Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Za nami 13 kolejek sezonu w Serie D. Wydaję się to więc dobry czas by pokusić się o pierwsze spostrzeżenia dotyczące nowego zespołu Parmy.
Patrząc na całokształt drużyny Gialloblu, która przecież została zbudowana od podstaw, w pośpiechu, w niecałe 3 tygodnie, trzeba otwarcie przyznać iż spisuje się ona znakomicie. Dotychczasowe statystyki Parmy to 10 zwycięstw i 3 remisy, przy imponującym bilansie bramkowym 26-3, mówią zresztą same za siebie. Patrząc już jednak na poszczególne elementy układani trenera Luigi Apolloniego, nie wszystko jest jednak takie różowe.
W zasadzie bez żadnych wątpliwości można stwierdzić, że piłkarzem który jak na razie rozczarowuje na całej linii, jest skrzydłowy Marcello Sereni. Jest to o tyle dziwne i przykre, że piłkarz ten przed startem rozgrywek typowany był na jedną z gwiazd zespołu...
Sereni to wychowanek, występującego w Serie A, Sassuolo, który w Parmie przebywa na zasadzie wypożyczenia. 19-latek bardzo dobrze spisywał się w zespole Neroverde.
W ostatnich dwóch sezonach Sereni był jednym z wyróżniających się graczy, w dość słabo spisującym się zespole Primavery Sassuolo. Ogółem we włoskich rozgrywkach U-20 wystąpił on w 50 spotkaniach i zdobył 18 bramek. Jego talent nie przeszedł niezauważony przez sztab szkoleniowy pierwszego zespołu Sassuolo, który w styczniu 2014 powołał go do kadry na mecz Serie A przeciwko Torino. W prawdzie Sereniemu nigdy nie było dane zadebiutować w oficjalnym meczu dla Sassuolo jednak miał on swoje momenty w drużynie Eusebio Di Francesco, związane głównie z letnimi okresem przygotowawczym do sezonu 14/15. Sereni często gościł w składzie Neroverde podczas meczy kontrolnych, udało mu się zdobyć nawet kilka bramek. Godny odnotowania jest fakt, iż wystąpił on w wyjściowym składzie Sassuolo podczas meczu z Juventusem w ramach Trofeo Tim. W minionym sezonie, piłkarz ten był 5-krotnie powoływany na mecz Serie A.
Przychodząc do Parmy, Sereni reklamowany był jako skrzydłowy, przypominający sposobem gry, dobrze znanego na Tardini, Nicola Sansone. Szybki, dynamiczny, przebojowy z niezła techniką, tak właśnie o nim mówiono. Wielu twierdziło ponad to, że Serie D jest zdecydowanie poniżej jego możliwości i śmiało mógłby próbować swych sił w Lega Pro bądź też w Serie B. Zderzenie z rzeczywistością okazało się jednak być dla Sereniego bardzo brutalne.
Jak dotychczas piłkarz ten zawodzi na całej linii. Dotychczas rozegrał on dla Parmy 10 spotkań (11 licząc Coppa Italia) i nie wyróżniła się w zasadzie niczym. Jedynym plusem jaki mozna zapisać na jego konto, jest wywalczenie, skądinąd bardzo wątpliwego, rzutu karnego w pierwszym spotkaniu rozgrywek z Arzignanochiampo. Na poparcie tych słów warto wspomnieć, iż Sereni jest jedynym, spośród 9 piłkarzy formacji ofensywnej Parmy, który nie ma na swoim koncie gola lub asysty.
Ktoś powie, że przecież statystyki, to przecież nie wszystko i można grać dobrze, nie zapisując się jednocześnie w meczowym protokole. Jest w tym być może trochę prawdy, jednak w przypadku Sereniego nie da się tego zastosować. Na boisku jest to gracz niezwykle irytujący. Prawdziwy jeździec bez głowy, często wdający się w bezsensowne pojedynki 1 na 1, które w większości przypadków kończą się stratą piłki. Do tego wszystkiego nieskory do pomocy drużynie przy akcjach obronnych. Patrząc na grę Parmy z Serenim w składzie, nie da się oprzeć wrażeniu, że zespół gra tak jakby w 10.
Potwierdzenia tych słów nie trzeba wcale szukać daleko, wystarczy spojrzeć na ostatni mecz przeciwko Legnano. Sereni wyszedł w nim w podstawowym składzie i dopóki przebywał on na placu gry, poczynania ofensywne Parmy nie wyglądały zbyt korzystnie. Krótko po jego zejściu z boiska, zespół nagle zaczął grać efektownie i efektywnie, akcje z przodu zaczęły się zazębiać i było w nich więcej polotu. Równie dobrze mógł to być czysty przypadek, jednak ciężko jest w to uwierzyć i faktycznie coś musi być tu na rzeczy.
Problemu z Serenim i jego grą zdaję się nie dostrzegać trener Luigi Apolloni i pomimo krytyki, która praktycznie co mecz spada na tego zawodnika ze strony obserwatorów i kibiców, szkoleniowiec uparcie twierdzi, że Marcello prezentuje się nieźle i jest ważnym elementem kadry.
W każdym zespole musi się znaleźć kozioł ofiarny, na którym można wyładować swoją frustrację. W ostatnich latach w Parmie był to Massimo Gobbi, jeszcze wcześniej Damiano Zenoni, teraz najwidoczniej pałeczka przeszła w ręce Marcello Sereniego. Być może jest to trochę nie sprawiedliwe, gdyż z pewnością nie można zrzucić wszystkich niepowodzeń zespołu na kark tak młodego zawodnika. Nie mniej jednak fakty są takie, że od zawodnika o potencjale Sereniego oczkuje się bardzo wiele i jeśli w najbliższym czasie nie zmieni on czegoś w swojej boiskowej postawie, może bardzo szybko zabraknąć dla niego miejsca w Parmie, zwłaszcza, że inni młodzi piłkarze nie próżnują.
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).
Komentarze (0)