Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Alessandro Melli - były, legendarny piłkarz Crociatich, a także były kierownik drużyny, udzielił wywiadu, dla EuropaCalcio.it, w którym w samych superlatywach wypowiedział się na temat Fabio Pecchii.
"Pecchia jest prawdziwą wartością dodaną dla Parmy. Uważam go za znakomitego trenera, który ma jeszcze naprawdę wiele do zaoferowania. Miarą osiągnięć szkoleniowca jest również to, jak potrafi on rozwijać piłkarzy. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że wielu graczy obecnej Parmy, gdyby nie Pecchia, byłoby na zupełnie innym etapie swojej kariery. To z jaką odwagą, potrafi on stawiać na młodzież jest godne wyróżnienia. Parma Pecchii gra znakomity futbol, beztroski, efektowny i do tego pełen jakości. Oczywiście gra jest oparta, na kilku kluczowych piłkarzach, jak chociażby Bonny, który jest napastnikiem niezdobywającym dużej liczby bramek, jednak jego wkład w konstrukcję akcji jest przepotężny. Francuz to nowoczesny napastnik, który dzięki swojej technice oraz znakomitym możliwością fizycznym, jest niezwykle przydatny w obrębie całej strefy ofensywnej. Taki zawodnik to prawdziwy skarb dla drużyny."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)