Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Alberto Gilardino za pośrednictwem swojego Instagrama udzielił wywiadu dziennikarzowi - Nicolo Schirze, w którym powiedział się między innymi na temat czasu spędzonego w Parmie.
"Swojego najpiękniejszego gola w karierze zdobyłem w barwach Parmy, w meczu przeciwko Interowi. Wpierw zrobiłem "sombrero" Cordobie, a następnie skierowałem piłkę do siatki nożycami. Niezapomniany partner z boiska? Znakomicie wspominam współpracę z Morfeo. Rozumieliśmy się praktycznie bez słów, a mając kogoś takiego za plecami wszystko stawało się bardzo proste. On zawsze wiedział jaką piłkę do mnie zagrać, to była przyjemność grać z nim w jednej drużynie. Prandelli? Mogę śmiało powiedzieć, że Prandelli i Parma zbudowali mnie jako piłkarza. Stosowane przez niego 4-2-3-1 było jak prawdziwa maszyna, każdy wiedział co ma grać i przynosiło to wspaniałe wyniki. Cieszynak ze skrzypcami? Pomysł ten narodził się w Parmie. Byłem na kolacji z Marco Marchionnim w restauracji gdzie gościom przygrywał skrzypek. Stwierdziłem wówczas że byłby to ciekawy sposób celebracji bramki. Szybko mogłem to przetestować, bowiem już trzy dni później strzeliłem gola w meczu z Udinese. Ogół wspomnień z Parmy? Grając w barwach tego klubu strzeliłem 50 bramek i nie ulega żadnej wątpliwości, iż była to dla mnie fantastyczna przygoda, która dodatkowo była pełna wzlotów i upadków. Przed upadkiem Parmalat walczyliśmy o Ligę Mistrzów, po to by nagle stać się ligowym autsajderem. Dlaczego wtedy nie odszedłem? Miałem doskonałe relacje z rodziną Tanzich, do tego czułem też że mam dług do spłacenia wobec tego klubu, dlatego też nie zamierzałem opuszczać Tardini w tej trudnej sytuacji. Sezon 04/05? To kolejne irracjonalne wspomnienie. W Pucharze UEFA doszliśmy do półfinału, z kolei w lidze cudem uchroniliśmy się przed spadkiem. Żałuje tego, że nie mogłem zagrać przeciwko CSKA, gdyż trener Carmignani jasno postawił priorytety i chciał mnie w pełnej formie na ligę. Adriano? Grałem z nim przez krótki czas, ale było to niezwykłe doświadczenie. Na boisku był on jak zwierze spuszczone ze smyczy, po prostu nie do zatrzymania."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)