Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 23 | 6 | 8 - 0 | |
| 2. | Inter | 2 | 6 | 5 - 1 | |
| 3. | Milan | 2 | 6 | 4 - 1 | |
| 4. | Juventus | 2 | 6 | 3 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 2 | 6 | 3 - 1 | |
| 6. | Lazio | 2 | 6 | 2 - 0 | |
| 16. | Parma | 2 | 0 | 0 - 3 |
| Zawodnik | Bramki |
| 2 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Milan | 2 - 0 | Venezia | ||
| Sassuolo | 2 - 1 | Torino | ||
| Fiorentina | 0 - 3 | Frosinone | ||
| Juventus | 2 - 0 | Parma | ||
| Napoli | 1 - 2 | Como | ||
| Cagliari | 0 - 1 | Inter | ||
| Monza | 2 - 3 | Udinese | ||
| Lazio | 1 - 0 | Genoa | ||
| Lecce | 0 - 4 | Roma | ||
| Atalanta | 1 - 0 | Bologna | ||
vs Cremonese
90
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 8 kolejka
Marco Ferrari w swoich mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym wyraził swoje przekonanie co do tego, że Crociatich stać na dokonanie cudu i utrzymanie się w Serie A.
"Właśnie wtedy gdy jesteś na deskach, a wszyscy wokół śmieją się z ciebie i skazują na porażkę, chęć walki i udowodnienia im, że są w błędzie, powinna być tym co cię napędza. Nigdy nie byliśmy normalną drużyną, Parma jest synonimem upadku, ale także waleczności i niezłomności, które nieraz pozwalały nam osiągać rzeczy, które inni określali mianem niemożliwych. To właśnie w najgorszych i najtrudniejszych momentach, często byliśmy w stanie wydobyć z nas to co najlepsze i przekraczać bariery. Czas na nowo znaleźć sobie siłę i motywację. Nie wolno nam się poddać, gdyż los ciągle jest w naszych rękach. Parma Calcio to wspaniały klub, świetny zespół złożony z dobrych zawodników prowadzonych przez trenera, który już nie raz dokonywał niemożliwego" Jedność, determinacja i entuzjazm to wszystko czego nam teraz trzeba. Naprzód Parmo! Przed Tobą dziesięć bitew, w których możesz napisać kolejną piękną historię. Forza Parma. Sempre."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)