Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Roma2368 - 0
2.Inter265 - 1
3.Milan264 - 1
4.Juventus263 - 0
5.Atalanta263 - 1
6.Lazio262 - 0
16.Parma 200 - 3

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki

Wyniki Serie A

2 kolejka
Milan 2 - 0 Venezia
Sassuolo 2 - 1 Torino
Fiorentina 0 - 3 Frosinone
Juventus 2 - 0 Parma
Napoli 1 - 2 Como
Cagliari 0 - 1 Inter
Monza 2 - 3 Udinese
Lazio 1 - 0 Genoa
Lecce 0 - 4 Roma
Atalanta 1 - 0 Bologna

Zawodnik meczu

6.0

Giovanni Daffara

vs Cremonese

90

rozegrane
minuty

0

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Han Nicolussi Caviglia

Uraz mięśnia dwugłowego

Powrót: 8 kolejka



Partnerzy

Aktualności

D'Aversa: "Chcemy pożegnać się z godnością"

news image
© parmacalcio1913.com

Na przedmeczowej konferencji prasowej, Roberto D'Aversa, praktycznie w pełni skupił się, nie tyle na spotkaniu z Atalantą, co na komentowaniu sytuacji w zespole po poniedziałkowej degradacji do Serie B.

 

Jak nastroje po ostatnim meczu?

Muszę szczerze powiedzieć, że nie zniosłem tego dobrze. Przez kilka dni miałem problemy z dojściem do siebie, wciąż nie mogę uwierzyć w to co się stało. Nie chodzi tu tylko o aspekt zawodowy i moje poczucie ambicji, ale ten spadek dotknął mnie bardzo jako człowieka. Czuję się mocno związany z Parmą i świadomość, że prowadzona przeze mnie drużyna spadła z Serie A, bardzo mnie boli.

 

Jaki plan na najbliższe cztery mecze?

Podtrzymuje to co powiedziałem jeszcze przed spotkaniem z Torino. Naszym celem musi być gra z zachowaniem pełnego szacunku do barw, jakie reprezentujemy. Mimo, iż mamy sporo ograniczeń i popełniamy całą masę błędów, nie możemy pozwolić sobie na brak zaangażowania i determinacji, który widziałem w zespole chociażby w pierwszej połowie meczu w Turynie. Sezon jest już przegrany i nic tego nie zmieni, wciąż jednak mamy o co walczyć. Chcemy pożegnać się z Serie A z godnością.

 

Wspomniałeś o błędach i ograniczeniach. Co według Ciebie jest największą bolączką tego zespołu?

Czuję się winny tego jak prezentuje się zespół. Cechą charakterystyczną prowadzonych przeze mnie drużyn była umiejętność pełnego skupienia się na celu i punktowania, nawet mimo bardzo niekorzystnej sytuacji boiskowej. W takim duchu prezentowaliśmy się zarówno w Lega Pro, Serie B, jak i Serie A. Tymczasem w obecnym sezonie, pod kątem czysto technicznym nasza gra stoi na o wiele wyższym poziomie, jednak przy okazji kompletnie zatraciliśmy zdolność do regularnego punktowania. Można to tłumaczyć na różne sposoby, być może zespół jest już na tyle zaspokojony i wyeksploatowany, że przestał odczuwać głód zwycięstwa. To wciąż mój problem, gdyż świadczy o tym, że nie byłem dostatecznie dobry w zakresie motywacji.

 

Jaka będzie Twoja przyszłość?

W tej chwili nie ma sensu o tym rozmawiać. Skupiam się w pełni na pracy i tym, by jak najlepiej zakończyć sezon. Gdy mistrzostwa dobiegną końca, usiądziemy z kierownictwem i na spokojnie wszystko przeanalizujemy. Mam jeszcze roczny kontrakt, jednak jeśli klub mnie o to poprosi mogę rozważyć jego rozwiązanie. Wiedz, że wróciłem do klubu nie z powodu kontraktu i pieniędzy, a chęci pomocy zespołowi, z którym przez lata bardzo się związałem. Moja misja zakończyła się niepowodzeniem i bardzo tego żałuję.

 

Żałujesz, że wróciłeś?

Nie, nie żałuję. Być może popełniłem pewne błędy, dokonałem złych wyborów i analiz, jednak od zawsze wierzyłem w to, że Parmę można utrzymać. Nie udało mi się to za co przepraszam, jednak nie żałuję swojej decyzji o powrocie.

 

Chciałbyś powiedzieć coś kibicom?

