Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
(SportParma.com - Antonio Boellis) - Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie, jestem Lautaro Valenti i od teraz będę troszczył się o defensywę Parmy.
Argentyński obrońca, w końcu wydaje się być postacią, którą od zawsze miał być na Tardini, zaś jego swoisty powrót z piłkarskich zaświatów, należy traktować jako jeden z największych, dotychczasowych, sukcesów trenera Fabio Pecchii.
Żeby nie być gołosłownym, po 8 ligowych kolejkach, Valenti ma na swoim koncie 450 rozegranych minut. Brzmi to wręcz absurdalnie, jednak w trakcie swojego dotychczasowego pobytu na Tardini, nigdy nie udało mu się osiągnąć takich liczb (jest praktycznie dwukrotnie więcej niż obrońca rozegrał przez cały poprzedni sezon). Powodów takiego stanu rzeczy było wiele, przede wszystkim liczne i częste urazy, ale także problemy dyscyplinarne, które skutkowały pominięciami defensora i systematycznym spychaniem go na dalszy plan projektu Krause.
Sytuacja Valentiego była już tak trudna i skomplikowana, że w lecie praktycznie wszyscy skazywali go na odejście z klubu oraz powrót do ojczyzny. Tymczasem Valenti nagle się zrehabilitował, jak to zwykło się mówić "przewrócił stronę" i zaczął pisać swoją nową historię.
W tym sezonie, jako starter rozpoczął od dwóch, bardzo przyzwoitych spotkań z Salernitaną oraz Bari, nagle z niewyjaśnionych przyczyn, na trzy kolejne mecze powędrował na ławkę, po to by w trzech ostatnich konfrontacjach z Ascoli, Frosinone i Pisą ponownie wrócić do roli podstawowego piłkarza i stanowić o sile bloku defensywnego Crociatich. Nie jest to bynajmniej stwierdzenie na wyrost, bowiem Valenti, w tym sezonie, naprawdę prezentuje się znakomicie i jest w stanie gwarantować zarówno pewność, jak i stabilność.
Za koronny dowód tego, jak ważnym graczem się stał, może posłużyć ostatni mecz z Pisą, w którym, w działaniach obronnych, Valenti po prostu przeszedł samego siebie. Doceniły to zarówno lokalne, jak i krajowe media, które zgodnie przyznały mu tytuł najlepszego piłkarza Parmy, tego spotkania. Można też śmiało powiedzieć, że w wykonaniu, byłego zawodnika Lanus, był to też najlepszy mecz w barwach Parmy, od czasu gdy w lecie 2020 roku, pojawił się w klubie.
Valenti śmiało może posłużyć jako przykład tego, że nawet po dwóch fatalnych, anonimowych sezonach, można się odbić się od dna i wskoczyć na właściwe tory. Oczywiście sezon jest długi, a rywalizacja w obronie zacięta i jeszcze wiele może się wydarzyć. Tym niemniej, takiego Valentiego, na Tardini, jeszcze nie widzieliśmy i chcemy oglądać więcej.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)