Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Gazzetta di Parma kontynuuje wątek nowej Parmy, tym razem skupiając uwagę na piłkarzach, którzy mogą pozostać w klubie w Serie D.
Jak już powszechnie wiadomo chęć wspomożenia Parmy w rozgrywkach 4 ligi, wyrazili już wstępnie dwaj kapitanowi - Alessandro Lucarelli i Stefano Morrone. Jeśli to by się potwierdziło z pewnością w oparciu o tych doświadczonych zawodników stworzona zostałaby nowa kadra.
Morrone i Lucarelli to jednak nie wszystko. Jak informują dziennikarze w Parmie zobaczymy być może także, kilku piłkarzy znanych z sektora młodzieżowego.
Wśród nich znajdować mają się Michele Moroni (pomocnik, rocznik 1994) - były kapitan Primavery, który miniony sezon spędził na wypożyczeniu w Cremonese; Patrick Corbelli (lewy pomocnik, rocznik 1997), Davide Mazzocco (pomocnik, rocznik 1995) a także dwójka dobrze znanych snajperów z Primavery - Geremy Lombardi (rocznik 1996) i Lorenzo Mitta (rocznik 1997). Parma może też spróbować skłonić do gry Geremy'ego Broha, któremu w poprzednim sezonie udało się zadebiutować w Serie A. Jednakże w przypadku młodego pomocnika sytuacja jest bardzo problematyczna.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)