Na wstępie chcę zaznaczyć, że jednym z najpiękniejszych wieczorów w mojej zawodowej karierze, był ten w La Spezi, w którym przypieczętowaliśmy awans do Serie A, z kolei najgorszym poniedziałek w Turynie. Zagraliśmy tragiczny mecz i w smutny sposób podsumowaliśmy słaby sezon. Rozumiem więc w pełni złość, rozczarowanie, frustrację, a także ataki wymierzone przez kibiców w zespół. Jest mi przykro, że do tego doszło, jednak w żadnym wypadku nie zmienia to mojego stosunku do klubowej społeczności Parmy, która jest unikatowa i wyjątkowa. Bardzo żałuję, że w tym sezonie nie było nam dane grać przed publicznością, bowiem to również mogłoby wpłynąć pozytywnie na nasze rozgrywki i postawę. Nasi fani zawsze byli dla nas wsparciem i na zakończenie chciałbym im powiedzieć, że pomimo tego, że w tym sezonie zawiedliśmy, szczerzę wierzę we to, że Parma szybko powróci na należne jej miejsce - do Serie A.

 

Czy gdybyś pracował od początku sezonu byłoby inaczej?

Nie zamierzam oceniać pracy mojego poprzednika, gdyż nie jestem od tego. Fakt jest taki, że mamy zespół, który pod kątem czysto technicznym ma wielkie możliwości i spokojnie mógłby myśleć o miejscu w okolicach środka tabeli. Być może gdybym został, sytuacja potoczyłaby się inaczej, gdyż jest zasadnicza różnica pomiędzy stałą pracą z zespołem, a przejmowaniem go w trakcie rozgrywek. Nie dowiemy się jednak tego i prowadzenie takich rozważań mija się z celem.

 

Oczywistym jest to, że czujesz rozczarowanie, ale czy czujesz się też zdradzony?

Co do rozczarowania to nie będę ukrywał, że jest ono ogromne. W trakcie półtorej miesiąca przytrafiło nam się coś czego inne zespoły doświadczają na przestrzeni kilku lat. Ilość spotkań, w których prowadziliśmy, nawet dwoma bramkami, a których ostatecznie nie byliśmy w stanie wygrać, była zatrważając. Do tego w dużej liczbie gier, decydujące bramki traciliśmy w doliczonym czasie gry, tak było chociażby we Florencji czy Cagliari, które jest dla mnie wciąż krwawiącą raną. Tego typu wyniki muszą zostawić trwały ślad. Wiem, że wielu zrzuca winę na moich piłkarzy, jednak ja nie zamierzam się nimi zasłaniać, gdyż jestem winny w takim samym stopniu. Mówi się, że porażka jest sierotą, to nieprawda, wszyscy jesteśmy bowiem za nią odpowiedzialni. Co do bycia zdradzonym to nigdy tak się nie czułem. Zarówno zespół, jak i kierownictwo zawsze byli blisko mnie, dzięki czemu łatwiej było rozładować złość i frustracje po kolejnych porażkach. Jestem człowiekiem bardzo ambitnym i mam bardzo zły stosunek do porażek, nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić jak się teraz czuję, z tą całą odpowiedzialnością i poczuciem, że moja Parma spadła do Serie B.

 

Czy w ostatnich meczach możemy spodziewać się większej liczby szans dla młodych piłkarzy?

W trakcie najbliższego tygodnia rozegramy trzy spotkania, mamy w kadrze 23 piłkarzy, wliczając w to trzech bramkarzy, zatem wielu zawodników może liczyć na swoją szansę. Co do wyborów personalnych, to zawsze staram się ich dokonywać w oparciu o obiektywne wskaźniki, postawę na treningach i w meczach, a nie prywatne sympatie. Ostatnio dwukrotnie jako starter grał Dierckx, w związku z czym wielu zarzuciło mi, że lubię go bardziej od Valentiego. To nie prawda, Daan zapracował na swoje miejsce w składzie, z kolei Lautaro od dłuższego czasu boryka się z problemami fizycznymi, z powodu których nie jest zdolny do gry na 100%. TAk więc jeszcze raz to podkreślę, jutro na boisko wybiegnie najsilniejszy możliwy skład. Interesuje mnie tylko mecz z Atalantą, zaś kwestia programowania przyszłego sezonu leży po stronie kierownictwa.







Komentarze (0)






Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze








Czy wiesz, że...

Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.

Zdjęcie tygodnia

Zero punktów po dwóch kolejkach. Parma w bardzo słabym stylu rozpoczyna nowy sezon Serie A.

Video tygodnia

Parma 0:2 Cremonese: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox