Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Parma wciąż nie znalazła odpowiedniej recepty na grę. Na boisku Crociati sprawiają wrażenie rozstrojonych i polegających głównie na indywidualnych umiejętnościach poszczególnych zawodników. Tego typu postawa może mieć związek z nie w pełni funkcjonującą linią pomocy, co dobrze obrazują statystyki z ostatnich dwóch meczów.
Za przykład weźmy chociażby mecz w Ferrarze, skupiając się na "heatmapach" trójki pomocników Parmy - Schiattarelli, Vazqueza oraz Jurica. Zaobserwujemy tu bardzo ciekawą zależność, otóż Chorwat operuje głównie w obrębie lewego skrzydła, niemal całkowicie zostawiając środek pola dwójce bardziej doświadczonych kolegów, co z kolei prowadzi do zaburzenia równowagi w obu fazach gry. Symboliczna jest również statystyka dotycząca kontaktów z piłką, otóż Juric zaliczył ich ledwie 32 czyli blisko dwa razy mniej niż Vazquez (57) oraz prawie trzykrotnie mnniej niż Schiattarella (83). Na obronę Chorwata może świadczyć fakt, iż na boisku przebywał 60 minut, jednak wprowadzony za niego Sohm, wcale nie prezentował się, pod kątem liczb lepiej, zaś przejście na grę dwójką "mezzali", kompletnie nie zdało egzaminu.
Niemalże identyczna rzecz wydarzyła się przy okazji spotkania z Monzą, gdzie każdy z duetu Schiattarella-Brunetta, miał ponad dwukrotnie większa liczbę kontaktów z piłka niż Jurić, który zatrzymał się na 31 (tyle samo co Buffon). Ktoś mógłby pomyśleć, że nie chodzi o ilość, a o jakość, jednak na tym polu pomoc Crociatich też nie wypada za dobrze. Biorąc pod uwagę wskaźniki wykreowanych akcji i piłek zagrywanych w tercję przeciwników, tylko sześciokrotnie zawodnikom drugiej linii Parmy udało sie stworzyc groźną sytuację.
Mecz z Monzą był również ciekawy pod względem tego jak prezentowały się uśrednione pozycje poszczególnych graczy. Z uwagi na fakt, iż praktycznie od początku do końca to Crociati prowadzili grę, dwójka środkowych obrońców Cobbaut-Osorio operowała głównie w okolicach koła środkowego, z kolei boczni defensorzy Del Prato-Coulibaly byli praktycznie skrzydłowymi.
Przyglądając się tym danym można odnieść wrażenie, że Parma miała wszystko, aby rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść, jednak do tego aby pokazać pełny potencjał zabrakło lepiej funkcjonującej drugiej linii. Pomocy Parmy brakowało przede wszystkim arytmii, która mogłaby doprowadzić do rozerwania szyków obronnych rywali i odblokowania przestrzeni na ostatnich 30 metrach dla napastników. Być może właśnie znalezienie odpowiednich proporcji i przywrócenie blasku drugiej linii, okaże się kluczem do tego, aby drużyna zaliczyła skok jakościowy i zaczęła odnosić sukcesy.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)