Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | ? - ? | Roma | ||
| Atalanta | ? - ? | Bologna | ||
vs Juventus
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Gdyby dwa lata temu zrobić ankietę i zapytać o to kto jest najlepszym i najbardziej perspektywicznym piłkarzem sektora młodzieżowego Parmy, odpowiedź mogłaby być tylko jedna - Giacomo Marconi.
Urodzony w 2005 roku Marconi, swoją przygodę z piłka rozpoczynał w Reggianie, jako środkowy obrońca. Szybko jednak dostrzeżono jego inklinacje do gry ofensywnej iw efekcie został on przemianowany na środkowego napastnika. Do Parmy trafił zaś w 2018 roku, za sprawą ówczesnego szefa akademii Crociatich - Luki Piazziego, który, jako jeden z pierwszych, dostrzegł w nim olbrzymi potencjał i osobiście pilotował jego transfer.
W akademii Parmy, kariera Marconiego toczyła się błyskawicznie, bowiem już w sezonie 2020/2021, awansował on, o kilka szczebli, wprost do drużyny Primavery i będąc zawodnikiem 4 lata młodszym niż rocznik wiodący (wówczas 2001), był w stanie rozegrać 10 spotkań i zdobyć 2 gole. Była to pierwsza próbka wielkich możliwości tego chłopak, który przed startem kolejnej kampanii, zaliczył jeszcze większy (choć krótkotrwały) przeskok, bowiem mając niespełna 16 lat otrzymał powołanie, na letni obóz przygotowawczy pierwszego zespołu Parmy, wówczas prowadzonego przez Enzo Mareskę, który od razu dostrzegł talent Marconiego i co więcej dał mu nawet zagrać w dwóch meczach kontrolnych. Oczywiście Marconi nie mógł liczyć na stały angaż w pierwszym zespole, niemniej sezon 2021/2022, w Primaverze, był dla niego opus magnum. Praktycznie z miejsca stał się kluczową postacią ekipy Cesare Beggiego zdobywając 14 goli w 22 spotkaniach, zaś po zakończeniu kampanii ponownie udał się na letnie zgrupowanie z pierwszą drużyną, gdzie tym razem jego możliwościami został oczarowany Fabio Pecchia.
Należałoby też nadmienić, iż prócz występów w Parmie, napastnik był również dość ważną postacią reprezentacji Włoch U-17, dla której w 3 występach zdobył 3 gole i zaliczył 2 asysty.
Generalnie, po sezonie 2021/2022, Marconi cieszył się statusem absolutnej gwiazdy sektora młodzieżowego Parmy, był piłkarzem przyciągającym uwagę, o którego pytały wielkie kluby, zarówno z Włoch, jak i zagranicy. Z kolei eksperci, w tym chociażby legendarny skaut Interu - Adelio Moro, porównywali go, między innymi do Bobo Vieriego, wróżąc wielką karierę, nie tylko na poziomie Serie A, ale i pierwszej reprezentacji. Marconi był wszem i wobec doceniany za niezwykłą kombinację siły fizycznej, szybkości i techniki, obunożność, a także zmysł do gry kombinacyjnej i timing.
Kariera młodego napastnika rozwijała się szybko i kompleksowo, a kibice Parmy zacierali ręce. po cichu licząc na rychły debiut w pierwszym zespole. Niejako po drodze Marconi miał też poprowadzić Primaverę, do upragnionego awansu, do pierwszej dywizji. Niestety kampania 2022/2023, okazała się być dla młodego napastnika, jednym wielkim koszmarem. Praktycznie od początku sezonu, Marconi był trapiony przez pomniejsze urazy, które uniemożliwiały mu rozwinięcie skrzydeł i znalezienie ciągłości. Mimo to i tak był on w stanie, w 11 występach strzelić cztery bramki i dać kolegom cztery kluczowe podania. Po przerwie świateczno-noworocznej, oczekiwano, że w drugiej połowie sezonu Marconi wskoczy na jeszcze wyższy poziom i da ekipie Beggiego znacznie więcej, niestety te plany prysnęły niczym bańka mydlana. 28 stycznia, w trakcie prestiżowego spotkania, na szczycie, z Genoą, Marconi tuż przed przerwą w grze, zerwał więzadła krzyżowe w kolanie...
Rehabilitacja i proces dochodzenia napastnika, do zdrowia były bardzo skomplikowane, zaś terminy powrotu raz po raz się wydłużały. Początkowo zakładano, że Marconi będzie mógł wrócić do gry po 6 miesiącach, jednak finalnie wszystko zajęło ponad 10 miesięcy! I tak w miniony weekend, po dokładnie 280 dniach przerwy, Marconiego, w końcu, ponownie zobaczyliśmy na boisku, gdy w 77 minucie meczu z Venezią zmienił na murawie, Mateusza Kowalskiego. Może to niewiele, ale sam powrót tego chłopaka "do żywych" niezwykle cieszy.
Ciężko jest jednak przewidzieć jak teraz potoczy się kariera Marconiego. Patrząc chociażby na podobne przypadki trudno jest być pełnym optymistą. Żeby nie szukać daleko można by tu przytoczyć przykład z własnego podwórka - Andrei Adorante. Wychowanek Crociatich, który imponował swoją postaw w zespołach młodzieżowych Parmy, a po bankructwie klubu, przeniósł się do Interu, gdzie jego gwiazda rozbłysła jeszcze mocniej. Adorante brylował zarówno w rozgrywkach Primavery, jak i młodzieżowej reprezentacji Włoch i wielu pisało mu rychły debiut w Serie A, jednak wówczas, gdy był na fali, podobnie jak Marconi, zerwał więzadła krzyżowe, co kosztowało go kilkumiesięczną rehabilitację. W międzyczasie gracz został ponownie pozyskany przez Parmę, jednak gdy już wrócił do zdrowia, nigdy tak naprawdę nie nawiązał do swojego olbrzymiego potencjału i wcześniejszych błyskotliwych występów. Aktualnie Adorante jest piłkarzem średniego szczebla, na poziomie Serie C, co biorąc pod uwagę skalę jego talentu, należy uznać jako spore rozczarowanie... Czy taka degradacja czeka też Marconiego? Czas pokaże, ale niestety nie można tego wykluczyć. Niemniej na pewno warto jest śledzić losy tego chłopaka i trzymać za niego kciuki.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)