Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Fiorentina | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 2. | Inter | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 3. | Torino | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 4. | Milan | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 5. | Napoli | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 6. | Roma | 0 | 0 | 0 - 0 | |
| 7. | Parma | 0 | 0 | 0 - 0 |
| Zawodnik | Bramki |
| 1 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Atalanta | ? - ? | Sassuolo | ||
| Bologna | ? - ? | Lazio | ||
| Frosinone | ? - ? | Juventus | ||
| Parma | ? - ? | Cagliari | ||
| Genoa | ? - ? | Napoli | ||
| Inter | ? - ? | Monza | ||
| Roma | ? - ? | Fiorentina | ||
| Torino | ? - ? | Milan | ||
| Udinese | ? - ? | Como | ||
| Venezia | ? - ? | Lecce | ||
vs Sassuolo
90
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz pachwiny
Powrót: sezon 26/27Uraz kości strzałkowej
Powrót: sezon 26/27Uraz mięśnia zginacza
Powrót: sezon 26/27
Benjamin Cremaschi udzielił wywiadu dla Corriere dello Sport, w którym opowiedział o swojej piłkarskiej drodze, życiu w Miami, rehabilitacji oraz oczekiwaniach przed nadchodzącym sezonem.
Czy trudno było zostać profesjonalnym piłkarzem?
Mniej więcej. Zawsze lubiłem piłkę nożną. Grałem też w rugby, ale w Stanach Zjednoczonych nie jest to aż tak popularny sport, podczas gdy piłka nożna rozwija się bardzo dynamicznie. Gra w nią cały świat. Wybrałem właśnie ją, ponieważ wierzyłem, że otworzy przede mną więcej możliwości. Dołączyłem do Interu Miami i zostałem zawodowym piłkarzem.
Czy miałeś szczęśliwe dzieciństwo?
Tak. Moi rodzice nigdy nie wywierali na mnie presji, żebym został piłkarzem czy rugbystą ani żebym był lepszym sportowcem od swoich rówieśników. Zawsze mnie wspierali i pomagali mi w podejmowaniu własnych decyzji. Gdybym chciał zostać lekarzem, również miałbym ich pełne wsparcie. Studiowałem nawet przez dwa lata, a kiedy zrezygnowałem ze studiów, oni to zrozumieli.
Kim byłbyś, gdyby nie udało Ci się zostać zawodowym piłkarzem?
Zostałbym biznesmenem.
Wtedy nie miałbyś okazji grać z Messim.
To prawda. Leo znaczy dla Argentyńczyków wszystko. Czuję się szczęśliwy, że mogłem dzielić z nim to doświadczenie w Miami. Jako piłkarz nie ma co do tego żadnych wątpliwości – wszyscy wiemy, kim jest dla Argentyny i całego piłkarskiego świata. Poza boiskiem mogę powiedzieć, że jest bardzo spokojnym i życzliwym człowiekiem. Zawsze stara się pomagać innym i nie myśli wyłącznie o sobie. Chce jak najlepiej dla swoich kolegów z drużyny. Rozmawiałem z nim z ogromnym szacunkiem, bo nie chciałem mu przeszkadzać – jest przecież jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi na świecie. Miło było jednak słuchać jego rad, bo zawsze starał się mi pomóc.
Jak wyglądało Twoje życie w Miami?
Miami jest pięknym i bardzo spokojnym miastem, choć turyści często mają na ten temat inne wyobrażenie. Zawsze jest tam coś do zrobienia. Od Wynwood – modnej dzielnicy słynącej ze sztuki ulicznej, ogromnych murali i klubów – po centrum miasta. Brickell zachwyca panoramą z widokiem na zatokę Biscayne. Nie brakuje tam atrakcji, klubów czy plaż, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Czy trudno było zamienić Miami na Parmę?
Kiedy przyjechałem do Parmy z Miami, nie byłem przyzwyczajony do życia w miejscu, gdzie występują cztery pory roku. Trochę mnie to zaskoczyło. A życie nocne? O tym opowiem później (śmiech).
Jak przebiega Twoja rehabilitacja? Jesteś gotowy do gry?
Jestem już na finiszu. Trenuję indywidualnie, ale to ostatni etap rehabilitacji. Myślę, że wrócę do treningów z drużyną za tydzień lub dwa. Wszyscy liczymy na dobry sezon i poprawę względem poprzednich rozgrywek.
Cieszysz się z pozostania w Parmie?
Dobrze znam tę drużynę i cieszę się, że mogę kontynuować tutaj swoją karierę. W poprzednim sezonie wiele wycierpieliśmy, ale myślę, że możemy być zadowoleni z osiągniętych rezultatów. Ta drużyna ma jedną wyjątkową cechę – jesteśmy bardzo zjednoczeni zarówno na boisku, jak i poza nim.
Jak radziłeś sobie z przymusową przerwą od gry?
Zrozumiałem, że w piłce wszystko może zmienić się bardzo szybko, ale zawsze pojawia się kolejna szansa. Chciałbym już teraz grać, być ważną częścią tej drużyny i pomagać jej najlepiej, jak potrafię. Chcę ciężko pracować i stać się najlepszym piłkarzem, jakim mogę być dla Parmy.
Czy Pellegrino zostanie w Parmie?
Nie wiem. Mogę jedynie powiedzieć, że to świetny zawodnik. Wszyscy wiemy, jak wiele daje tej drużynie. W poprzednim sezonie strzelił 12 lub nawet więcej goli. Jeśli odejdzie, z pewnością będzie nam go brakowało.
Źródło:
G. Trupo, Benjamin Cremaschi «Mi manda Lionel», „Corriere dello Sport”, 02.08.2026, s. 26.
W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.
Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).
Komentarze (0)