Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
(ParmaToday.it - Guglielmo Trupo) - Ange-Yoan Bonny systematycznie wspina się w hierarchii Parmy. Po odnowieniu kontraktu, do 2026 roku, można odnieść wrażenie, że renowacji uległ też jego charakter.
Po mocnej końcówce minionego sezonu i jeszcze lepszym pre-campionato, w wykonaniu Francuza, jego osobą zaczęło interesować się wiele klubów. Parma jednak trzyma się go mocno i zamierza budować wokół niego swój projekt, no chyba że nagle pojawi się dwucyfrowa oferta, przekraczająca 15 mln euro.
Bonny przybywał do Parmy kryjąc się za maską "chełpliwego" uśmiechu, typowego dla ludzi, do granic możliwości, pewnych swego. Jego głowę pokrywały kręcone do góry loki, zaś on sam zdawał się myśleć tylko o tym, w jaki sposób zaskoczyć wszystkich od pierwszych chwil, pobytu w Parmie. Można było odnieść wrażenie, że podszedł do całej sprawy na zasadzie: "Wysiądę z czarnej furgonetki i pokażę wszystkim, że chcę podbić świat". W rzeczywistości, gdy tylko przekroczył próg hotelu, w którym gościł po przybyciu do miasta, w sierpniu 2021 roku, przywitała go, niezbyt liczna grupa dziennikarzy. Francuz powiedział im wówczas, że jest nowym napastnikiem Parmy i zamierza tu zdobyć wiele goli.
Bonny, który jak na 17-latka, emanował niebywałą wręcz energią oraz pewnością siebie, przed przybycie, na Tardini, był obserwowany przez Parmę, przez długie miesiące, zaś szef skautingu Crociatich - Massimiliano Notari, interesował się jego osobą jeszcze za czasów swojej pracy w Monaco. Notari od samego początku, był pod wielkim wrażenie tego "dużego chłopca", który idealnie łączył w sobie fizyczność oraz technikę, z niezwykle elegancką sylwetką. Do tego dochodziła też silna osobowość, która tylko dopełniała obraz, utalentowanego nastolatka wyraźnie wybijającego się na tle rówieśników. W Parmie praktycznie od razu dało się wyczuć, że jest to talent pierwszej wody i już po kilku meczach w Primaverze, Bonny na stałe, został włączony, w poczet pierwszego zespołu. Wprawdzie Enzo Maresca nie dał mu zbyt wiele okazji do gry (Bonny rozegrał pod nim ledwie 23 minuty), jednak wraz z przybyciem Beppe Iachiniego, Francuz wykonał, wyraźny krok wprzód, rozgrywając 10 spotkań i zyskując pewnego rodzaju ciągłość. Co więcej Iachini niezwykle mocno komplementował chłopaka, rozpływając się nad jego postawą na treningach, jednak być może z uwagi na swój wiek i brak doświadczenia, albo też często zbyt duży entuzjazm, Francuz miał problem potwierdzić słowa trenera w meczach o stawkę.
Tym niemniej Bonny stale się rozwijał, a wraz z przyjściem Fabio Pecchii, wykonał on kolejny, istotny, jakościowy skok i znalazł jeszcze większą ciągłość, o czym świadczy 28 występów, w zeszłej kampanii, między Serie B, play-offami, a Coppa Italia. Mimo, iż liczby, w postaci jednego gola oraz asysty, nie powalały na kolana, to Bonny ciężką pracą oraz wytrwałością w dążeniu do celu, systematycznie podnosił swoje umiejętności, co zaowocowało zainteresowaniem jego osobą, ze strony klubów Ligue 1 oraz Premier League (mocno zainteresowany jego pozyskaniem, miał być chociażby Everton).
Bonny został jednak w Parmie i mało brakowało, a stałby się też jej prawdziwym bohaterem i piłkarzem z okładek. Zabrakło dosłownie centymetrów, aby jego strzał, w rewanżowym spotkaniu play-offów, pomiędzy Parma, a Cagliari, trafił do bramki, dając tym samym Crociatim awans do finału baraży. Tak się jednak ostatecznie nie stało, jednak Bonny, jak cała drużyna, podrażniony rozstrzygnięciem sezonu, postanowił kontynuować karierę w Serie B i osiągnąć coś z Parmą, czego dowodem było przedłużenie, przez niego kontraktu. Z kolei, z punktu widzenia klubu, był to jasny sygnał, co do tego, że od teraz, Francuz ma być jedną z twarzy projektu sportowego, na Tardini.
Bonny, formalnie związał się więc z Parmą do 2026 roku, odrzucił przy tym inne oferty, co świadczy o jego dojrzałości oraz chęci dalszej nauki. Doskonale widać to po jego zachowaniu, ruchach, postawie oraz dbałości o szczegóły, które wykazuję dzień, po dniu, w trakcie treningów w Collecchio. Przy okazji tegorocznego okresu przygotowawczego, Pecchia obdarzył Bonny'ego jeszcze większym zaufaniem, niż do tej pory, co przełożyło się na wzrost pewności siebie u tego chłopaka, a to z kolei sprawiło, iż niejako z miejsca stał on się centralną postacią ataku Crociatich. Już w sparingach, na boisku, po Bonnym było widać wielką odpowiedzialność, chęć do brania ciężaru gry na własne barki oraz świetną nić porozumienia z kolegami. Sparingi, sparingami, jednak prawdziwe i wymierne rezultaty, rozwoju Bonny'ego mogliśmy oglądać, przy okazji pucharowego meczu z Bari. Francuz, swoją postawą błyszczał i zachwycił wszystkich obserwujących spotkanie, na Stadio San Nicola. Nie chodzi tu tylko o zdobytego gola, a o całokształt gry, dużą swobodę w operowaniu piłką, inteligentne podania, efektowne zagrania oraz efektywne poruszanie się po murawie. Ten mecz pokazał również, że koledzy z drużyny, po prostu nauczyli się ufać Bonny'emu, który pięknie łączy technikę ze sprawnością fizyczną.
Nie da się oprzeć wrażeniu, że talent tego chłopaka z Aubervilliers jest olbrzymi, a do tego wciąż posiada on wielki margines na dalszy rozwój. Ten sezon w Parmie, naprawdę może być sezonem Bonny'ego. Oczywiście pod warunkiem, że nic nieoczekiwanego się na mercato nie wydarzy. Sam Francuz, mimo iż wciąż mówimy o 20-latku, wydaje się być gotowy do pełnienia roli jednego z liderów drużyny. Bonny, przez ostatnie miesiące, wyraźnie dojrzał, stał się graczem o wiele bardziej świadomy i odrzucił na bok pewne, towarzyszące mu kaprysy. Odrzucił też maskę "chełpliwego" uśmiechu, na rzecz zwykłego zadowolenia i czerpania radości z gry, jak przystało na młodego chłopaka.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)