Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Mandela Keita udzielił obszernego wywiadu dla serwisu TMW, w którym opowiedział o swoim doświadczeniu w Parmie. Belgijski pomocnik poruszył również wiele kwestii natury prywatnej.
Jaka jest historia twojego imienia, Mandela?
Moja mama je wybrała. Nie trzeba wiele mówić o Nelsonie Mandeli — staram się kierować w życiu podobnymi wartościami. Zrobił bardzo wiele dobrego dla świata. Chcę być tak samo skromny jak on i zawsze ciężko pracować. Jest moim idolem i jestem wdzięczny mamie, że nadała mi imię po tak wspaniałym człowieku.
Jak rozpoczęła się twoja przygoda z piłką nożną?
Lekarz powiedział mojej mamie, że mam za dużo energii i powinienem znaleźć sposób, by ją rozładować. Lubiłem piłkę nożną, więc zacząłem grać już w wieku pięciu lat. Później ktoś dostrzegł mój talent i moja kariera nabrała rozpędu. Oczywiście nie obyło się bez trudnych momentów, ale dziś jestem tutaj i jestem szczęśliwy.
Jak wspominasz pierwsze dni po transferze do Parmy?
Klub zapłacił za mnie duże pieniądze i od samego początku we mnie wierzył. Dzięki temu zaufaniu mogę się tutaj rozwijać. Mój debiut nie był jednak łatwy — w pierwszym meczu dostałem czerwoną kartkę. Z czasem, dzięki codziennej pracy oraz wsparciu klubu i kolegów z drużyny, wszystko się poprawiło. Dużo zawdzięczam także trenerowi Chivu, pod którego okiem zrobiłem ogromne postępy.
Jak ważną postacią był dla ciebie Chivu?
Dał mi bardzo wiele. Pecchia również we mnie wierzył, ale relacja z Chivu była inna — częściowo z mojej winy, ponieważ nie byłem jeszcze w pełni zadomowiony we Włoszech i miałem sporo do nauki. Gdy przyszedł Chivu, wiele się zmieniło. Dał mi mnóstwo wiary i cennych wskazówek. Zawsze powtarzał, żebym wierzył w siebie i zwracał uwagę na detale. Dzięki niemu zrobiłem duży krok naprzód i wciąż się rozwijam.
A jak układa się twoja współpraca z Cuestą?
Bardzo dobrze. To młody trener i dla niego jest to pierwsze poważne doświadczenie w prowadzeniu zespołu z najwyższej ligi. Mamy bardzo dobre relacje. On wierzy we mnie, a ja wierzę w niego — podobnie jak cała drużyna. Wszyscy chcemy osiągać jak najlepsze wyniki i realizować cele, które sobie wyznaczyliśmy.
Czy fakt, że Cuesta jest tak młodym trenerem, pomaga tobie i innym zawodnikom?
Myślę, że tak. Łatwiej się z nim porozumieć, bo myśli podobnie jak my. Rozumie pewne rzeczy, które dla starszego trenera mogłyby być trudniejsze do zrozumienia.
Jak oceniasz Parmę i swój dotychczasowy sezon?
Nie jest źle. Wciąż mam wiele elementów do poprawy, ale rozwijam się krok po kroku. Muszę dalej ciężko pracować i pozostawać skoncentrowany, bo chcę pomóc drużynie i trenerowi w osiągnięciu celu.
Obecnie Parma walczy głównie o utrzymanie. Czy w przyszłości ten klub będzie mógł celować wyżej?
Zawsze trzeba mieć ambicje. Na ten moment musimy jednak patrzeć realistycznie i skupiać się wyłącznie na wygrywaniu meczów. Podchodzimy do każdego spotkania osobno, nie wybiegając zbytnio w przyszłość.
Jeśli chodzi o twoją pozycję na boisku — wolisz grać w pomocy z dwójką czy trójką zawodników?
Zawsze jestem do dyspozycji trenera. Mogę grać jako defensywny pomocnik, rozgrywający, a czasem również włączać się do akcji ofensywnych z piłką przy nodze. Nie ma dla mnie znaczenia, czy gram w środku pola w duecie, czy w trójce.
Często podkreślasz, jak ważna jest dla ciebie rodzina.
To prawda — rodzina jest dla mnie bardzo ważna. Moja mama, bracia, siostra oraz kuzyni. Całe swoje życie koncentruję wokół kariery i rodziny. Można powiedzieć, że gram w piłkę również dla nich. Są dla mnie ogromnym wsparciem.
Czy twoi bracia również grają w piłkę nożną?
Tak, są bliźniakami i uważam, że mają nawet większy talent ode mnie. Mają po 13 lat i jeśli dalej będą się tak rozwijać, mogą w przyszłości osiągnąć sukces. Są bardzo inteligentni, grają w Belgii niedaleko naszej rodzinnej miejscowości i są bardzo skupieni na tym, co robią. Dobrze rozumieją współczesną piłkę nożną i jej wymagania.
Czy poleciłbyś ich Parmie?
Oczywiście. Obaj są pomocnikami — jeden występuje głównie w środku pola, a drugi jest bardziej skrzydłowym.
Czy jesteś przesądny? Masz jakieś rytuały?
Tak. Przed wyjściem na boisko zawsze robię to samo — zarówno podczas meczów, jak i treningów. Na przykład zawsze najpierw zakładam lewy but, a dopiero potem prawy.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)