Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Kibice Parmy po raz kolejny pokazali, że niezależnie od okoliczności będą wspierać zespół. Podczas spotkania z Atalantą, tifosi Gialloblu tłumnie zjawili się na Stadio Tardini.
Na trybunie najzagorzalszych fanów - Curva Nord, podczas meczu prócz okrzyków zagrzewających zawodników do boju, można było również słyszeć, będące komentarzem do aktualnej sytuacji klubu.
Wśród tego typu okrzyków bądź też przyśpiewek najczęściej pojawiały: "Ghirardi pezzo di merda", "Manenti vafanculo" czy też "Manenti vattene". Przekaz ze strony kibiców jest na tyle klarowny, że nie wymaga to większego komentarza. Oprócz okrzyków, na Curva Nord pojawiły się także transparenty przeciwko obecnym obecnym i byłym władzom, a także Lega Serie A i FIGC.
Z rzeczy zdecydowanie bardziej pozytywnych, należałoby wspomnieć o końcowym podziękowaniu dla zespołu, a w szczególności Alessandro Lucarelliego, którego nazwisko było skandowane przez kibiców po zakończeniu meczu. Tego typu sytuacji na prawdę nie mają miejsca często i wygląda więc na to, że doświadczony obrońca, swoją postawą już zapewnił sobie miejsce w klubowym kanonie.
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)