Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Roma | 1 | 3 | 4 - 0 | |
| 2. | Inter | 1 | 3 | 4 - 1 | |
| 3. | Napoli | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 4. | Lecce | 1 | 3 | 2 - 0 | |
| 5. | Atalanta | 1 | 3 | 2 - 1 | |
| 6. | Cagliari | 1 | 3 | 1 - 0 | |
| 13. | Parma | 1 | 0 | 0 - 1 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | 2 - 1 | Sassuolo | ||
| Bologna | 0 - 1 | Lazio | ||
| Frosinone | 0 - 1 | Juventus | ||
| Parma | 0 - 1 | Cagliari | ||
| Genoa | 0 - 2 | Napoli | ||
| Inter | 4 - 1 | Monza | ||
| Roma | 4 - 0 | Fiorentina | ||
| Torino | 1 - 2 | Milan | ||
| Udinese | 1 - 1 | Como | ||
| Venezia | 0 - 2 | Lecce | ||
vs Cagliari
75
rozegrane0
zdobyte0
zaliczoneUraz mięśnia dwugłowego
Powrót: 3 kolejka
Herna Crespo w rozmowie z Mediaset, wrócił pamięcią do swojego pierwszego kontaktu z włoską piłki czyli początków jego przygody z Parmą.
"Bardzo chciałem przejść do Włoch, gdyż uważałem to, za najlepszy możliwy scenariusz rozwoju mojej kariery. Mocno zabiegała o mnie Parma, która była małym zespołem, jednak mimo to miała bardzo wielkie ambicje. Gdy tylko pojawiła się propozycja, nie wahałem się długo i postanowiłem z niej skorzystać. Proces aklimatyzacji nie był jednak prosty, nie mówiłem po włosku co zdecydowanie wszystko utrudniało. Moje pierwsze miesiące w Parmie zbiegły się z początkiem pracy Ancelottiego w tym klubie. Początki był trudne, po sześciu miesiącach zajmowaliśmy w tabeli miejsce czwarte od końca, potem jednak udało się nam wygrać z Milanem i Juventusem, co dodało nam animuszu i rozgrywki skończyliśmy na drugiej lokacie. Nie tylko Parma miała problemy na boisku, tyczyło się to również mnie. Za każdym razem gdy dotknąłem piłki byłem wygwizdywany, jednak nigdy się nie poddałem i w końcu udowodniłem swoją wartość, zdobywając w rundzie rewanżowej 11 goli. Później było już tylko lepiej."
Tak prezentują się nazwiska piłkarzy, którzy wystąpili w pierwszym oficjalnym spotkaniu Parmy: Pellacini, Giacosa, Rossini, Gentili, Ghini, Pasquali, Bocconi, Rebecchi, Aiolfi I, Lumetti, Montanari.
Komentarze (0)