Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Giuseppe Rossi udzielił ekskluzywnego wywiadu dla serwisu ParmaLive.com, w którym wypowiedział się na temat swojej, krótkiej bo krótkiej, ale za to bardzo intensywnej i znaczącej, przygody w pierwszym zespole Crociatich.
W 2004 roku opuściłeś Parmę i udałeś się do Manchesteru United, jak wówczas jako młody gracz to odbierałeś, jakie to miało znaczenie dla Twojej dalszje kariery?
To było dla mnie jak spełnienie marzeń i wielki krok w kierunku osiągnięcia czegoś więcej w futbolu. Z Manchesterem podpisałem sój pierwszy profesjonalny kontrakt, od razu zacząłem trenować z pierwszą drużyną, a mecze grałem w zespole rezerw. Już same treningi z tak wieloma znakomitymi zawodnikami klasy światowej naprawdę wiele mi dały i wywarły spory wpływ na moją dalszą drogę. Do tego wszystkiego dochodziła jeszcze osoba Sir Alexa Fergusona. Jednym słowem ten transfer miał same plusy.
Jakie były Twoje relacje z Fergusonem? Czy to prawda, że porównywał Cię do Raula?
Niech pomyślę, bardziej niż do Raula, porównywał mnie do Zoli. Przez kilka pierwszych miesięcy mówił mi, że wyglądam i zachowuje się na boisku bardzo podobnie do niego, a to w Anglii bardzo wielki komplement bowiem Zola zostawił tam po sobie niezatarte wrażenie.
Zadebiutowałeś w Premier League, FA Cup i Comunity Shield i zdobyłeś nawet gola, potem jednak Manchester wypożyczył Cię do Newcastle, gdzie jednak sprawy nie potoczyły się za dobrze.
To prawda, nie był to najlepszy okres w mojej karierze, zaś wypożyczenie do Newcastle zostało przerwane przez samego Fergusona, który stwierdził iż klub ten nie wywiązał się z obietnic regularnej gry dla mnie. Potem nagle pojawiła się oferta powrotu do Parmy, na sześć miesięcy.
Czy decyzja o powrocie do klubu w którym dorastałeś przyszła Ci łatwo?
Przyjąłem to entuzjastycznie. W młodości występowałem w Parmie wspólnie z Lupolim, Desseną i Cigarinim, którzy zrobili świetną karierę. Razem sięgnęliśmy po młodzieżowe mistrzostwo Włoch dla Parmy, tak więc nie miałem większych wątpliwości. Transfer był zaś możliwy dzięki pracy i staraniom dyrektora sportowego Zamagny, który kilkukrotnie pojawił się w Manchesterze w mojej sprawie. W samych superlatywach wypowiadał się ona na temat powstającego na Tardini nowego projektu, a ja natychmiast zdecydowałem, że chcę wziąć w tym udział.
W czasie, w którym przybyłeś do klubu, Parma była w tragicznej sytuacji w lidze, mając na koncie 12 punktów i w zasadzie pewną perspektywę spadku.
Sprawa wydawała się być przegrana, jednak my piłkarze mieliśmy na ten temat inne zdanie i postanowiliśmy walczyć do końca, rozpoczynając szaloną drogę do utrzymania. Swoje zrobiło też przyjście pana Ranieriego, który ostatecznie pomógł scementować nasz zespół. I tka na przekór wszystkim dokonaliśmy niemożliwego. To było coś niesamowitego, pamiętam, jak dziś, że po ostatnim meczu sezonu wjechaliśmy autobusem na środek miasta i fetowaliśmy utrzymanie razem z kibicami, tak jakbyśmy zdobyli właśnie mistrzostwo. Fani skandowali też moje imię, było to niezwykłe przeżycie, miałem wówczas ledwie 19 lat i nic podobnego do tej pory mi się nie przytrafiło.
Przybyłeś do Parmy 19 stycznia, gdy trenerem był jeszcze Stefano Pioli, i już w swoim debiucie, przeciwko Torino, zdobyłeś bramkę.
Doskonale pamiętam tego gola, oglądałem go tysiące razy. To bez wątpienia jeden z najważniejszych goli w mojej karierze. Zdobyłem go w bardzo trudnym momencie, mecz był bardzo wyrówany, obie strony miały swoje szanse, jednak dzięki mojemu trafieniu z ostatnich minut bezcenne trzy punkty zostały u nas.
Co najlepiej wspominasz z 6 miesięcy spędzonych wówczas w Parmie?
Wiele rzeczy. Tak jak już wspomniałem, nigdy nie zapomnę kibiców i tego w jaki sposób mnie przyjęli, traktowali mnie jak prawdziwego króla, a ja starałem się im odwdzięczyć na boisku najlepiej jak potrafiłem. To nie jest tak, że przybyłem tam tylko jako najemnik. Już wówczas Parma znaczyła dla mnie wiele i całą sprawę związaną z walką o utrzymanie klubu traktowałem bardzo osobiście. Miałem też nadzieję na pozostanie tam trochę dłużej. Niestety koniec końców wyszło tylko sześć miesięcy, ale za to jak wspaniałych. Stworzyliśmy wówczas znakomitą grupę, która na boiksy grała pięknie i widowiskowo, wieńcząc sezon osiągnięciem czegoś co na starcie wydawało się niemożliwe.
Jaka była największa siła tamtej Parmy?
Zjednoczona i zdeterminowana grupa. Mimo trudnej sytuacji zawsze czuliśmy wsparcie kibiców, to dla nich każdej niedzieli na boisku dawaliśmy z siebie wszystko.
Czy po tych sześciu miesiącach była szansa na pozostanie w Parmie?
Owszem była. Po obu stronach była chęć kontynuowania współpracy. Ówczesny prezydent Ghirardi chciał mnie wykupić z Manchesteru, jednak by mogło być to możliwe musiał znaleźć partnera w postaci wielkiego włoskiego klubu. Wiem, że zapytanie zostało złożone chociażby do Juve i Interu, jednak nikt nie był wówczas zainteresowanym tym, żeby wspólnie z Parmą, we mnie zainwestować. Wróciłem więc do Uinted, a później zgłosił się po mnie Villarreal.
Najważniejsze trafienie w barwach Parmy?
Pierwsze co przychodzi na myśl, to wspominany już gol, w debiucie z Torino. Poza tym wyróżniłbym jeszcze bramkę z ostatniego meczu przeciwko Messinie.
Czy śledzisz Serie A i poczynania Parmy?
Tak staram się to robić. Parma miała naprawdę imponujący start mistrzostw. Widać, że klub ten jest budowany z głową i ma potencjał do tego by nawiązać do dawnych sukcesów. Celem na ten sezon jest utrzymanie, ale nie ukrywam, że byłoby mi bardzo miło gdyby Crociati wrócili do Europy.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)