Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 8 | 22 | 23 - 10 | |
| 2. | Lazio | 8 | 22 | 16 - 5 | |
| 3. | Roma | 8 | 18 | 19 - 6 | |
| 4. | Milan | 8 | 18 | 16 - 7 | |
| 5. | Como | 8 | 17 | 14 - 7 | |
| 6. | Frosinone | 8 | 14 | 17 - 13 | |
| 18. | Parma | 8 | 4 | 5 - 15 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Simone Lontani | 2 | ||
| David Romero | 2 | ||
| Pontus Almqvist | 1 |
| 8 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Torino | 3 - 2 | Monza | ||
| Como | 2 - 0 | Sassuolo | ||
| Cagliari | 0 - 2 | Bologna | ||
| Napoli | 3 - 3 | Roma | ||
| Lazio | 2 - 1 | Parma | ||
| Inter | 2 - 1 | Fiorentina | ||
| Genoa | 1 - 0 | Venezia | ||
| Atalanta | 4 - 4 | Frosinone | ||
| Lecce | 0 - 2 | Juventus | ||
| Udinese | 0 - 2 | Milan | ||
vs Lazio
27
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz pachwiny
Powrót: 14 kolejkaWyrostek robaczkowy
Powrót: 9 kolejkaUraz mięśnia łydki
Powrót: 9 kolejka
Po stronie Parmy, jednym z najbardziej wyraźnych minusów, meczu z Como, był występ Valentina Mihaili, który po raz kolejny zagrał poniżej oczekiwań orz swoich możliwości.
Rumuński skrzydłowy pojawił się na murawie, jako pierwszy zmiennik, w okolicach 63 minuty. Powiedzieć, że swoją grą, Mihaila niewiele wniósł, to jak nic nie powiedzieć, bowiem w istocie był on całkowicie bezproduktywny i na przestrzeni całego swojego występu podejmował praktycznie same złe decyzje. Niestety w przypadku tego piłkarza nie była to żadna nowość, czy zwykły wypadek przy pracy, a wręcz trend, który utrzymuje się od dobrych kilku miesięcy.
Niemal dokładnie rok temu, na początku sezonu 2022/2023, Mihaila był jednym z kluczowych piłkarzy ekipy Fabio Pecchii. Na boisku imponował skutecznością, strzelał bramki, asystował kolegom i ogólnie rzecz biorąc robił różnicę, korzystając ze swoich największych atutów jak szybkość, dynamika oraz świetna technika użytkowa. Sielankę przerwały jednak poważne urazy, w tym ten z początku lutego, ze spotkania z Genoą, po którym skrzydłowy, na dobrą sprawę już nigdy nie był taki sam.
Dość powiedzieć, że swojego ostatniego gola w barwach Parmy, Mihaila zdobył we wrześniu 2022 roku i co jak co, ale zegar, który od tamtego momentu bez przerwy tyka, ma olbrzymi wpływ na jego boiskową prezencje. Od czasu gdy Rumun, uporał się ze swoim urazem i wrócił do gry, co miało miejsce w kwietniu, w jego występach widać stale powtarzający się wzorzec i w tym przypadku nie jest to nic dobrego.
Obecnoie Mihaila sprawia wrażenie piłkarza wypalonego psychicznie, który jest całkowicie zaślepiony chęcią udowodnienia własnej wartości. Oglądaliśmy to w końcówce zeszłego sezonu (warto tu przypomnieć, bardzo wymptomatyczny mecz z Cagliari, w którym Mihaila nie wykorzystał, wywalczonego przez siebie karnego) i oglądamy to również na starcie obecnej kampanii. W niewytłumaczalny sposób, zniknął gdzieś przebojowy chłopak, zdolny do tego, aby jednym błyskotliwym zagraniem, czy rajdem zmienić oblicze meczu, a zamiast tego widzimy chaotycznego piłkarza, który wręcz obsesyjnie pragnie ponownie zaistnieć i który po prostu za dużo chce. Za sprawą tej postawy, w grze Mihaili mnożą się straty oraz nieudane i irracjonalne zagrania, które tylko napędzają całą spiralę dalszych błędów oraz frustracji, narastającej zarówno w nim, jak i kibicach.
Zabrzmi to brutalnie, ale bazując na ostatnich kilku miesiącach (i chodzi tu tylko o występy w barwach Crociatich, bowiem na niwie reprezentacyjnej, zawodnik ten jest w stanie dawać dużą jakość) Mihaila wydaje się być, dla Parmy, piłkarzem nie do odratowania. Jest to o tyle przykre, że mówimy przecież o piłkarzy, który czysto obiektywnie, dysponuje jednym z największych potencjałów w obecenej kadrze Pecchii. Tymczasem, w aktualnych realiach, o wiele więcej jakości i pożytku, dają zespołowi Begic czy Partipilo, a Manie i Benedyczaku nawet nie wspominając. Jedynym ratunkiem dla Mihaili wydaje się przewartościowanie jego podejścia. Odrzucenie ambicji i chęci zabłyśnięcia za wszelką cenę, na rzecz metody małych kroczków i systematycznej pracy dla zespołu. Oczywiście łatwo jest tak mówić z perspektywy obserwatora, jednak w praktyce może się to wyzwaniem, nie do zrealizowania.
Atletico Madryt, CSKA Moskwa, Glasgow Rangers, Sparta Praga i Wisła Karków, to zagraniczne zespoły z którymi Parma najczęściej mierzyła się w europejskich pucharach. Z każdym z tych rywali Gialloblu mieli okazję grać czterokrotnie.
Komentarze (0)