Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Lazio102824 - 8
2.Inter102526 - 13
3.Roma102428 - 10
4.Como102318 - 8
5.Milan102121 - 12
6.Frosinone102024 - 14
15.Parma 1088 - 15

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki
Simone Lontani 3
David Romero 2
Pontus Almqvist 1
Giovanni Fabbian 1

Wyniki Serie A

10 kolejka
Bologna 2 - 1 Monza
Udinese 2 - 5 Roma
Milan 3 - 1 Inter
Como 1 - 0 Venezia
Lazio 2 - 1 Cagliari
Frosinone 2 - 0 Torino
Lecce 1 - 2 Genoa
Juventus 2 - 0 Napoli
Sassuolo 2 - 4 Fiorentina
Atalanta 0 - 3 Parma

Zawodnik meczu

7.5

Giovanni Fabbian

vs Atalanta

74

rozegrane
minuty

1

zdobyte
bramki

1

zaliczone
asysty

Kontuzje

Adrian Bernabe

Uraz mięśnia uda

Powrót: 12 kolejka



Partnerzy

Letters in Space - Edukacyjna Kolorowanka

Aktualności

Jak najszybciej zapomnieć o występie z Bergamo

news image
© parmacalcio1913.com

Zwycięzców nie powinno się sądzić, jednakże w kontekście ostatniego meczu Parmy, przeciwko Albinoleffe, należałoby powiedzieć kilka słów, gorzkich słów...

Moim skromnym zdaniem był to zdecydowanie najgorszy mecz Parmy, za kadencji Roberto D'Aversy. W grze Gialloblu nie było ani krzty polotu czy intensywności, do których zespół tak przyzwyczaił nas w ostatnich tygodniach. Co więcej poza pierwszymi 5-10 minutami, po zespole nie było widać wielkich chęci do gry. Oczywiście poszczególni piłkarzy tacy jak Baraye czy Calaio, próbowali od czasu do czasu szarpać, jednak ich próby w obliczu bierności kolegów, z góry skazane były na porażkę.

Aktywność zespołu w ofensywie, praktycznie do zera spadła wraz z początkiem drugiej połowy. Parma grała tak jakby była święcie przekonana, że jej defensywa jest nie do sforsowania. Akcje pod bramką gospodarzy, można w zasadzie policzyć na palcach jednej dłoni. Brakowało sytuacji na skrzydła, aspekt taki jak dośrodkowania w ogóle nie istniał (no chyba że ze stałych fragmentów, które nawiasem mówiąc były fatalnie wykonywane). Poszczególni piłkarze nie brali odpowiedzialności na własne barki i prócz Baraye, ciężko jest przypomnieć sobie jakikolwiek udany drybling i wygrany pojedynek 1 na 1. Gra prze drugie 45 minut miała w zasadzie jeden i ten sam schemat. Gialloblu długo wyprowadzając piłkę z obrony, wchodzili na połowę Albinoleffe, gdzie wymieniali 2-3 podania, a następnie "oddawali" futbolówkę rywalom, by ci mogli przeprowadzić swój atak, który następnie z łatwością padał łupem defensywy, a cała operacja się powtarzała i tak w koło Macieju. Dla postronnego widza nie było to ani spektakularne ani ciekawe, zaś kibice Parmy mimo pozornego bezpieczeństwa do samego końca drżeli o kwestię zwycięstwa, gdyż dobrze zdawali sobie sprawę iż jeden drobny błąd może sprowadzić ich z nieba do piekła.     

Przyczyn słabej postawy Parmy, tuż po spotkaniu, wielu na czele z samym D'Aversą, doszukiwało się w dobrej organizacji gry zespołu Albinoleffe, ale nie oszukujmy się, mimo iż ambitna postawa gospodarzy zasługiwała na brawa, to w tym sezonie Gialloblu byli już w stanie radzić sobie z o wiele lepszymi drużynami. Można się więc pokusić o wniosek i zawiodło to na co zawsze najbardziej naciska D'Aversa, na wszystkich konferencjach prasowych, czyli zaangażowanie i determinacja.

Kilka słów należałoby też powiedzieć o poszczególnych zawodnikach. Największym zawodem był chyba Scozzarella, który w zamyśle miał pełnić rolę kreatora gry. Faktycznie często był on pod grą, miał mnóstwo kontaktów z piłką, jednak w zasadzie nic z tego nie wynikało, brak było podań otwierających drogę do bramki lub chociażby takich, które w drobnym stopniu przyśpieszały by akcje. Do tego dodać należy kiepsko bite stałe fragmenty gry. Drugim z piłkarzy, który niezbyt zachwycił swoją postawą był Scaglia. W prawdzie nie popełnił on żadnego rażącego błędu, jednak przez cały mecz sprawiał wrażenie, że gra na lewej stronie obrony niesamowicie mu ciąży. W sumie nie ma się co dziwić, mówimy przecież o zawodniku, który przez ostatnie pół roku w Serie B, z powodzeniem występował jako prawoskrzydłowy... Z drugiej strony znakomite wrażenie w debiucie zrobił Di Cesare, który na tle graczy Albonoleffe wyglądał jak profesor i z dzieciną łatwością kończył większość ataków rywali.

Reasumując. O meczu w Bergamo, należałoby jak najszybciej zapomnieć i nigdy podobnego występu nie powtarzać. Parma może mówić o naprawdę sporym szczęściu, że po tak mizernym przedstawieniu udało jej się dopisać do swojego dorobku 3 punkty. W zasadzie jedyną rzeczą, prócz wyniku, za którą możemy chwalić zespól D'Aversy jest gra obronna, jednak z drugiej strony ciężko jest się nie oprzeć wrażeniu, że gdyby rywale dysponowali choćby ciut większą jakością z przodu cała sprawa mogłaby się zakończy w zdecydowanie mniej korzystny sposób.







Komentarze (0)






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze








Czy wiesz, że...

Atletico Madryt, CSKA Moskwa, Glasgow Rangers, Sparta Praga i Wisła Karków, to zagraniczne zespoły z którymi Parma najczęściej mierzyła się w europejskich pucharach. Z każdym z tych rywali Gialloblu mieli okazję grać czterokrotnie.

Swój 1000 mecz na poziomie Serie A, Parma rozegrała 31 marca 2025 roku. Wówczas na Stadio Marcantonio Bentegodi, Crociati bezbramkowo zremisowali z Hellasem.

Zdjęcie tygodnia

Giovanni Fabbian został bohaterem meczu, który wymka się logice. W Bergamo, Parma ograła Atalantę 3:0.

Video tygodnia

Atalanta 0:3 Parma: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox