedną z rzeczy, która wówczas się nie powidła był występ Siligardiego, który na boisku pojawił się w 57 minucie i zaliczył wręcz tragiczne wejście. Skrzydłowy nie potrafił wykreować choćby jednej akcji, często tracił piłki, podejmował złe decyzje i de facto jego wejście osłabiło ekipę D'Aversy. Niemal dokładnie pięć miesięcy później, po niedawnej konfrontacji na Stadio Cino e Lillo Del Duca, Siligardim zachwycają się wszyscy. Jego poniedziałkowy występ był niemalże idealny, na boisku robił co chciał, z łatwością mijał rywali, kreował sytuacje zarówno dla siebie jak i kolegów, zaliczył asystę przy trafieniu Calaio i w zasadzie do pełni szczęścia zabrakło mu jedynie gola na koncie.
W poniedziałek, bez wątpienia, oglądaliśmy najlepszą wersję Siligardiego w obecnym sezonie. Co jednak ważne, gracz ten zdaję się rosnąć z meczu na mecz i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Chciałoby się rzecz, że lepiej późno niż wcale, zwłaszcza że w końcówce sezonu tak grający Siligardi może być dla zespołu Roberto D'Aversy na wagę złota.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)