Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Matteo Guazzo, który w ostatnim dniu mercato opuścił Parmę na rzecz Mantovy, udzielił bardzo gorzkiego wywiadu, dotyczącego swojej przygody na Stadio Tardini.
Jakie masz odczucia związane z pobytem w Parmie?
Szczerze powiem, że przybycie do Parmy, było błędem z mojej strony. Gdy związałem się z tym klubem czułem się ważnym elementem drużyny i liczyłem na piękną przygodę. Niestety od początku nie wiodło mi się dobrze, a czerwona kartka z meczu przeciwko Castelfranco, tak naprawdę ukształtowała mój los na Tardini. Nie udało się go zmienić nawet dzięki dwóm ważnym bramką, w spotkaniach z Rovigo. Mogę powiedzieć, że tak naprawdę nigdy nie dano mi szansy pokazania własnych możliwości.
Czy winą mogło być Twoje podejście do treningów?
Mam 34 lata i normalne jest, że na treningach nie będę w tak dobrej formie fizycznej jak 20-latek, jednak zawsze trenowałem z pełnym profesjonalizmem.
Jak wyglądała sprawa Twojego transferu do Mantovy?
W dniu 31 grudnia poinformowano mnie, że klub chce mnie sprzedać, nie wyjaśniając przy tym dlaczego. Pewnie nie mieściłem się w planach trenera, jednak nikt nie raczył mnie o tym poinformować. Kilka zespołów zaczeło się ze mną kontaktować, ja jednak wciąż w pełni profesjonalnie starałem się wykonywać swoją pracę. Tak jak już powiedziałem jestem rozczarowany tym, jak zakończyła się moja przygoda w Parmie. To doświadczenie zaczęło się źle i skończyło się gorzej. Niestety czasem tak już w życiu bywa.
Czego najbardziej żałujesz?
Tego, że tak naprawdę nigdy nie było dane pokazać mi prawdziwego oblicza Guazzo. Nigdy nie rozegrałem dwóch kolejnych spotkań, przez co nigdy nie mogłem wskoczyć na odpowiedni poziom zarówno psychiczny jak i fizyczny. Nigdy więc nie miałem możliwości by udowodnić swoją wartość dla zespołu. Nie wiem dlaczego tak się stało, każdy inny zawodnik, który przybywał do Parmy w ciągu ostatniego roku, zawsze otrzymywał swoje szanse. Ja nie. Nigdy nie byłem doceniony, a raczej tylko wygwizdywany. Śmiało mógłbym napisać książkę o tym co przeszedłem.
Masz żal do fanów Parmy?
Logika kibiców jest prosta, jeśli ktoś nie gra to pewnie słabo trenuje. Z zewnątrz pewnie patrzyłbym na to tak samo, więc nie mogę ich za to winić. Denerwowało mnie jedynie to, że byłem wygwizdywany bez powodu. Szanowałem kibiców i zawsze chciałem dać im od siebie jak najwięcej.
Czy w Twojej opinii popełniłeś jakieś błędy?
Błędem było przybycie do Parmy, z myślą że znalazłem spokojną przystać, w której mogę być kimś naprawdę ważnym.
Jak się układały Twoje relacje z kolegami z zespołu?
Moi koledze z zespołu zawsze mnie szanowali, podobnie jak ja ich. Czułem się w ich towarzystwie komfortowo.
Mogłeś zrobić coś więcej?
Pytanie tylko co? Klub zawsze kładł mi kłody pod nogi. Zdobyłem ważną bramkę w meczu z Delta Rovigo, po czym zasiadłem na ławce, później ponownie trafiłem z tym zespołem i była to jednak z bramek przesądzających o naszym awansie. Efekt był jednak taki sam. Identyczna sytuacja miała miejsce w tym sezonie. W meczu z Forli zaliczyłem gola i asystę, a następnie przez kika spotkań nie powąchałem boiska. Czy to jest normalne?
Jak układały się Twoje relacje z D'Aversą?
Dzięki trenerwoi D'Aversie ponownie poczułem się 100% zawodnikiem. Pozwolił mi na nowo uwierzyć w siebie i to, że jestem coś warty. Za to zawsze będę mu wdzięczny.
Czyli wychodzi na to, że Twoje niepowodzenie było winą Apolloniego?
Nie mam nic przeciwko Panu Apolloniemu. Nie dawał mi tyle szans ile bym chciał, ale nasze relacje nigdy nie były tak złe jak opisywali to dziennikarze.
Wkrótce przyjdzie Ci zagrać przeciwko Parmie.
Zaczyna się dla mnie nowa przygoda i dam z siebie wszystko dla Mantovy. Chcę znaleźć ciągłość i wrócić do wielkiej formy.
Co zapamiętasz najlepiej ze swojej gry na Tardini?
Moje najlepsze wspomnienie to gol przeciwko Delat Rovigo, w meczu, który zdecydował o naszej promocji. Zdobyłem bramkę na oczach mojego ojca, który po raz ostatni widział jak gram. Bardzo mi go brakuje gdyż, zawdzięczam mu w zasadzie wszystko. Zawsze był moją ostoją i wspierał w każdej decyzji.
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).
Komentarze (0)